Wakacje to czas na nowe przygody, gorący piasek, przeźroczystą wodę, podróże, a przede wszystkim nowe doświadczenia, poczucie wolności i przekraczanie własnych granic. Wszystko to zapewnia nurkowanie. Zapytaliśmy szefową szkolenia i instruktorkę HSA w najstarszej organizacji oferującej szkolenia i wyjazdy nurkowe dla osób z niepełnosprawnością Annę Franczyk ze Stowarzyszenia Nautica o to, jak w bezpieczny sposób zostać płetwonurkiem z niepełnosprawnością i korzystać ze wszystkich uroków tego sportu.
Ilona Berezowska: Jaki jest pierwszy krok po przeczytaniu ogłoszenia o naborze na kurs nurkowy dla osób z niepełnosprawnością?
Anna Franczyk: Przede wszystkim konieczne jest uzyskanie zgody lekarza. Najlepiej zgłosić się do lekarza nurkowego, takiego,który sam nurkuje lub ma doświadczenie w badaniu osób z niepełnosprawnościami planujących rozpoczęcie kursu nurkowania. W przypadku naszych kursów polecamy zainteresowanym lekarzy posiadających odpowiednie doświadczenie w tym zakresie. Wydają oni zaświadczenia o braku przeciwwskazań do nurkowania na podstawie analizy stanu zdrowia, chorób, schorzeń oraz rodzaju niepełnosprawności.
Oczywiście takie zaświadczenie może wystawić również lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, choć nie zawsze decyduje się na jego wydanie.
Załóżmy, że tę przeszkodę już pokonaliśmy. Mamy zaświadczenie, ale też mnóstwo wątpliwości. Czy poradzi sobie np. osoba niewidoma? Czy nurkowanie jest możliwe dla tetraplegików?
Nurkowanie jest dla każdego. Wśród naszych kursantów były osoby niewidome, osoby z tetraplegią, a także amputanci – zarówno po amputacji ręki, jak i nogi. Ostatnio miałam również okazję nurkować z kolegą, który nie ma jednej ręki i jednej nogi. W naszych kursach uczestniczyły także osoby niesłyszące.
Jeżeli lekarz wyrazi zgodę, a uczestnik ma chęć przeżyć tę wyjątkową przygodę, reszta jest już kwestią odpowiedniego przygotowania i wsparcia.
Jak się odnaleźć w gąszczu systemów i skrótów? OWD, AOWD, PADI, SSI CMAS to nieco tajemnicze skróty, a osoba początkująca chce po prostu spróbować nurkowania.
Spróbuję uporządkować te pojęcia. Istnieje wiele federacji nurkowych, takich jak PADI, CMAS czy SSI. Wybór konkretnej organizacji nie ma jednak większego znaczenia, ponieważ zasady szkolenia są do siebie bardzo zbliżone. Każdy system obejmuje zajęcia prowadzone zarówno w wodach zamkniętych (np. na basenie), jak i w wodach otwartych.
W kontrolowanym środowisku kursanci wykonują szereg ćwiczeń, takich jak zdejmowanie i ponowne zakładanie maski pod wodą, oddychanie z automatu oddechowego partnera czy inne procedury związane z bezpieczeństwem. Po zakończeniu szkolenia w wodach zamkniętych uczestnicy przechodzą do nurkowań w wodach otwartych, gdzie powtarzają i doskonalą te same umiejętności.
Po prawidłowym wykonaniu wszystkich wymaganych ćwiczeń oraz zdaniu egzaminu teoretycznego kursant otrzymuje podstawowy certyfikat nurkowy. Jego nazwa zależy od federacji. W systemie CMAS jest to stopień P1, natomiast w federacji PADI – Open WaterDiver (OWD). Kolejnym poziomem certyfikacji w systemie PADI jest Advanced Open WaterDiver (AOWD).
A oznacza HSA? Na ten skrót na pewno natrafi osoba z niepełnosprawnościami, która marzy o nurkowaniu.
