Wielu podmiotom zapewnienie dostępności nadal kojarzy się z kosztami. Instalacja podjazdu czy windy to rzeczywiście spora inwestycja, ale czy na dostępność zawsze trzeba pieniędzy? 

Frustrujące są dla mnie sytuacje, gdy nie mogę doprosić się bezkosztowej dostępności, która nie wymaga dużego zaangażowania, a jedynie dobrej woli. Od lat spółdzielnia mieszkaniowa ignoruje moje prośby o przysyłanie e-mailem ogłoszeń wywieszanych na klatce. Nie dociera argument, że jako osoba niewidoma nie jestem w stanie przeczytać wywieszonej kartki.  

Hotel w Katowicach, w którym od 2019 r. bywałam na szkoleniach pracowników NGO, do dziś nie zamieścił na stronie restauracji tekstowego menu. Jest graficzne. Dla czytników ekranu używanych przez niewidomych to pusty dokument.  

Na stronie internetowej przewoźnika nie ma cennika ani informacji, z którego stanowiska odjeżdża autobus. Na dworcu autobusowym w Katowicach stanowisk jest 20, więc znalezienie właściwego bywa problemem również dla osób pełnosprawnych. Wiem, że nie tylko ja pisałam w tej sprawie do firmy. Brak reakcji. Natomiast rybniccy kierowcy potrzebowali czasu, by zaakceptować, że autobusy powinny podjeżdżać na wyznaczone stanowiska. Gdy zatrzymywały się w dowolnym miejscu na placu Wolności, stanowiło to problem dla seniorów, osób niepełnosprawnych i tych z ciężkim bagażem.  

Brak bezkosztowej dostępności irytuje i rozczarowuje szczególnie na wydarzeniach dla osób z niepełnosprawnościami i w kontakcie z podmiotami działającymi w obszarze niepełnosprawności. Na stronie Akademii Pedagogiki Specjalnej program konferencji o zdrowiu psychicznym, organizowanej przez koło naukowe, zamieszczono w formacie PNG. Jak niewidomy ma przeczytać plik graficzny?  

Niewidoma kobieta, która na konferencji o niepełnosprawności poprosiła o pomoc w trakcie przerwy kawowej, usłyszała, że należało przyjść z przewodnikiem. Po sali chodzą kelnerzy z tacami i może któregoś złapać.  

Mężczyzna z zespołem Aspergera, który poprosił o wyłączenie muzyki w trakcie przerwy kawowej, usłyszał, że większość lubi muzykę. „W budynku była winda, pętla indukcyjna, konferencję tłumaczono na język migowy. Dostępność, której potrzebowałem, nie wymagała ani grosza, a uznano mnie za nienormalnego, niedostosowanego społecznie” – mówi z goryczą. Podobnej sytuacji doświadczyłam na wydarzeniach online. Na ogólnodostępnych konferencjach czy warsztatach nigdy nie spotkałam się z włączaniem muzyki na przerwach. Włączono ją natomiast na Kongresie Inclu(vi)sion o aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych i na Kongresie Osób z Niepełnosprawnościami. Muzyka zagłuszała mój syntezator mowy, więc podczas przerw nie byłam w stanie pracować i niczego zrobić na komputerze. O jej wyłączenie poprosiłam na czacie i w e-mailu, wyjaśniłam problem, ale ta dostępnościowa prośba okazała się zbyt dziwna i niewarta uwagi. Nie dotrwałam do końca, podobnie jak kilka innych osób niewidomych i w spektrum autyzmu.  

Skoro powiedzenie: najciemniej pod latarnią odnosi się też do dostępności, może nie powinno mnie dziwić, że zaproszenie na walne zebranie członków koła Polskiego Związku Niewidomych dostałam tradycyjną pocztą, w zwykłym druku, choć organizacja ma mój e-mail i numer telefonu.  

Dostępność ma różne oblicza. W wielu sytuacjach można ją zwiększyć zupełnie za darmo, jak np.: otwieranie drzwi autobusu na widok białej laski, zamieszczenie w ogłoszeniu o konferencji informacji o dojeździe transportem publicznym, nadawanie plikom konkretnych nazw, tworzenie formularzy bez tabel, ustawianie spotkań online w taki sposób, by uczestnicy wchodzili z wyłączoną kamerą. Czasem trudno ją wyłączyć. Poza tym osoba niewidoma nie zawsze wie, że ma włączoną kamerę.  

Zachęcam też, by wystawiając opinię na Google, zwracać uwagę na dostępność i pisać o konkretach. Komunikat, że hotel jest dostępny, nic nie znaczy. Konkret to np. informacja, że w windzie są słowne komunikaty i wyczuwalne przyciski oznaczone brajlem czy że dystrybutor z wodą ma panel dotykowy – co jest problemem dla osób niewidomych i tych z problemami manualnymi.  


Artykuł pochodzi z numeru 6/2025 magazynu „Integracja”. 

Sprawdź, jakie tematy poruszaliśmy w poprzednich numerach i jak można otrzymać magazyn Integracja.