Planowanie wyjazdu w góry warto zacząć nie od wyboru szczytu, lecz od sprawdzenia trasy, pogody, dojazdu, dostępności toalety oraz potrzebnego sprzętu i wsparcia. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę przed wyjściem na szlak, gdzie szukać sprawdzonych informacji i jak przygotować wyprawę dopasowaną do możliwości i potrzeb konkretnej osoby.

Wiele praktycznych rozwiązań dotyczy przede wszystkim osób z niepełnosprawnością ruchową, w tym korzystających z wózków. Dostępność gór nie ogranicza się jednak do możliwości przejazdu. Osoby niewidome i słabowidzące mogą potrzebować odpowiednich oznaczeń i informacji, a w przypadku każdego turysty znaczenie mogą mieć sposób komunikowania się, tempo marszu, kondycja czy potrzeba wsparcia drugiej osoby.

Doświadczeniem w organizowaniu takich wypraw dzielą się m.in. Fundacja Ładne Historie, „Fundacja Szerpowie Nadziei” oraz Fundacja W Góry Serca. Ich działalność pokazuje również, że rozpoczęcie górskiej przygody nie musi oznaczać kupowania specjalistycznego sprzętu ani planowania zdobycia ambitnego szczytu.

Od czego zacząć?

Najpierw warto określić swoje potrzeby i możliwości, a dopiero potem poszukać odpowiedniej trasy. Przy pierwszym takim wyjeździe można skorzystać ze wsparcia organizacji zajmujących się turystyką dostępną. W przypadku „Szerpów Nadziei” zgłoszenia na większe wydarzenia odbywają się m.in. poprzez formularze rekrutacyjne.

Jeśli chodzi o naszą organizację, pierwszym krokiem jest zgłoszenie się do nas. Można to zrobić poprzez formularz rekrutacyjny na konkretny Event Górski, który organizujemy – ogłaszamy to głównie w naszych mediach społecznościowych. Zdarza się również, że jakieś górskie marzenia trafiają na naszą skrzynkę mailową indywidualnie – mówi Marta Goldsztajn, prezes zarządu „Fundacji Szerpowie Nadziei”.

Zdjęcie przedstawia wolontariuszy akcji Szerpowie Nadziei przenoszących osobę z niepełnosprawnością na specjalnym wózku przez górski potok.

Wybór szlaku to dopiero część przygotowań. Trzeba uwzględnić kondycję, sposób poruszania się i komunikowania, potrzebne leki i sprzęt, a także ustalić, jaka pomoc może być potrzebna podczas wyjścia.

Przy większych wydarzeniach organizowanych przez „Szerpów Nadziei” uczestnicy – nazywani przez fundację „Skarbami” – przekazują wcześniej informacje m.in. o stanie zdrowia, sposobie komunikacji i potrzebnym wsparciu. Na tej podstawie dobierane są zespoły i trasy.

Nie oznacza to, że równie rozbudowane przygotowania są konieczne przed każdym rodzinnym spacerem. Warto jednak zapamiętać podstawową zasadę: trasę dopasowujemy do człowieka, a nie człowieka do trasy.

Szczyt nie jest najważniejszy

Dobrze przygotowana wyprawa nie musi zakończyć się zdobyciem zaplanowanego celu. Pogorszenie warunków atmosferycznych, zmęczenie albo nienajlepsze samopoczucie są wystarczającymi powodami, żeby skrócić trasę lub zawrócić.

Dla nas nieważny jest cel, a droga. Zdarza się, że ze względu na załamanie pogody w Tatrach musimy odpuścić szczyt nawet około 200 metrów przed jego zdobyciem. Jednak bezpieczeństwo to dla nas priorytet – mówi Marta Goldsztajn.

Celem wyjścia może być sam pobyt w górach, dotarcie do punktu widokowego czy pokonanie fragmentu szlaku. Zawrócenie nie jest niepowodzeniem. Niebezpieczne może być natomiast kontynuowanie wyprawy tylko dlatego, że „zostało już niewiele”.

Trzeba też patrzeć szerzej niż na sam szlak. Barierą może się okazać brak dostępnego miejsca noclegowego lub toalety, a także brak możliwości dotarcia z parkingu do początku trasy. Dostępność tworzy cały łańcuch: od transportu i parkingu, przez szlak, po miejsce odpoczynku, toaletę czy nocleg. Zerwanie jednego z jego ogniw może uniemożliwić całą wyprawę.