HSA to organizacja zajmująca się szkoleniem nurkowym osób ze specjalnymi potrzebami. Program szkolenia uwzględnia indywidualne możliwości i ograniczenia uczestników, takie jak chociażby niesymetryczny rozkład siły mięśni u osób po amputacjach. W Stowarzyszeniu Nautica prowadzimy szkolenia właśnie w tym systemie.
Wychodząc naprzeciw szczególnym potrzebom osób z niepełnosprawnościami, staramy się zwiększać liczbę zajęć prowadzonych na basenie. Od kilku lat cykl szkoleniowy obejmuje kilkanaście spotkań. Nie wymagamy obecności na wszystkich zajęciach, jednak uświadamiamy kursantom, że im więcej treningów odbędą w wodach zamkniętych, tym lepiej poznają swoje ciało pod wodą i opanują niezbędne umiejętności.
To właśnie nurkowanie na basenie jest często najbardziej wymagającym etapem szkolenia. Jeżeli kursanci opanują podstawowe umiejętności w kontrolowanym środowisku, nurkowanie w wodach otwartych staje się znacznie łatwiejsze i przede wszystkim daje więcej przyjemności. Od lat kładziemy nacisk na to, aby płetwonurkowie poznali swoje ciało pod wodą i rozumieli, jak zachowuje się ono w środowisku wodnym.
Zdarza się również, że podczas szkolenia konieczne jest dostosowanie sprzętu do indywidualnych potrzeb nurka. Przykładowo inflator, czyli element kamizelki wypornościowej służący do dodawania i upuszczania powietrza, standardowo znajduje się po lewej stronie. W przypadku osoby, która nie ma lewej ręki lub nie dysponuje wystarczającą siłą, aby go obsługiwać, jego położenie powinno zostać odpowiednio zmodyfikowane.
Każdy człowiek jest dla nas nowym wyzwaniem i wymaga indywidualnego podejścia oraz dostosowania sposobu nurkowania do swoich możliwości.
Gdy już zakończy się etap szkolenia na basenie, jaki będzie następny krok?
Właśnie zakończyliśmy tegoroczny cykl zajęć basenowych. Większość uczestników brała udział we wszystkich spotkaniach. W naszym Stowarzyszeniu zajęcia te są bezpłatne, dzięki czemu kursanci mogą regularnie rozwijać swoje umiejętności.
Obecnie przygotowujemy się do obozu nurkowego w Egipcie. Kierunki wyjazdów wybieramy z dużą starannością, zwracając uwagę na specyficzne potrzeby osób z niepełnosprawnościami. Wiele z nich ma trudności z termoregulacją, dlatego preferujemy ciepłe akweny, zapewniające większy komfort i bezpieczeństwo podczas nurkowania.Z tego powodu niechętnie wybieramy polskie jeziora jako miejsce realizacji etapu szkolenia w wodach otwartych. W naszych warunkach często już na głębokości 6 metrów występuje termoklina, czyli wyraźna zmiana temperatury wody. Takie warunki mogłyby stanowić dla części uczestników zbyt duże obciążenie i negatywnie wpłynąć na ich komfort oraz bezpieczeństwo podczas nurkowania.
Obozy w Egipcie są płatne?
Tak, ale kursanci pokrywają jedynie koszty własnego pakietu nurkowego oraz pobytu. Stowarzyszenie finansuje natomiast pobyt nurków-wolontariuszy, którzy są niezbędnym wsparciem podczas realizacji kursu i umożliwiają jego pełne zakończenie.
Na obozy, oprócz kursantów, chętnie wyjeżdżają również już wyszkoleni nurkowie z niepełnosprawnościami, często będący absolwentami naszych kursów. W tym roku w wyjeździe weźmie udział ponad 30 osób.
Takie wyjazdy są dużym przedsięwzięciem organizacyjnym, a jednocześnie stanowią podsumowanie całorocznego procesu szkoleniowego.

W Egipcie kursanci zaliczą nurkowanie do 18 metrów na wodach otwartych i dostaną pierwsze certyfikaty, a co jeśli połkną bakcyla i będą chcieli się rozwijać?
