O zdrowiu najczęściej myślimy przez pryzmat diety, snu czy aktywności fizycznej. Tymczasem – zwłaszcza 7 kwietnia, w Światowy Dzień Zdrowia – warto spojrzeć szerzej. Nasza kondycja zależy także od jakości powietrza, poziomu hałasu i codziennych warunków życia w mieście. W tym kontekście transport przestaje być wyłącznie logistyką, a staje się istotnym czynnikiem wpływającym na organizm. W 2023 roku zanieczyszczenie powietrza przyczyniło się do 7,9 mln zgonów na świecie, co potwierdza tezę WHO: systemy transportowe mogą wspierać zdrowie albo stanowić dla niego zagrożenie.
Transport w dużej mierze determinuje jakość powietrza, którym oddychamy. Dane State of Global Air pokazują, że aż 86 proc. zgonów związanych z zanieczyszczeniem dotyczy chorób niezakaźnych, takich jak choroby serca, udary, cukrzyca czy nowotwory. To dowód, że problem wykracza poza układ oddechowy i wpływa na cały organizm.
Coraz więcej badań wskazuje też na szersze konsekwencje zdrowotne. W 2023 roku zanieczyszczenia powiązano z ok. 626 tys. zgonów związanych z demencją, a u dzieci mogą one zaburzać rozwój płuc i zwiększać ryzyko infekcji. Szacuje się, że odpowiadały także za 676 tys. zgonów poniżej 5. roku życia, co pokazuje skalę problemu na każdym etapie życia.
Wpływ transportu nie kończy się jednak na emisjach. Równie istotny jest hałas – ponad jedna piąta mieszkańców Unii Europejskiej jest narażona na jego szkodliwy poziom, co przekłada się na gorszy sen, zmęczenie i obciążenie organizmu. Zdrowsze miasto to więc nie tylko czystsze powietrze, ale też spokojniejsze otoczenie.
Są jednak przykłady skutecznych działań. Londyn, rozwijając czystszy transport publiczny i strefę ULEZ, znacząco ograniczył emisje – m.in. tlenków azotu z autobusów o ok. 90 proc. oraz poziom NO₂ w skali miasta. Szacuje się, że działania te mogą do 2050 roku zapobiec setkom tysięcy chorób i hospitalizacji.
Coraz wyraźniej widać też potrzebę lepszego dopasowania środków transportu do codziennych tras. Na krótszych dystansach rosnącą rolę odgrywają lekkie pojazdy elektryczne – cichsze, mniej emisyjne i wygodne w użytkowaniu.
– To właśnie w takich rozwiązaniach widać dziś duży potencjał dla bardziej przyjaznej mobilności miejskiej. Lekkie pojazdy elektryczne mogą wspierać codzienne poruszanie się na krótkich dystansach, pomagają ograniczać lokalną emisję spalin podczas jazdy i poruszają się ciszej niż tradycyjne pojazdy. Dla części użytkowników są też po prostu wygodnym i praktycznym sposobem przemieszczania się po mieście lub w najbliższej okolicy. W komunikacji o zdrowiu nie trzeba więc mówić wyłącznie o ograniczeniach i zagrożeniach. Warto mówić także o rozwiązaniach, które poprawiają codzienny komfort życia i wspierają bardziej zrównoważone otoczenie – tłumaczy Aneta Płatek, Dyrektor Generalna Electroride.
Światowy Dzień Zdrowia to dobry moment, by spojrzeć na zdrowie szerzej – nie tylko przez pryzmat leczenia, lecz także otoczenia. Jakość powietrza, poziom hałasu i sposób przemieszczania się wpływają na nasze codzienne życie. W tym sensie transport staje się integralną częścią rozmowy o zdrowiu.





