Obturacyjny bezdech senny to choroba, która przez długi czas może pozostawać niezauważona. Często bywa bagatelizowana, ponieważ jej najbardziej rozpoznawalnym objawem jest chrapanie. Tymczasem problem jest znacznie poważniejszy – powtarzające się w nocy epizody zatrzymania lub spłycenia oddechu prowadzą do niedotlenienia organizmu i licznych, niebezpiecznych konsekwencji zdrowotnych.
Istotą choroby są zaburzenia oddychania podczas snu, najczęściej pojawiające się w pozycji leżącej na plecach. Wówczas dochodzi do obniżenia napięcia tkanek miękkich w obrębie głowy i szyi, co powoduje zwężenie dróg oddechowych i utrudnia swobodny przepływ powietrza.
Jak wyjaśnia Mirosław Szczepański, specjalista otolaryngologii i chirurgii głowy i szyi, bezdech senny to nie tylko uciążliwe chrapanie. W rzeczywistości pacjent w trakcie snu przestaje oddychać, a jego organizm nie otrzymuje odpowiedniej ilości tlenu. Wyróżnia się dwa główne typy tego schorzenia: bezdech centralny, częściej występujący u osób starszych, oraz obturacyjny, wynikający ze zwężenia dróg oddechowych.
Kto jest narażony?
Do najczęstszych czynników ryzyka należą choroby przewlekłe, takie jak cukrzyca czy nadciśnienie tętnicze, a także palenie tytoniu, spożywanie alkoholu przed snem oraz problemy laryngologiczne. Choć bezdech senny często kojarzony jest z otyłością i dotyczy częściej mężczyzn oraz osób starszych, w praktyce klinicznej obraz ten jest bardziej zróżnicowany.
Specjaliści podkreślają, że choroba może dotknąć również osoby młodsze, aktywne zawodowo i bez nadmiernej masy ciała. Często ignorują one pierwsze objawy, tłumacząc zmęczenie stresem czy intensywnym trybem życia.
W Polsce problem może dotyczyć nawet 1,5–2 milionów osób, jednak tylko około 20 procent z nich ma postawioną diagnozę. U dzieci bezdech senny występuje rzadziej i najczęściej wiąże się z przerostem migdałków.
Objawy, które łatwo przeoczyć
Bezdech senny wpływa nie tylko na jakość snu, ale również na funkcjonowanie w ciągu dnia. Pacjenci często budzą się zmęczeni, odczuwają senność, bóle głowy, mają problemy z koncentracją, a nawet spadek libido. To właśnie przewlekłe niedotlenienie organizmu sprawia, że choroba bywa określana mianem „cichego zabójcy”.
Szczególnie niebezpieczna jest dla kierowców – nadmierna senność znacząco zwiększa ryzyko wypadków drogowych. Szacuje się, że osoby cierpiące na obturacyjny bezdech senny mogą mieć nawet ponad sześciokrotnie większe ryzyko uczestnictwa w kolizji.
Poważne konsekwencje zdrowotne
Nieleczony bezdech senny może prowadzić do rozwoju groźnych chorób, takich jak niewydolność krążenia, udar niedokrwienny czy zaburzenia metaboliczne. Ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego, chorób serca czy cukrzycy wzrasta nawet kilkukrotnie.
Badania opublikowane w Journal of the American Heart Association przez naukowców z Yale School of Medicine pod koniec 2025 roku wskazują, że współwystępowanie bezdechu sennego i bezsenności może zwiększać ryzyko nadciśnienia aż o 143 proc., a chorób serca o 281 proc.
Diagnostyka i leczenie
Rozpoznanie choroby opiera się m.in. na badaniu poligraficznym, które można wykonać zarówno w warunkach szpitalnych, jak i w domu. Kluczowym wskaźnikiem jest AHI (apnea-hypopnea index), określający liczbę epizodów oddechowych na godzinę – wynik powyżej pięciu wskazuje na stan patologiczny.
Dobra wiadomość jest taka, że obturacyjny bezdech senny można skutecznie leczyć. Jedną z najczęściej stosowanych metod jest terapia CPAP, polegająca na wspomaganiu oddychania za pomocą specjalnego urządzenia. Istotne znaczenie ma również zmiana stylu życia, w tym redukcja masy ciała.
W niektórych przypadkach pomocne są także zabiegi laryngologiczne, mające na celu poszerzenie dróg oddechowych – w obrębie nosa, gardła, podniebienia miękkiego czy języka.
Nie lekceważ objawów
Obturacyjny bezdech senny to choroba, która rozwija się po cichu, ale jej skutki mogą być bardzo poważne. Wczesne rozpoznanie i odpowiednie leczenie pozwalają nie tylko poprawić jakość snu, ale przede wszystkim chronią przed groźnymi powikłaniami.
Jeśli zauważasz u siebie przewlekłe zmęczenie, nadmierną senność lub masz sygnały od bliskich o chrapaniu i przerwach w oddychaniu podczas snu – warto skonsultować się ze specjalistą.