W systemie HSA, podobnie jak w innych federacjach nurkowych, po ukończeniu kursu podstawowego można rozwijać swoje umiejętności i zdobywać kolejne stopnie nurkowe. Kolejne etapy obejmują m.in. stopień nurka zaawansowanego oraz specjalizacje, takie jak nurek jaskiniowy czy głębinowy. Ścieżka rozwoju może prowadzić dalej przez stopień nurka ratownika, poziom Dive Master, aż do uprawnień instruktorskich.
Nurkowanie z osobami z niepełnosprawnościami zakłada również dodatkowy system certyfikacji poziomej: A, B i C. Nie jest to w żadnym wypadku podział na lepszych i gorszych nurków, ponieważ wszyscy nasi kursanci są pełnoprawnymi i wartościowymi członkami społeczności nurkowej. Certyfikacja ta służy przede wszystkim budowaniu bezpiecznych zespołów nurkowych oraz właściwemu doborowi partnerów podczas nurkowania.
Nurkowanie rekreacyjne jest sportem opartym na partnerstwie. Partner nurkowy odpowiada za wzajemne bezpieczeństwo, obserwuje drugą osobę i w razie potrzeby udziela jej pomocy. Dzięki temu, nawet w sytuacjach awaryjnych, nurek może liczyć na wsparcie partnera. Przykładem może być sytuacja braku powietrza – wówczas można skorzystać z zapasowego automatu oddechowego partnera i oddychać z jego butli.
Kategorie A, B i C pozwalają odpowiednio zbudować zespół nurkowy tak, aby zapewnić maksymalny poziom bezpieczeństwa.
Kategoria A oznacza, że nurek jest pod wodą w pełni samodzielny i sprawny. Bardzo dobrze zna swoje ciało w środowisku wodnym oraz perfekcyjnie opanował wszystkie wymagane umiejętności nurkowe. Może być samodzielnym partnerem, ponieważ w razie sytuacji awaryjnej jest w stanie zauważyć problem, udzielić pomocy drugiemu nurkowi, a w razie potrzeby bezpiecznie wynurzyć się z partnerem wymagającym wsparcia.
Kategoria B oznacza, że nurek bardzo dobrze opanował poruszanie się i funkcjonowanie pod wodą oraz jest w pełni samodzielny podczas bezpiecznego nurkowania. Jednak ze względu na rodzaj swojej niepełnosprawności może nie być w stanie uratować partnera w sytuacji awaryjnej. Przykładem może być osoba, która nie ma wystarczającej siły w rękach, aby wydobyć partnera na powierzchnię. Nurkowie z certyfikacją B powinni więc nurkować w trzyosobowym zespole, w którym dodatkowa osoba zapewnia bezpieczeństwo całej parze nurkowej.
Kategoria C obejmuje zazwyczaj osoby z większym zakresem ograniczeń funkcjonalnych, np. osoby z tetraplegią lub osoby niewidome. Nurkowie ci również mogą doskonale opanować umiejętności pozwalające na bezpieczne nurkowanie, jednak wymagają wsparcia doświadczonego nurka ratownika. Taki partner może pomóc w poruszaniu się pod wodą, reagować w sytuacjach awaryjnych oraz zapewnić bezpieczne zakończenie nurkowania, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Zespoły z nurkiem posiadającym certyfikację C również składają się z trzech osób. Jedna z dwóch osób towarzyszących nurkowi z niepełnosprawnością musi posiadać stopień nurka ratownika, aby zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa podczas całego nurkowania.
Czy fakt, że osoba z uprawnieniami kategorii C nie może uratować swojego partnera, uniemożliwia jej także uzyskanie zaawansowanego stopnia Dive Master?
Zanim nurek może przystąpi do kursu Dive Master, musi przede wszystkim posiadać certyfikat Rescue Diver (lub równoważny). W przypadku osoby z certyfikacją C, która – jak zostało wspomniane w pytaniu – nie jest w stanie samodzielnie uratować swojego partnera, uzyskanie tego stopnia może być niemożliwe, ponieważ jednym z podstawowych wymagań jest umiejętność udzielenia pomocy innemu nurkowi.
Nie oznacza to jednak, że zdobycie tego stopnia jest całkowicie wykluczone dla osób z niepełnosprawnościami. Jeżeli dany nurek posiada odpowiednie możliwości fizyczne i jest w stanie skutecznie zadbać o bezpieczeństwo partnera, może rozwijać się dalej i zdobywać kolejne kwalifikacje.
Każdy nurek ma możliwość dalszego rozwoju poprzez uzyskiwanie kolejnych certyfikatów oraz stopni nurkowych. Nadrzędnym celem wszystkich etapów szkolenia zawsze pozostaje bezpieczeństwo – zarówno własne, jak i partnera nurkowego.
Czy płetwonurek musi umieć pływać?
Niekoniecznie w takim zakresie, jak osoba uprawiająca pływanie sportowe, jednak w systemie HSA określone umiejętności związane z poruszaniem się w wodzie są niezbędne. Nurek powinien potrafić obrócić się w wodzie, utrzymać się na jej powierzchni oraz swobodnie funkcjonować w środowisku wodnym.
Najważniejsze jest obycie z wodą, poczucie bezpieczeństwa i pewna swoboda ruchu.
Czyli pływanie niekoniecznie, ale pływalność już tak?
Dokładnie tak. Umiejętność utrzymania się na wodzie oraz swoboda poruszania się w środowisku wodnym mogą rozwijać się stopniowo, wraz z nabywanym doświadczeniem.
Jeden z naszych podopiecznych, który mierzy się z wieloma niepełnosprawnościami, w tym z niewładną ręką i niewładnymi nogami, początkowo miał ogromne obawy przed wejściem do wody. Przez dwa lata stopniowo oswajał się z wodą i poznawał reakcje swojego ciała – najpierw na powierzchni, a następnie pod wodą. Dziś nie tylko posiada stopień Advanced Open Water Diver (AOWD), ale również ukończył specjalizację nurka głębinowego i nurkuje w różnych akwenach na całym świecie.
Wynika z tego, że nurkowanie wymaga cierpliwości. A co jeśli nie mam cierpliwości i chcę na wyprawę nurkową jechać już teraz?
Jeśli chodzi o wyprawę, na którą można pojechać bez ukończonego kursu i po prostu spróbować nurkowania, to również jest taka możliwość. Można skorzystać z programu nazywanego Discover Scuba Diving. Po krótkim wprowadzeniu do zasad bezpiecznego nurkowania osoba, która chce zejść pod wodę z butlą, nurkuje pod opieką instruktora, który odpowiada za jej bezpieczeństwo oraz kontrolę pływalności.
Tego typu programy są oferowane przez wiele baz nurkowych na całym świecie. Warunkiem jest, aby partnerem podczas nurkowania był instruktor (a w szczególnych przypadkach również odpowiednio przeszkolony Dive Master), a samo nurkowanie odbywało się na niewielkiej głębokości, w warunkach zapewniających bezpieczeństwo osobie, która nie posiada jeszcze wiedzy z zakresu medycyny nurkowej, fizyki nurkowania ani doświadczenia w zachowaniu się pod wodą.
Jak Wy jako instruktorzy przygotowujecie się do tego, że reakcje Waszych kursantów na azot, temperaturę, głębokość mogą być nietypowe?
Przede wszystkim przygotowujemy naszych kursantów. Wiedzą, że muszą przekazywać nam wszystkie informacje, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo nurkowania – dotyczące stanu zdrowia, przyjmowanych leków, problemów, chorób czy szczególnych potrzeb. Kluczowa jest komunikacja.
Teoretycznie znamy naszych kursantów i partnerów nurkowych, ponieważ wielokrotnie razem nurkujemy. Nigdy jednak nie możemy opierać się wyłącznie na wiedzy zdobytej podczas wcześniejszych nurkowań. Stan zdrowia i sytuacja danej osoby mogą się zmienić, dlatego każdorazowo potrzebujemy aktualnych informacji.