Jaki wózek sprawdzi się w górach?

Wózek używany na co dzień może nie poradzić sobie na kamieniach, błocie, luźnym szutrze czy większych nachyleniach. Nie oznacza to jednak, że przed pierwszą wycieczką trzeba kupować kosztowny sprzęt.

Wózek powinien być dopasowany przede wszystkim do potrzeb osoby, która będzie z niego korzystała, jej wzrostu i masy ciała, a także do nawierzchni i trudności konkretnej trasy.

Fundacja Ładne Historie podczas swoich wycieczek najczęściej korzysta ze specjalistycznych wózków terenowych. Na łatwiejszych trasach, zależnie od potrzeb użytkownika i warunków w terenie, stosowane mogą być także inne rozwiązania, np. wózki typu jogger, przyczepki turystyczno-rowerowe czy w niektórych przypadkach wózek z odpowiednią przystawką terenową.

Sprzęt powinien być dobrany za każdym razem do potrzeb osoby, która będzie z niego korzystać. Dużo zależy od wagi i wzrostu uczestnika oraz trudności trasy. Podczas naszych wycieczek korzystamy niemal wyłącznie ze specjalistycznych wózków terenowych. Ich cechą charakterystyczną jest nisko położony środek ciężkości, dzięki czemu są bardzo stabilne – wyjaśnia Anna Gerus, członkini zarządu Fundacji Ładne Historie.

Zdjęcie przedstawia grupę ludzi, w tym wolontariuszy z koszulkami z napisem „Łączą nas góry”, ciągnących i prowadzących specjalne wózki z dziećmi po kamienistym szlaku górskim.

Przed wyprawą warto sprawdzić, jak osoba, która będzie korzystać z wózka, czuje się w takim sprzęcie. Niektóre organizacje umożliwiają jego wcześniejsze przetestowanie lub wypożyczenie. Dzięki temu można spróbować samodzielnego wyjazdu z rodziną czy znajomymi bez konieczności kupowania kosztownego wyposażenia.

Przede wszystkim udostępniamy nasze specjalistyczne wózki. Można je od nas bezpłatnie wypożyczyć i zabrać osobę z niepełnosprawnością na własną wyprawę – z rodziną czy znajomymi – mówi Gabriela Szukalska, menedżerka Fundacji W Góry Serca.

Na zdjęciu widać grupę turystów wędrujących górskim szlakiem, którzy wspólnie pomagają osobie z niepełnosprawnością poruszającej się na specjalnym wózku terenowym.

Specjalistyczny sprzęt można znaleźć także w innych miejscach. Karkonoski Park Narodowy umożliwia w wybranych obiektach bezpłatne użyczanie między innymi wózków trekkingowych i wózków z napędem elektrycznym. Przed planowanym wyjazdem trzeba jednak sprawdzić aktualne zasady wypożyczenia, dostępność sprzętu i możliwość jego transportu.

Organizacji prowadzących podobne działania można szukać również w Ogólnopolskiej Sieci Turystyki Wytchnieniowej.

Pogoda: lepiej mieć jedną warstwę więcej

Nawet jeśli w dolinie jest ciepło i słonecznie, wyżej może być znacznie chłodniej. Może też pojawić się silny wiatr lub deszcz. Dlatego ubiór powinien pozwalać na szybkie dostosowanie się do zmieniających się warunków.

Przede wszystkim trzeba być przygotowanym na różną pogodę. Najlepiej ubrać się na cebulkę, mieć wygodne buty, kurtkę przeciwdeszczową, coś cieplejszego, czapkę i rękawiczki. W górach pogoda potrafi szybko się zmienić, dlatego lepiej mieć ze sobą trochę więcej rzeczy niż później czegoś potrzebnego nie mieć – mówi Gabriela Szukalska.

Szczególnej uwagi może wymagać ochrona przed zimnem, wiatrem i wilgocią osoby, która podczas wyprawy pozostaje przez dłuższy czas w bezruchu lub wykonuje mniej ruchów niż osoby idące obok. Może ona szybciej odczuwać chłód i potrzebować dodatkowej warstwy odzieży czy osłony przed deszczem i wiatrem.

