Polska nieznacznie – 1:2 (0:1) – uległa 8 października wicemistrzom świata Argentyńczykom. Był to drugi mecz Mistrzostw Świata w Amp Futbolu odbywających się w Kaliningradzie.

„Było naprawdę blisko, rywali ratował m.in. słupek” – przeczytać można na facebookowym profilu AmpFutbolPolska. Pierwszą na mistrzostwach świata bramkę dla reprezentacji Polski w amp futbolu strzelił Bartosz Łastowski, zwany Messim. Głównie ze względu na nieprzeciętne umiejętności, ale też posturę tego niewysokiego 15-latka. Mimo iż najmłodszy, Bartosz jest kluczową postacią kadry amp futbolu. Jego determinacja jest godna podziwu. Na comiesięczne treningi do Warszawy dojeżdża aż spod Szczecina.

W poniedziałek w „polskiej” grupie A rozegrano jeszcze dwa mecze. Rosja pokonała Iran 2:0, a Ghana wygrała z Salwadorem 3:1. Po dwóch kolejkach spotkań Polska jest ostatnia w tabeli z zerowym dorobkiem punktowym (w niedzielę przegrała z Ghaną 0:2). Prowadzą Rosja i Ghana, które zgromadziły po 6 punktów. Do półfinałów awansują po dwie drużyny z każdej grupy. W grupie B Anglia zremisowała z Ukrainą 1:1, Turcja pokonała Liberię 3:1, a Uzbekistan rozgromił Japonię 7:0. Liderem grupy z 6 punktami jest Uzbekistan.