Ósme miejsce sztafety biegowej oraz dziewiąta lokata Oliwii Gołaś i jej przewodnika Andrzeja Stasika w slalomie – to najważniejsze wyniki Polaków podczas przedostatniego dnia XIV Zimowych Igrzysk Paralimpijskich Mediolan–Cortina 2026.
– W pierwszym przejeździe popełniłam błąd, drugi był już lepszy. Wiem, że stać mnie na więcej, ale jestem zadowolona, że kończymy igrzyska w Top 10 – mówiła na mecie Gołaś.
Jej przewodnik podkreślał, że w drugim przejeździe duet był już lepiej zsynchronizowany. – Ważne, że ukończyliśmy zawody, zwłaszcza po dyskwalifikacji w slalomie gigancie – dodał Stasik.
Z występu młodego duetu zadowolony był także trener kadry paraalpejczyków Michał Kłusak, który zwrócił uwagę na trudne warunki na trasie – śnieg z deszczem i mgłę ograniczającą widoczność.
Gołaś i Stasik mają zaledwie po 18 lat i dopiero rozpoczynają swoją sportową drogę. Zdaniem sztabu szkoleniowego kluczowe będą kolejne starty i zdobywanie doświadczenia w zawodach najwyższej rangi.
W sobotę rywalizowała również polska sztafeta biegowa 4 × 2,5 km open. W składzie: Krzysztof Plewa, Piotr Garbowski (z przewodnikiem Jakubem Twardowskim), Błażej Bieńko (z Michałem Lańdą) oraz Aneta Kobryń (z Bartłomiejem Puto) zajęła ósme miejsce.
Po drugiej zmianie Polacy awansowali nawet na siódmą pozycję, a chwilowo byli także na miejscu szóstym. Ostatecznie drużyna utrzymała lokatę w czołowej ósemce.
– Patrząc realnie, w grę wchodziło miejsce między szóstym a ósmym. Wszyscy pobiegli na miarę swoich możliwości i zrealizowali plan minimum – podsumował trener kadry paranarciarzy biegowych Wiesław Cempa.
Dla Oliwii Gołaś i Andrzeja Stasika igrzyska to jednak nie koniec wyzwań. Przed młodymi zawodnikami teraz… egzaminy maturalne. Jak sami przyznają, po emocjach związanych ze startem na igrzyskach stres związany z maturą wydaje się już znacznie mniejszy.