Do plecaka warto zabrać wodę, jedzenie, potrzebne leki, dodatkową odzież, naładowany telefon i powerbank oraz wszystko, co wynika z indywidualnych potrzeb uczestnika.

Bezpośrednio przed wyjściem trzeba sprawdzić aktualną prognozę, komunikaty zarządcy terenu i służb ratunkowych. Opis trasy sprzed kilku tygodni nie daje gwarancji, że jej stan się nie zmienił. Wystarczy ulewa, osunięcie, remont czy nadejście warunków zimowych, aby przejazd, który wcześniej był możliwy, stał się znacznie trudniejszy lub niemożliwy.

Ustalcie zasady przed wyjściem

Nawet najlepszy sprzęt nie zastąpi dobrej komunikacji. Jeżeli w wyprawie uczestniczą osoby pomagające w pokonywaniu trasy, przed wyjściem warto ustalić, kto pomaga przy wózku, kiedy potrzebna jest asekuracja, jak uczestnik sygnalizuje dyskomfort i w jakich sytuacjach grupa się zatrzymuje.

Decydujący powinien być głos osoby, która korzysta ze wsparcia.

Przed wyjściem zawsze ustalamy, kto za co odpowiada i jak będziemy poruszać się na trasie. Później na szlaku na bieżąco informujemy się o tym, co się dzieje. Ważne jest też, żeby słuchać osoby, której pomagamy, bo to ona najlepiej wie, jak się w danym momencie czuje – podkreśla Gabriela Szukalska.

Jeśli pojawia się zmęczenie, stres albo zwątpienie, presja na realizację wcześniej założonego planu zwykle nie pomaga.

Przede wszystkim zatrzymujemy się i dajemy sobie czas. Nie ma sensu się spieszyć ani nikogo poganiać. Czasami wystarczy kilka minut odpoczynku, woda, coś do jedzenia i trochę rozmowy, żeby nabrać sił. Dla nas najważniejsze jest, żeby cała wyprawa była bezpieczna i dawała radość – mówi Gabriela Szukalska.

Na trudniejszych trasach pomoc nie powinna być improwizowana. Wolontariusze „Szerpów Nadziei” przechodzą m.in. szkolenia dotyczące potrzeb osób z różnymi niepełnosprawnościami, pierwszej pomocy, łączności i asekuracji. Swoje umiejętności sprawdzają również podczas praktycznych wyjść w góry.

Sudety dobre na początek

Osobom planującym pierwszy wyjazd Fundacja Ładne Historie poleca pasma górskie w Sudetach.

Szczególnie ciekawym i stosunkowo łatwym pasmem o dużych walorach turystycznych są Góry Izerskie. W Rudawach Janowickich znajdują się drogi leśne pokryte asfaltem, bardzo dobre na rozpoczęcie górskiej przygody – wskazuje Anna Gerus.

Na stronie projektu „Łączą nas góry”  w zakładce Trasy opisane jest 15 tras o zróżnicowanym stopniu trudności. Znajdują się tam informacje nie tylko o długości trasy, ale również o nachyleniu i o infrastrukturze, która jest dostępna na szlaku.

Samo określenie szlaku jako „łatwego” nie wystarcza. Co innego może ono oznaczać dla osoby idącej bez wsparcia, co innego dla kogoś korzystającego z kul, a jeszcze co innego dla osoby poruszającej się na wózku.

Karkonosze: „dostępna trasa” nie zawsze znaczy łatwa

W Karkonoszach od lat prowadzone są działania na rzecz poprawy dostępności szlaków, obiektów i informacji turystycznej. Warto jednak uważnie czytać szczegółowe opisy poszczególnych miejsc.

Przykładem jest ścieżka prowadząca od parkingu przy drodze krajowej nr 3 do Wodospadu Szklarki. Karkonoski Park Narodowy opisuje ją jako trasę przystosowaną do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Ma około 375 metrów długości, przygotowano na niej m.in. mijanki oraz podest widokowy dla osób poruszających się na wózkach. Jednocześnie jej największe nachylenie dochodzi do 17 proc. Oznacza to, że przed wyjazdem trzeba ocenić, czy będzie odpowiednia dla konkretnego użytkownika wózka i czy potrzebna będzie pomoc drugiej osoby.