Podczas jednego z naszych nurkowań zabrakło właśnie takiej informacji. Nurkowaliśmy z kolegą, z którym wielokrotnie wcześniej schodziliśmy pod wodę. Tym razem, chwilę po zanurzeniu na głębokości kilkunastu metrów, nasz partner – pozornie bez wyraźnej przyczyny, ponieważ nie zauważyliśmy żadnych niepokojących zdarzeń – pokazał znak nakazujący natychmiastowe wynurzenie.
Po wyjściu na powierzchnię okazało się, że zaszły u niego istotne zmiany. Przestał przyjmować niektóre leki, a z bólem zaczął radzić sobie za pomocą wszczepionego chipa, którego przed nurkowaniem zapomniał wyłączyć. Był doświadczonym nurkiem, dlatego szybko zorientował się, że coś jest nie tak, i podjął właściwą decyzję o przerwaniu nurkowania.
Oczywiście sami również stale się szkolimy. Robimy to dwutorowo – doskonalimy własne umiejętności nurkowe podczas różnego rodzaju warsztatów, a jednocześnie zdobywamy kwalifikacje pozwalające nam nurkować i szkolić osoby z niepełnosprawnościami. W systemie HSA realizowane jest to m.in. poprzez kurs Dive Buddy oraz kurs liderów HSA.
Podczas kilkudniowych szkoleń HSA uczestnicy mają na co dzień kontakt z osobami z niepełnosprawnościami. Szkolenia prowadzone są w taki sposób, aby nie tylko zdobyć wiedzę na temat codziennego życia i szczególnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami, ale również doświadczyć wspólnego funkcjonowania. Uczestnicy są razem zakwaterowani i przez cały czas trwania kursu żyją w jednej społeczności, wzajemnie dbając o swoje potrzeby.
Podczas kursów uczymy się nie tylko zasad bezpiecznego zachowania, technik wchodzenia do wody czy przenoszenia osób z niepełnosprawnościami na wózek i z wózka, ale również praktycznego nurkowania z osobami o różnych ograniczeniach. Realizujemy scenariusze obejmujące m.in. nurkowanie z zaklejoną maską, ze związanymi rękami, nogami lub jednocześnie rękami i nogami. Wszystko po to, aby lepiej zrozumieć perspektywę nurka z niepełnosprawnością i jego rzeczywiste potrzeby.
Podczas jednego ze scenariuszy realizowanych na moim kursie liderów HSA nurkowałam ze związanymi nogami. Mój partner nurkowy nie zauważył, że moje nogi opadły i zaczęły szurać po płytkach basenu. Było to bardzo nieprzyjemne doświadczenie, które uświadomiło mi, jak ważne jest zwracanie uwagi na szczegóły podczas nurkowania z osobami mającymi niewładne nogi.
Jak nurkujecie? Z brzegu, czy może skokiem do tyłu z łódki?
Jeżeli istnieje możliwość wejścia do wody z brzegu, zazwyczaj wybieramy właśnie takie rozwiązanie. Szukamy bezpiecznego miejsca dostępu do akwenu, podjeżdżamy wózkiem tak blisko wody, jak tylko jest to możliwe, a następnie przenosimy nurka do wody i tam zakładany jest sprzęt nurkowy.
Jeżeli nurkujemy z łodzi, wykorzystujemy do wejścia do wody zazwyczaj pomost. W takim przypadku nurek może zostać wyposażony w cały sprzęt jeszcze na pokładzie, a następnie bezpiecznie wejść do wody – poprzez skok lub przy pomocy osób asekurujących, w zależności od jego możliwości i warunków.
Oczywiście w wodzie zawsze czeka już nurek asystujący, który pomaga w bezpiecznym rozpoczęciu nurkowania i wspiera nurka z niepełnosprawnością w razie potrzeby.
Czy muszę mieć sprzęt? Co warto mieć swojego?
Warto mieć własną piankę, szczególnie w przypadku osób z porażeniem dwu- lub czterokończynowym. Bardzo dobrze sprawdzają się pianki dwuczęściowe, w których osobno zakłada się spodnie, a osobno górną część pianki. Taki układ ułatwia dopasowanie sprzętu do indywidualnych potrzeb oraz zapewnia większy komfort podczas zakładania.
Nurkowie, którzy nurkują regularnie i mają już duże doświadczenie, często decydują się również na posiadanie własnego kompletnego sprzętu. Natomiast kursanci oraz osoby nurkujące okazjonalnie korzystają ze sprzętu należącego do naszego Stowarzyszenia i wypożyczają go na czas wyjazdów nurkowych.
Obawy dotyczące nurkowania chyba zostały rozwiane, a co z samą wyprawą, hotelem, zapleczem?
Staramy się wybierać kierunek wyjazdu i miejsce pobytu w taki sposób, aby były one jak najbardziej przyjazne zarówno osobom z niepełnosprawnościami, jak i wolontariuszom. W tym roku już po raz trzeci kończymy kurs nurkowy w tym samym hotelu. Nie dlatego, że jest to wyjątkowo luksusowy obiekt, ale dlatego, że jest dobrze przystosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami i znajduje się zaledwie 100 metrów od pomostu, przy którym cumuje statek nurkowy. To ma ogromne znaczenie.
Wcześniej, gdy zatrzymywaliśmy się w innym miejscu – również dostosowanym do potrzeb osób z niepełnosprawnościami – na nurkowanie trzeba było dojeżdżać busem. Dla wolontariuszy oznaczało to dodatkową pracę związaną z przenoszeniem nurków z wózków do busa i ponownie z busa na wózki po dotarciu do portu. Było to duże obciążenie fizyczne i dodatkowe wyzwanie organizacyjne. Obecnie do pokonania mamy jedynie około 5 metrów po piasku, co znacznie ułatwia logistykę całego przedsięwzięcia.
Podczas nurkowania korzystamy ze swojego sprzętu, ewentualnie ze sprzętu wypożyczonego ze Stowarzyszenia, albo ze sprzętu dostępnego w lokalnej bazie nurkowej. Własny sprzęt przewozimy w bagażu podróżnym. Nie ukrywam, że mój bagaż wygląda dość specyficznie – mieści się w nim sprzęt nurkowy, koszulki stowarzyszeniowe, kilka par spodenek, piżama i właściwie niewiele więcej.
Podczas podróży samolotem korzystamy z pomocy asystentów lotniskowych. Niejednokrotnie jednak nasi wolontariusze również wspierają asystentów, dbając m.in. o poduszki znajdujące się na wózkach oraz o osobiste rzeczy osób podróżujących.
Dużo mówimy o zajęciach w wodzie, ale certyfikaty to także dosyć skomplikowane egzaminy teoretyczne. Czy osoby z niepełnosprawnością intelektualną mają szansę zostać certyfikowanym płetwonurkiem?
Przy odrobinie chęci, zaangażowania i samozaparcia wiele rzeczy jest możliwych, również zdanie egzaminu teoretycznego. Mogę podać przykład jednej z naszych kursantek, która musiała poświęcić znacznie więcej czasu i wysiłku na zdobycie wiedzy niż pozostali uczestnicy kursu.
Dzięki własnej pracy, ogromnej determinacji oraz wsparciu i zaangażowaniu mamy, która towarzyszyła jej na każdym etapie nauki, zdała egzamin teoretyczny jako pierwsza osoba z całej grupy i zdobyła certyfikat nurkowy.
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że oprócz podstawowej certyfikacji nurkowej A, B i C istnieje również certyfikacja C z warunkami. Otrzymują ją osoby, które mogą bezpiecznie nurkować, ale wymagają dodatkowych ustaleń dotyczących doboru partnera nurkowego. Osoby z certyfikacją C z warunkami nurkują z partnerem, który bardzo dobrze zna ich szczególne potrzeby, zawsze za zgodą ich opiekuna prawnego.
