Do paralimpiady zostały 2 tygodnie. Polskę będzie reprezentowało 9 zawodników z 6 przewodnikami. Wystartują w czterech dyscyplinach. Czego możemy się po nich spodziewać? Według trenerów i samych zawodników emocji nie zabraknie, zwłaszcza że przedstartowe nastroje są optymistyczne. 

Na medale liczy trener narciarzy alpejskich Michał Kłusak:

-Jesteśmy w grupie zawodników, którzy na igrzyskach będą walczyli o medale, ale sport jest nieprzewidywalny i zobaczymy, czy los nam sprzyja. Zawodnicy są coraz bardziej widoczni w rywalizacji, ale nie prezentują jeszcze na zawodach jazdy z treningów, więc ja i sztab szkoleniowy wiemy, że stać ich na więcej. Liczymy, że pokażą to właśnie na igrzyskach- mówi trener m.in. o Michale Gołasiu, który ze swoim przewodnikiem zadebiutuje na paraolimpiadzie. Ma jednak znaczące sukcesy w pucharach i na mistrzostwach świata.

Witold Skupień paranarciarz biegowy, startujący w kategorii zawodników stojących, po powrocie z Pekinu deklarował zakończenie kariery. Kibice ucieszyli się, że nie wytrwał w tym postanowieniu:

-Przyznaję, że chciałem rezygnować. Mówiłem tak po powrocie z Pekinu, bo byłem do tamtych igrzysk świetnie przygotowany, a zdarzyło się tam miliard rzeczy, które mi ten medal uniemożliwiły. Jednak po powrocie, po dłuższym poleżeniu na kanapie zaczęło mi tego brakować. Porozmawiałem z żoną, która mnie zawsze wspiera i doszliśmy do wniosku, że nie ma co tego kończyć, skoro jeszcze nie potrafię sobie życia wyobrazić bez tych biegów. Rok po Pekinie zdobyłem złoty medal na mistrzostwach świata. 

Dla Witolda będą to czwarte igrzyska i swoje plany deklaruje w zdecydowany sposób:

-Nie będę udawał i powiem szczerze, że ja zawsze liczę na złoty medal i zawsze chcę być najlepszy. W danym biegu, w danym dniu po prostu chcę być najlepszy. Nie zawsze wszystko się układa, ale po to trenuję. Jestem w formie i jestem optymistycznie nastawiony do igrzysk. 

Narciarze biegowi i biathloniści startujący w kategorii zawodników słabowidzących mówią o ostrożnym optymizmie:

Zawodnicy są w dobrej dyspozycji i przede wszystkim zdrowi. Jestem przekonany, że stać ich, by powalczyć o jak najlepsze miejsca. Miejsce startu jest nam znane. Nie mamy problemów z trasą. Jedynie obawiam się tego, że warunki mogą być już wiosenne. Z drugiej strony nawet i to może być plusem, bo osoby z niepełnosprawnością narządu wzroku gorzej sobie radzą w śniegu kopnym- Jakub Twardowski trener kadry i jednocześnie przewodnik Piotra Garbowskiego.

W snowboardzie Polskę reprezentować będzie Natalia Siuba- Jarosz, lekarz- radiolog: 

-Chciałabym uzyskać, jak najlepszy rezultat, biorąc pod uwagę moje możliwości. Nie wiem, jaki to da w praktyce wynik. Miło byłoby, gdyby udało się osiągnąć cele medalowe, ale każde pokonanie swoich wyników będzie dla mnie sukcesem. To bardzo widowiskowa dyscyplina. Jeździmy na czterech torach równocześnie. Prędkości są duże, a o wypadek nie trudno, więc przede wszystkim będę zadowolona, gdy uda się tego uniknąć- Natalia Siuba-Jarosz, brązowa medalistka mistrzostw świata z 2023 r. w banked slalomie. 

Krzysztof Plewa narciarz biegowy startujący na sledżach po raz drugi wystartuje na igrzyskach:

-Wiadomo, że chciałoby się jak najlepiej, ale łatwo nie będzie. Konkurencja jest naprawdę mocna. Dam z siebie wszystko i zobaczymy, na ile to wystarczy. Miejsce w pierwszej dziesiątce bardzo by mnie ucieszyło. 

Paralimpiada rozpocznie się 6 marca i potrwa do 15 marca.