To dobrze pokazuje, dlaczego sama informacja „trasa dostępna” nie wystarcza. Dla jednej osoby kluczowe będzie nachylenie i szerokość przejścia, dla innej – schody, progi, miejsca odpoczynku, toaleta, możliwość bezpiecznego zawrócenia albo sposób przekazywania informacji.

W Karkonoszach stosowane są również rozwiązania przeznaczone dla osób niewidomych i słabowidzących, m.in. elementy dotykowe i audiodeskrypcja.

Przed każdym wyjazdem warto jednak ponownie sprawdzić informacje na stronie Karkonoskiego Parku Narodowego: stan szlaków, ewentualne zamknięcia i dostępność poszczególnych elementów infrastruktury mogą się zmieniać.

Tatry: potrzebne są sprzęt i zespół

Nie każdy górski cel można udostępnić poprzez przebudowę infrastruktury. W Tatrach i na innych wymagających trasach udział osoby potrzebującej większego wsparcia w poruszaniu się często zależy od specjalistycznego sprzętu oraz dobrze przygotowanego zespołu.

„Szerpowie Nadziei” organizują wyprawy dopasowane do indywidualnych potrzeb uczestników. Także w takich warunkach trzeba jednak być gotowym do zmiany planu, jeśli wymagają tego pogoda, samopoczucie lub bezpieczeństwo.

Marta Goldsztajn zwraca uwagę, że emocje związane z wyprawą nie pojawiają się wyłącznie na szczycie.

Najpiękniejsze, co ja widzę, to wdzięczność – zarówno u osób z niepełnosprawnością czy członków ich rodzin, jak i u wolontariuszy. Wdzięczność za możliwość spełnienia marzeń, ale i wdzięczność, że pomogli je spełnić – mówi.

Bieszczady i inne pasma

Rozwiązań zwiększających dostępność można szukać również w Bieszczadach. Bieszczadzki Park Narodowy wskazuje dolinę górnego Sanu jako teren odpowiedni m.in. dla osób z niepełnosprawnością ruchową. Przy torfowiskach w rejonie Tarnawy Niżnej znajdują się drewniane kładki, w tym kładka przeznaczona dla osób z niepełnosprawnościami. W pobliżu przygotowano również parking.

Nie oznacza to jednak, że dostępny jest cały okoliczny teren ani że wszystkie ścieżki będą odpowiednie dla każdego użytkownika wózka.

W Bieszczadach wyprawy organizuje również Fundacja W Góry Serca. Na trudniejszych odcinkach potrzebne mogą być wózek terenowy, asysta i wcześniejsze przygotowanie zespołu.

W Beskidach, Sudetach i Górach Świętokrzyskich informacji przydatnych szczególnie dla osób niewidomych i słabowidzących można szukać w ramach projektu „Dostępne szlaki turystyczne”. W wybranych miejscach zastosowano m.in. nadajniki typu beacon, plany tyflograficzne i oznaczenia brajlowskie.

Turystyka wytchnieniowa – odpoczywa cała rodzina

Górski wyjazd może być również formą turystyki wytchnieniowej. W takim modelu organizator zapewnia osobie z niepełnosprawnością potrzebne wsparcie, dzięki czemu rodzic lub opiekun nie musi przez cały czas samodzielnie wykonywać wszystkich czynności związanych z opieką.

Turystyka wytchnieniowa polega przede wszystkim na daniu rodzicom i opiekunom osób z niepełnosprawnościami możliwości oddechu i czasu tylko dla siebie. To wsparcie, które łączy wytchnienie od codziennej opieki z turystyką i wypoczynkiem – wyjaśnia Anna Gerus.

Zdjęcie przedstawia uśmiechniętą grupę turystów i wolontariuszy prowadzących dziecko na specjalistycznym wózku terenowym po górskiej ścieżce.

Nie musi to oznaczać rozdzielenia rodziny. Jej członkowie mogą uczestniczyć w tej samej wyprawie, ale dzięki obecności asystentów i wolontariuszy opiekunowie mają możliwość odpoczynku od części codziennych obowiązków.

Takie doświadczenie może też ułatwić późniejsze samodzielne wyjazdy.

Nasze doświadczenia pokazują, że rodziny, które zaczynały przygodę z turystyką, korzystając z naszej oferty, usamodzielniają się i zaczynają same eksplorować góry, i nie tylko – mówi Anna Gerus.