Certyfikaty, szkolenia, sprzęt. Trzeba włożyć trochę wysiłku, żeby się udało. Zapytam więc przewrotnie, po co to robić. Co w tym takiego fajnego?
Warto to zrobić dla poczucia wolności i dla udowodnienia sobie, że niepełnosprawność nie wyklucza możliwości uprawiania sportów, również tych bardziej wymagających. Hasło Stowarzyszenia Nautica mówi, że bariery są tylko na powierzchni – pod wodą znikają.
Wielokrotnie widziałam, jak to rzeczywiście się dzieje. Pod wodą ograniczenia, z którymi ktoś mierzy się na co dzień, przestają mieć takie znaczenie. Liczy się umiejętność współpracy, zaufanie do partnera, poczucie niezależności i radość z odkrywania zupełnie nowego świata.
Stowarzyszenie Nautica to najstarsza organizacja w Polsce zajmująca się nurkowaniem osób z niepełnosprawnością. Na co mają zwracać uwagę osoby z niepełnosprawnością, które szukają kursu, a do Waszej siedziby w Krakowie mają za daleko?
Istnieje wiele organizacji zajmujących się szkoleniem nurkowym osób z niepełnosprawnościami. Stowarzyszenie Nautica współpracuje m.in. z warszawskim Stowarzyszeniem „To ma sens”, działającym w Pile Stowarzyszeniem „Krok po kroku” oraz Fundacją „Tacy sami”. Oprócz tych organizacji działa również wielu profesjonalnych instruktorów nurkowych HSA. Lista aktywnych instruktorów oraz baz HSA dostępna jest na stronie https://hsascuba.org./
Daleko lub za daleko to pojęcia względne i nie powinno być przeszkodą w realizacji swojej pasji. Stowarzyszenie Nautica od 28 lat prowadzi działalność związaną z nurkowaniem osób z niepełnosprawnościami. Jesteśmy pierwszą organizacją w Polsce, która wprowadzała tę formę aktywności dla osób z niepełnosprawnościami. Działamy jako stowarzyszenie, a nasi członkowie, nurkowie i instruktorzy angażują się w tę działalność wolontaryjnie.
Możemy pochwalić się blisko 300 wyszkolonymi nurkami z różnymi rodzajami niepełnosprawności. Więcej informacji o naszej historii, działalności i wyprawach można znaleźć na stronie internetowej https://stowarzyszenienautica.pl/
Prowadzony przez nas kurs nurkowy składa się z dwóch części. Pierwsza to część basenowa, realizowana od września do maja w Krakowie, druga to część wyjazdowa – najczęściej organizowana za granicą.
Duży nacisk kładziemy na jakość szkolenia, bezpieczeństwo oraz świadome przygotowanie naszych kursantów. Dlatego prowadzimy kurs w znacznie rozszerzonym wymiarze godzinowym. Spotykamy się na zajęciach basenowych co 2–3 tygodnie. Zajęcia te są bezpłatne, a nasi kursanci, jeśli tylko mają taką możliwość, starają się uczestniczyć w jak największej liczbie spotkań. Obecność nie jest obowiązkowa, jednak im więcej czasu spędzonego w wodzie, tym lepsze przygotowanie i większa pewność siebie podczas nurkowania.
Basen znajduje się 2–3 minuty od krakowskiego Rynku, dlatego udział w szkoleniu można połączyć z weekendowym pobytem w Krakowie, zwiedzaniem miasta lub jego okolic. A do Egiptu, gdzie w tym roku kończymy kurs nurkowy, droga jest daleka niezależnie od miejsca w Polsce, z którego się wyrusza.
Warto spróbować nurkowania. To coś znacznie więcej niż samo przebywanie w wodzie. To możliwość poznania nowych ludzi, nawiązania przyjaźni, odkrycia pasji i doświadczenia poczucia wolności, którego często trudno szukać gdzie indziej.