Gdzie szukać informacji i wsparcia?

Przy planowaniu wyprawy warto korzystać przede wszystkim z aktualnych informacji publikowanych przez zarządcę konkretnego terenu i organizacje znające dane trasy.

Pomocne mogą być m.in.:

●     „Łączą nas góry” – projekt Fundacji Ładne Historie związany z dostępną turystyką górską;

●     „Dostępne szlaki turystyczne” – informacje i rozwiązania kierowane szczególnie do osób niewidomych i słabowidzących;

●     Ogólnopolska Sieć Turystyki Wytchnieniowej – źródło informacji o organizacjach oferujących wsparcie i sprzęt;

●     strony parków narodowych i innych zarządców terenów – aktualne komunikaty o stanie tras, remontach, zamknięciach i utrudnieniach;

●     „Fundacja Szerpowie Nadziei”, Fundacja Ładne Historie i Fundacja W Góry Serca – organizacje prowadzące lub wspierające dostępne wyprawy górskie;

●     aplikacja Ratunek – pozwalająca w sytuacji zagrożenia wezwać pomoc i przekazać ratownikom lokalizację.

W razie wypadku w górach można także dzwonić pod numery ratunkowe 985 lub 601 100 300. Telefon powinien być naładowany, ale warto pamiętać, że w górach mogą występować miejsca bez zasięgu.

Żadna baza, mapa ani aplikacja nie zastąpi sprawdzenia aktualnych warunków bezpośrednio przed wyjściem.

Przed wyjściem sprawdź

Przed każdą wyprawą warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  • Jaka jest długość trasy i rodzaj nawierzchni?
  • Jak duże są nachylenia?
  • Czy znajdują się na niej schody, wysokie progi, kamienie, błoto lub inne przeszkody?
  • Czy znana jest szerokość przejazdu w najwęższych miejscach?
  • Czy potrzebny będzie specjalistyczny sprzęt?
  • Czy osoba uczestnicząca w wyprawie potrzebuje asysty?
  • Czy sprzęt został wcześniej przetestowany?
  • Gdzie można bezpiecznie zawrócić lub skrócić trasę?
  • Czy przy początku szlaku znajduje się dostępny parking?
  • Czy od parkingu można dostać się na szlak bez dodatkowych barier?
  • Czy na trasie lub w jej pobliżu jest dostępna toaleta?
  • Czy zaplanowane miejsce odpoczynku jest dostępne?
  • Czy miejsce noclegowe odpowiada potrzebom uczestników?
  • Jakie są aktualne prognozy pogody i komunikaty zarządcy terenu?
  • Czy trasa nie została zamknięta albo uszkodzona po ostatnich opadach?
  • Czy każdy uczestnik wie, jak postąpić w razie pogorszenia samopoczucia lub sytuacji awaryjnej?
  • Czy telefon jest naładowany?
  • Czy zostały spakowane potrzebne leki, woda, jedzenie i dodatkowa odzież?
  • Czy ktoś spoza grupy wie, dokąd idziecie i kiedy planujecie wrócić?

To, że określona trasa była dostępna dla jednej osoby, nie oznacza, że będzie odpowiednia dla każdego. Dwie osoby korzystające z podobnego sprzętu mogą mieć zupełnie inne potrzeby. Także ten sam szlak może wyglądać inaczej w zależności od warunków – droga, którą bez problemu można pokonać latem, po intensywnych opadach może stać się trudna lub nieprzejezdna.

Dlatego podstawą dostępnej turystyki górskiej jest przede wszystkim rzetelna informacja i możliwość wyboru: trasy, sprzętu oraz takiego wsparcia, jakie jest potrzebne konkretnej osobie w konkretnych warunkach.

Dobrze jest też pamiętać, że:

Czasami największym sukcesem jest sam wyjazd, dotarcie na szlak, zobaczenie pięknych widoków czy możliwość spędzenia dnia z rodziną i wolontariuszami – mówi Gabriela Szukalska.

Na zdjęciu widać grupę wolontariuszy i turystów wędrujących kamienistym szlakiem górskim, wspierających osobę poruszającą się na specjalnym wózku terenowym.

 


Zadanie publiczne współfinansowane ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Zdjęcie przedstawia słowa związane ze sportem w kolorze czerwonym na białym tle oraz informację o dofinansowaniu wydania ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki.