Polski Akt o Dostępności wszedł w życie 28 kwietnia 2025 roku. Od tego momentu przedsiębiorcy mają obowiązek zapewnienia dostępności wybranych produktów i usług.
Z czym, tak naprawdę, wiąże się Polski Akt o Dostępności? Jak złożyć skargę do PFRON, jeśli spotkamy się z brakiem dostępności np. strony internetowej lub bankomatu? Do kogo pisać, z kim rozmawiać? Na te oraz wiele więcej innych pytań odpowiada Dyrektor Departamentu Dostępności PFRON, Łukasz Iwancio, w rozmowie z Mateuszem Różańskim.
Pod tym linkiem można złożyć zawiadomienie o braku dostępności: moj.pfron.gov.pl
Infolinia PFRON: 22 581 84 10
Materiał powstał w ramach projektu współfinansowanego ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Transkrypcja
Mateusz Różański: Dzień dobry, z tej strony Mateusz Różański i zapraszam na kolejny podcast o dostępności, a dokładnie o Polskim Akcie o Dostępności, czyli ustawie, która od czerwca 2025 roku zmienia naszą rzeczywistość. Mój dzisiejszy gość, dyrektor Łukasz Iwancio, opowie o tym, jak można w tej zmianie uczestniczyć. Dzień dobry.
Łukasz Iwancio: Dzień dobry Państwu.
MR: To niech Pan opowie, w ogóle czym jest ten PAD, co to za ustawa, czego ona dotyczy, jak może przeciętny Kowalski, bo to nie tylko osoba z niepełnosprawnością czy senior, z niej skorzystać?
ŁI: To na wstępie powiem, że Polski Akt o Dostępności to jest ustawa, która weszła pod koniec czerwca zeszłego roku. Natomiast ta ustawa wdraża przepisy unijne, czyli my w Polsce teraz mamy takie przepisy, które powinny i obowiązują już w innych państwach Unii Europejskiej. Dlatego, że jako członkowie Unii Europejskiej staramy się, żeby najbardziej powszechne produkty i usługi były dostępne dla wszystkich, niezależnie od tego, czy mieszkają w Polsce, w Holandii czy we Francji. Te przepisy służą temu, żebyśmy na wspólnym naszym rynku wewnętrznym w Unii Europejskiej mieli tak samo dostępne produkty i usługi.
I mówimy tutaj o szeregu różnego rodzaju produktów, bo mówimy zarówno o sprzęcie komputerowym, czyli o naszych laptopach, komputerach stacjonarnych, mówimy o tabletach, mówimy też o smartfonach, mówimy o czytnikach książek elektronicznych. Ale zwróćmy uwagę, że mówimy też o terminalach płatniczych, tych, z których przecież korzystamy na co dzień, chodząc do sklepu czy do fryzjera. Mówimy też na przykład o biletomatach, o urządzeniach do odprawy. Więc to jest cały szereg produktów, które właśnie od czerwca 2025 roku, gdy są wprowadzane na rynek, muszą być dostępne.
Ale to nie tylko one. Są jeszcze usługi i one są stricte powiązane z tymi produktami, bo chodzi zarówno o handel elektroniczny, chodzi o bankowość detaliczną, czyli w momencie, kiedy zakładamy nasze konto przez internet, kiedy chcemy dokonać transakcji, to często robimy to na smartfonie, na komputerze. Czyli właśnie chodzi o to, żeby cały ten proces był dostępny. Mówimy oczywiście o usługach telekomunikacyjnych. Nie tylko usługa musi być dostępna, ale też musi być dostępny na przykład router czy modem, z którego korzystamy, podczas gdy chcemy połączyć się z internetem i na przykład porozmawiać ze znajomymi czy skorzystać z mediów społecznościowych. Mówimy też o usługach dostępu do audiowizualnych usług medialnych, czyli o platformach streamingowych. Wielu z nas w tym nawet momencie pewnie może z nich korzystać. To są najbardziej właśnie powszechne te produkty i usługi, które są objęte Polskim Aktem o Dostępności. Oczywiście nie zapominajmy jeszcze o usługach towarzyszących transportowi. One też są ważne, bo jak wiemy, kwestia informacji o podróży, tego, żeby móc dostępnie kupić bilet, to są bardzo ważne sprawy dla każdego i każdej z nas, z których korzystamy na co dzień. A jak z tego korzystać?
MR: No właśnie, właśnie Pan powiedział o tych biletomatach. Ja sądzę, że chyba nie ma nikogo w Polsce, kto chociaż raz w życiu by szpetnego słowa, kupując bilety w różnych miejscach i miastach Polski, z siebie nie wydobył. Tak, bo na przykład pojawia się w innym mieście niż to, w którym mieszka, i okazuje się, że ten system nabywania biletów no jest niedostępny pod wieloma względami. Tak, i tutaj może być po prostu źle zaprojektowany, może być niedostępny dla osób z niepełnosprawnością wzroku, albo no na przykład biletomat może być tak skonstruowany, że skorzystanie z niego wymaga bycia akrobatą.
ŁI: Dokładnie. Aczkolwiek miejmy na uwadze to, że po pierwsze to, w jaki sposób korzystamy z tych przepisów, to oczywiście dążymy do tego, żeby po prostu korzystać z tych produktów i usług w sposób wygodny. Tak, czyli żeby tak naprawdę użytkownik, klient tych usług, tych produktów, kiedy je kupujemy, żeby one po prostu były dla nas dostępne i tyle. I nic nie musimy w związku z tym dodatkowego robić, bo każdy taki produkt nowy, który wchodzi do obrotu, jest sprzedawany. Jak najbardziej już musi spełniać wymagania dostępności.
Tutaj pojawia się pewne zastrzeżenie. Na rynku nadal mogą jeszcze być produkty, które wymagań dostępności nie spełniają. Czemu tak jest? No bo część tych produktów po prostu, które mamy w sklepach, weszła do obrotu jeszcze przed czerwcem 2025 roku i one faktycznie jeszcze w sprzedaży mogą być. To jest trochę podobnie jak z systemem kaucyjnym, gdzie faktycznie butelki jeszcze nie są objęte tym systemem, a po prostu są w obrocie. I tutaj mamy tak samo sytuację. Po prostu z czasem tych produktów, które nie spełniają wymagań dostępności, bo zostały wprowadzone do obrotu wcześniej, będzie coraz mniej, a coraz więcej będzie tych produktów, które te wymagania spełniają. W przypadku usług nie ma takiego okresu przejściowego. Po prostu usługi już muszą teraz spełniać wymagania dostępności. I to jest bardzo ważne, bo to znaczy, że już teraz z tych dostępnych usług możemy korzystać. To jest bardzo ważna sprawa.
Zastrzeżenie jedno jeszcze co do usług, chyba że mamy taką usługę, na którą umowę zawarliśmy przed 28 czerwca 2025 roku. Wówczas usługodawca ma prawo, żeby ją świadczyć jeszcze bez spełniania wymagań dostępności, ale nie dłużej niż 5 lat. Co w momencie, kiedy widzimy, że nasza usługa albo że produkt właśnie, z którego korzystamy, jest niedostępny? Co zrobić? Jest bardzo proste rozwiązanie. Wystarczy złożyć zawiadomienie do prezesa zarządu PFRON i można to zrobić bardzo wygodnie.
MR: No właśnie, ja sobie wyobrażam, że to chyba nie jest tak, że trzeba się pofatygować do Warszawy na Aleję na Pawła i się przejść do pani prezes, do gabinetu z plikiem skarg. To chyba nie w ten sposób działa?
ŁI: Wystarczy zadzwonić do PFRON-u. To jest bardzo wygodne rozwiązanie i widzimy, że klienci lubią z niego korzystać. Mamy ogólnopolską infolinię, z której na co dzień korzystają przecież setki osób. To jest infolinia 22 581 84 10 i mamy dedykowany numer dla zawiadomień. To jest numer 5. Wystarczy tam zadzwonić i złożyć właśnie zawiadomienie, czy to na przykład na brak możliwości zakupu butów przez internet, bo na przykład nie mogę się zapoznać z ofertą, a może po prostu chciałem sobie kupić nowego laptopa na platformie i też nie mogę tego zrobić, bo tak naprawdę okazuje się, że jak przechodzę do momentu płatności, to nie mogę wpisać na przykład danych swojej karty płatniczej, bo nie widzę tego pola. Tak, to jest tak niewyraźne, jest taka mała czcionka, że mam z tym problem.
MR: No właśnie, bo tutaj też warto powiedzieć w takim zakresie, bo być może część naszych słuchaczy nie wie, ale dostępność to jest nie tylko to, że klikamy i coś się pojawia na ekranie, ale to jeszcze musi być w ten sposób przygotowane, że osoby z różnymi niepełnosprawnościami no mogą z tego skorzystać, na przykład z takiej strony internetowej. I na przykład jak myślę o stronie sklepu ze wspomnianymi butami, no to sądzę, że na przykład osoba z niepełnosprawnością wzroku no będzie chciała zapoznać się w jakiś sposób z wyglądem tych butów. Jeśli ta nie będzie miała na przykład opisu alternatywnego czy jakiegoś źródła informacji na temat wyglądu, czy parametrów tych butów, no to ktoś może na przykład, nie wiem, zamiast nowej pary adidasów kupić szpilki 20 cm. No i trochę byłby problem.
ŁI: To dokładnie tak. Ustawa określa konkretne wymagania dostępności. Oczywiście mamy i normy techniczne, mamy standardy WCAG. Natomiast umówmy się, klienci nie muszą o tym wiedzieć, jakie są to konkretnie standardy. Klienci mają mieć po prostu dostępną usługę. Na tym to polega i dostępny produkt. Więc jeżeli państwo natrafiacie na taką ofertę, gdzie na przykład nie ma tego tekstu alternatywnego do grafiki, czy to na przykład grafiki, która prezentuje buty, albo na przykład jest oferta na przykład kredytu bankowego, no ale znaczna część opisu to są na przykład małe litery i to na takim tle, na przykład jasny szary na białym tle i ciężko to przeczytać. A wiadomo, że każdy z nas chciałby się zapoznać z całą ofertą i znać wszystkie warunki, a nie tylko te, które są dla nas najkorzystniejsze.
Więc ważne, żeby móc się z tym, z tą całą ofertą, z tym na przykład regulaminem zapoznać w sposób dostępny. I w momencie, kiedy państwo składacie zawiadomienie, dla nas jest ważne, żeby podać nazwę takiego produktu albo nazwę usługi, co do której składacie zawiadomienie, wskazać właśnie te bariery, na które trafiacie, albo że brakuje tekstu alternatywnego, albo na przykład, że strona jest zupełnie nieintuicyjna, gubicie się na niej, bo to też jest jedno z wymagań dostępności, że ona ma być ułożona w sposób logiczny, tak żeby klient mógł się po niej poruszać, wiedząc, gdzie jest, co się stanie w momencie, kiedy kliknie w określone miejsce i żeby mogła być użytkowana w taki przewidywalny sposób. Ma być zrozumiała. Tak, ważne, żeby podać, po prostu w momencie trudności opisać, jakie osoba te trudności ma. I oczywiście na końcu jest jeszcze kwestia, żeby wskazać podmiot, który jest odpowiedzialny na przykład za tę stronę internetową, na której jest świadczona czy oferowana konkretna usługa. Na przykład wskazujemy, że zawiadamiamy, że usługa handlu elektronicznego na stronie X jest niedostępna i odpowiada za tę stronę podmiot Y. W związku z tym my składamy zawiadomienie, bo tam ta usługa, na tej stronie jest w naszej ocenie po prostu niedostępna. I wystarczy.
MR: No właśnie, to warto powiedzieć o tym, że ta dostępność jest tak rozumiana, że osoba z niepełnosprawnością ma mieć możliwie zbliżony czy możliwie taki sam dostęp do różnych informacji jak osoba bez danej niepełnosprawności, czyli na przykład historie z koszykami. Tak, skoro jakaś informacja na stronie jest dostępna w wersji tylko obrazka, tylko w wersji informacji graficznej, że tyle i tyle wynosi twój koszyk, a nasz czytnik ekranu nie przeczyta tej informacji, bo nie ma do niej dostępu, to chociaż niby jesteśmy w stanie wykonać ten zakup, to jest ta strona dalej niedostępna, no bo nie mamy tej pełnej, równej informacji co osoby pełnosprawne.
ŁI: Zdecydowanie tak. Natomiast zwróćmy uwagę na jedną rzecz. Ja wymieniłem te wymagane elementy zawiadomienia, czyli rodzaj tej usługi czy tego produktu, to wymaganie dostępności, czyli wskazujemy, z czym mamy trudność, podajemy podmiot gospodarczy, który za to odpowiada i to są wymagane elementy zawiadomienia i na tym koniec. Nawet nie musimy podawać imienia i nazwiska. Możemy takie zawiadomienie złożyć anonimowo. Oczywiście zachęcamy do tego, żeby podać swoje dane kontaktowe, imię, nazwisko z prostego powodu, bo jeżeli podamy takie informacje, to otrzymamy informację zwrotną, w jaki sposób zawiadomienie zostało rozpatrzone, ale nie ma takiego obowiązku i to myślę, że jest kluczowe. Oczywiście takie zawiadomienie można też złożyć e-mailem, można złożyć przez e-doręczenia, można złożyć tradycyjnie, można do nas przyjść, można przesłać pocztą. Takie zawiadomienia też otrzymujemy, ale ten szeroki wachlarz jest po to, żeby każdy mógł takie zawiadomienie złożyć w taki wygodny dla siebie sposób, w jaki po prostu chce. Ważne dla osób głuchych, oczywiście zawiadomienie można złożyć również w polskim języku migowym.
MR: Świetnie. Ja sądzę, że warto promować te zawiadomienia, choćby po to, że to jest jakaś informacja zwrotna dla przedsiębiorców. No bądźmy szczerzy, jeśli prowadzimy na przykład sklep internetowy, no to w naszej codziennej lekturze czasami może zabraknąć czasu na standardy WCAG 2.1 i czasami taka informacja zwrotna, na przykład pochodząca z zawiadomienia, jest jakąś formą wsparcia w tym naszym biznesie, żebyśmy wiedzieli, co my musimy poprawić, że tych zawiadomień nie należy traktować jako, nie wiem, wysyłania wrogich sił przeciwko danemu sklepowi czy danej firmie, tylko jako rodzaj dialogu też, który służy dostępności.
ŁI: Dokładnie tak. Miejmy na uwadze w ogóle to, że w przypadku, kiedy chcemy dać sygnał przedsiębiorcy, a niekoniecznie od razu zawiadamiać PFRON, możemy złożyć skargę na brak dostępności produktu albo usługi bezpośrednio do przedsiębiorcy. Wtedy przedsiębiorca ma 30 dni, a jeżeli ten termin przedłuży, to maksymalnie 60 dni na to, żeby odpowiedzieć. I jeżeli tę skargę uzna za zasadną, będzie miał 6 miesięcy na to, żeby faktycznie spełnić wymaganie dostępności, którego oczekujemy. Więc jest też instrument taki, który pozwala na bezpośredni kontakt z przedsiębiorcą.
MR: A jak to właśnie wygląda od strony przedsiębiorców? Czy oni się boją PAD-u? Czy oni piszą o tym, żeby PFRON był dla nich łaskawy? Czy szukają tych informacji o dostępności? Czy wychodzą z założenia, że to samo prędzej czy później ta dostępność do nich przyjdzie, no bo będą coś aktualizować i wtedy się zrobi? Czy to jest trochę inaczej może?
ŁI: To może zacznijmy właśnie od klientów i klientek, tych, którzy przecież przez lata korzystali, korzystają z takich produktów i usług, które wcale dostępne nie są i no i mają z tym trudności. Czy to na przykład terminale płatnicze, gdzie mamy albo za małą czcionkę, albo mamy ekran dotykowy i w momencie, kiedy nie widzimy tych cyfr, to tak naprawdę wiele osób musi podać swój PIN po to, żeby móc zapłacić za usługę. Jeżeli mówimy o smartfonach czy komputerach, które mają na przykład za małe przyciski albo wymagają użycia siły, żeby z jakiejś funkcji skorzystać, to znaczy, że to jest niedostępne i przez wiele lat różni klienci, nie tylko osoby z niepełnosprawnościami, ale mówimy też przecież o seniorach, mówimy o małych dzieciach. To są osoby, które skorzystają właśnie na polskim akcie o dostępności, bo dla nich też jest ten przepis, to są te przepisy, jest ta ustawa. To jest bardzo szerokie grono potencjalnych konsumentów i konsumentek, które dzięki dostępności będą mogły wygodnie korzystać z produktów, usług oferowanych przez przedsiębiorców i przyznam, że przedsiębiorcy mają tego świadomość. Oczywiście, że pojawiają się wątpliwości, bo to są nowe przepisy i przedsiębiorcy potrzebują się do nich dostosować. Oni już wykonali, wiadomo, część swojej pracy, pewnie jeszcze nie całą.
Jesteśmy w dialogu w ramach takiej grupy roboczej do spraw wdrażania Europejskiego Aktu o Dostępności przy Radzie Dostępności, gdzie staramy się i rozmawiamy zarówno ze stroną społeczną, którą reprezentują organizacje pozarządowe działające na rzecz osób z niepełnosprawnościami i je zrzeszające, ale też przedstawiciele podmiotów gospodarczych i rozmawiamy o tym, jakie są wątpliwości, jakie są trudności. Oczywiście z jednej strony to jest kwestia kosztów, to jest kwestia też rozwiązań technicznych. Z prostej przyczyny wiele produktów przyjeżdża do Polski z zagranicy, spoza Unii Europejskiej i na przykład jest tylko kilku producentów światowych, którzy niekoniecznie z perspektywy polskiego rynku będą skłonni, żeby dostosować produkt pod indywidualne wymagania dla naszego klienta i na to wskazują na przykład przedsiębiorcy.
Aczkolwiek należy zauważyć to, że właśnie Europejski Akt o Dostępności obejmuje całą Unię Europejską i tutaj dzięki temu, że to są przepisy unijne, jesteśmy znacznie silniejsi, bo nie mówimy o 40 milionach osób, tylko mówimy o 500 milionach klientów. To jest znacznie większy rynek i dlatego przedsiębiorcy mają poczucie, że tak, to jest ważne, zwłaszcza ci, którzy działają międzynarodowo, no bo starają się tak naprawdę to wdrażać nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach. I po prostu ja rozumiem i to też widzimy, że starając się to wdrażać, też oczywiście starając się to robić w sposób spójny, co jest dla nas ważne, no bo chodzi o to, żeby klienci po prostu mieli taki sam poziom tej dostępności, która zapewni wygodne korzystanie z produktu czy usługi.
MR: Mówi się o tej srebrnej gospodarce, o srebrnej ekonomii, o gospodarce senioralnej i o też otwieraniu różnych branż na potrzeby właśnie osób starszych, ale też o tym, że są branże, na przykład branża bankowa, która po prostu ma tych starszych klientów i tych klientów, którzy no coraz młodsi nie będą, ale chcieliby dalej w pełni korzystać z oferty swojego banku czy jakiejś innej instytucji finansowej i oni po prostu muszą mieć zapewnioną dostępność, no bo jak nie, to po prostu się przeniosą ze swoimi pieniędzmi gdzieś indziej.
ŁI: Dokładnie tak. I tutaj widzimy, że właśnie ta siła pieniądza, bo klient, za klientem idzie pieniądz i przedsiębiorcy doskonale zdają sobie z tego sprawę. I gdy rozmawiamy z nimi, to też widzimy ich otwartość i chęć do tego, żeby dostępność poprawiać, żeby być otwartymi na różne potrzeby różnych użytkowników i seniorów, ale też osób z niepełnosprawnościami, które seniorami jeszcze nie są. Pamiętajmy, seniorów będzie coraz więcej. Natomiast co do potrzeb, to wiele osób z niepełnosprawnościami ma bardzo podobne potrzeby do seniorów. Więc tutaj ta grupa i te rozwiązania, które są w ogóle zapisane właśnie w Polskim Akcie o Dostępności, bardzo dobrze pokazują, że zapewniając to spełnienie tych określonych wymagań w ustawie, będzie pozwalało na to, żeby mieć faktycznie dodatkowych klientów i mieć przewagę konkurencyjną. I znowu, jeżeli przedsiębiorca będzie chciał pójść dalej, czyli zapewniać jeszcze lepszą dostępność niż ta, która jest w ustawie, to przecież przepisy temu nie zabraniają. I wielu przedsiębiorców już przed tą ustawą poprawiało swoją dostępność, a po wejściu tej ustawy po prostu idą w tę stronę jeszcze bardziej, bo mają świadomość, że to jest przyszłość. Dostępność to jest przyszłość, bo wiele osób będzie jej potrzebować i nie tylko jako osoby indywidualne. Pamiętajmy, że staramy się, aby seniorzy, aby osoby, które wchodzą w wiek emerytalny, też nadal były aktywne zawodowo. A jeżeli aktywne zawodowo, no to przecież komputer, system operacyjny, systemy, w których pracujemy, one też muszą być dostępne, bo to jest jasne, że wiele osób, które teraz pracują biurowo, po prostu stopniowo traci wzrok. No, to jeżeli mamy osobę, która ma 65 lat, to wiadomo, że ona może potrzebować po prostu trochę powiększyć sobie tę czcionkę po to, żeby dalej móc pracować i wykonywać swoje obowiązki. Więc jak najbardziej stopniowo sfera dostępności produktów i usług w mojej ocenie będzie tylko rosła.
MR: No, zwłaszcza że już na zachodzie w wielu firmach wprowadza się polityki nastawione na tych pracowników 60+ po to, żeby ich po prostu utrzymać w tym miejscu pracy, bo często znalezienie jakiegoś eksperta, który będzie się realizował w danej dziedzinie, jest trudne. Więc firmie zależy na tym, żeby na przykład, jeśli mamy takiego eksperta już w naszych szeregach, to żeby on trochę dłużej dla nas popracował, żebyśmy nie tracili tej wiedzy, doświadczenia, umiejętności, bez których nasza firma będzie miała problemy.
ŁI: Ważne jest to, że tu jest ta dobrowolność, tak, ta dobrowolność zatrudnienia. Jeżeli ktoś będzie chciał przejść na emeryturę, przechodzi na emeryturę. Jeżeli będzie chciał pracować dalej, to właśnie dostępność da tę możliwość, żeby i pracodawca, i pracownik mogli kontynuować współpracę. A wiadomo, że będzie nam zależało na tym, żeby jak najwięcej osób tę możliwość po prostu miało, bo dzięki temu też mogą pozostać nadal aktywni zawodowo, ale to też oznacza dalej bycie w tej wspólnocie zawodowej, to znaczy wśród współpracowników, współpracowniczek. A przecież jeśli poczytamy, jeśli zapoznamy się z tym, co najbardziej trapi seniorów, to jest samotność. Tymczasem właśnie to, że dalej pracujemy, że jesteśmy aktywni zawodowo, mimo że nie zawsze już na cały etat, ale chociaż na część, daje nam to poczucie, że właśnie ta samotność to to nie jest coś, co nam będzie doskwierać, bo mamy ten kontakt z innymi osobami, chociażby w pracy.
MR: No dobrze, to pogadaliśmy o pozytywach, o tych aspektach przyjemnych i o tych aspektach, które sprawiają, że jest nam cieplej w serduszku. No, ale ustawa zawiera też pewne rygory, zawiera też pewne sankcje i ona też ma takie trochę inne oblicze, nie tylko to bardzo przyjemne, ale też takie surowe, które mówi: „sprawdzam” w pewnym momencie.
ŁI: Oczywiście, my w tym momencie mówimy o nadzorze rynku, czyli mówimy o tym, że jest cały system instytucji, tych instytucji, samych organów nadzoru rynku jest 24. Do tego jest prezes zarządu PFRON i do tego są organy celne. I no wspólnie, naszym zadaniem jest to, żeby w ramach tego systemu nadzoru rynku zapewnić, aby jak najwięcej produktów i usług spełniało wymagania dostępności. Staramy się, żeby to robić we współpracy i ze stroną społeczną, i z biznesem. Natomiast ten nadzór jest aktywny. To oznacza, że faktycznie w momencie, kiedy podmiot gospodarczy będzie naruszał przepisy, jeżeli okaże się, że kontrola wykaże, że produkt czy usługa nie spełnia wymagań dostępności, a powinna, mimo wezwania do działań naprawczych, czyli do tego, żeby faktycznie ten produkt czy usługa stały się dostępne, albo żeby po prostu zostały ściągnięte z rynku, czyli wycofane z obrotu, jeżeli podmiot nie będzie współpracował, no to na końcu faktycznie są konkretne sankcje, są konkretne kary finansowe. I nawet nie te kary finansowe mogą być tak dotkliwe, co ewentualny zakaz oferowania czy świadczenia konkretnej usługi albo sprzedaży produktu.
MR: No zabrzmiało groźnie.
ŁI: Na początku jest dialog i na tym się skupiamy. Natomiast musimy mieć świadomość, że ten nadzór musi być skuteczny, ponieważ też obywatele, obywatelki tego od nas oczekują. A jeżeli ma być skuteczny, no to muszą i są zgodnie też z przepisami unijnymi zapisane konkretne instrumenty nadzoru, czyli właśnie te sankcje, o których powiedziałem, po to, żeby w sytuacji, kiedy mimo prób dialogu w formie zapisanej w ustawie ten dialog nie zadziała, móc wejść w tryb typowo administracyjny i sankcyjny, czyli po prostu wymusić to, aby faktycznie na rynku pozostawały produkty i usługi dostępne, te, które są objęte ustawą.
MR: Dobrze, czy już mamy jakąś wiedzę o tych zawiadomieniach. Czy już ludzie je wysyłają, czy dopiero uczą się ustawy?
ŁI: Myślę, że i takie mamy też pewne doświadczenia ze skarg na brak dostępności, czy to architektonicznej, czy informacyjno-komunikacyjnej. Oczywiście ustawy są w dużej mierze pisane dla prawników bardziej. Klienci, konsumenci, no niekoniecznie znają te zapisy bardzo szczegółowo. My się staramy je tłumaczyć prostym językiem w tym zakresie właśnie, jaki jest potrzebny po prostu konsumentowi czy klientowi do tego, żeby mógł korzystać ze swoich praw, żeby wiedział, jakie ma uprawnienia i jak z nich skorzystać. I zawiadomień widzimy, że jest coraz więcej. Na dziś jest to ponad 40 zawiadomień i widzimy, że jest dynamiczny przyrost. To znaczy, że te pierwsze miesiące obowiązywania Polskiego Aktu o Dostępności to był taki okres rozruchu tych zawiadomień. One były bardziej pojedyncze. Teraz też, zważywszy na to, że uruchomiliśmy jako PFRON nowy serwis Mój PFRON pod adresem moj.pfron.gov.pl bez polskich znaków i tam właśnie jako pierwszą usługę uruchomiliśmy możliwość złożenia zawiadomienia o braku dostępności, to my widzimy, że ten instrument jest coraz częściej wykorzystywany i w ten sposób, i poprzez maile, i poprzez telefony. I zachęcamy, żeby faktycznie, jeżeli widzimy brak dostępności produktów, usług, które są objęte ustawą, bankowość detaliczna, telekomunikacja, handel elektroniczny, to oczywiście te przykładowe, zachęcamy, żeby korzystać ze swoich uprawnień i zgłaszać zawiadomienia, bo na ich podstawie my możemy po prostu podejmować skuteczne działania do tego, żeby zapewniać dostępność produktów i usług.
MR: No to ja się tylko mogę podpisać pod tym, co Pan powiedział, dołączyć do tego apelu i zachęcać ludzi do tego, żeby jak najwięcej tych zawiadomień zgłaszali. Nie po to, żeby zrobić komuś krzywdę, ale po to, żeby wpływać pozytywnie na konkurencyjność polskiej gospodarki. Bo to nie jest tak, że żyjemy w próżni, że jeśli polskie firmy będą zapewniać usługi czy produkty bardziej dostępne dla osób z różnymi potrzebami niż na przykład firmy zagraniczne, no to tylko dla nas jako dla obywateli i konsumentów po prostu będzie lepiej.
ŁI: Zdecydowanie tak. Do tego zachęcamy i mamy na uwadze, że sam Polski Akt o Dostępności daje podmiotom gospodarczym szansę, aby właśnie dostosowały się, nawet jeżeli teraz jeszcze nie spełniają tych wymagań, jak najszybciej to zgłosić do organu nadzoru rynku, pokazać działania naprawcze, żeby uniknąć ewentualnych kar i negatywnych konsekwencji. Po prostu ważne, żeby to działanie, tę poprawę zaczynać już teraz i nie czekać na kontrolę, bo faktycznie wtedy może już być za późno.
MR: A PFRON jest instytucją, która jest przyjazna dostępności i wspiera też ten proces udostępnienia różnych usług. Zwyczajnie dlatego, bo chce, żeby osobom z niepełnosprawnością i polskim przedsiębiorcom żyło się lepiej.
ŁI: Zdecydowanie tak. Zachęcamy do tego, żeby wejść na naszą stronę dostępnosc.pfron.org.pl. Tam znajdziecie Państwo wytyczne, w jaki sposób spełniać wymagania dostępności dla produktów i usług. Jeżeli jeszcze nie wiecie, w jaki sposób Wasz produkt czy Wasza usługa powinna być dostępna, tam znajdziecie praktyczne wskazówki. Jeśli macie Państwo pytania, piszcie do nas na mail: dostępnosc@pfron.org.pl. Takich pytań już w zeszłym roku dostaliśmy kilkadziesiąt. Pytania nadal spływają. Macie Państwo pytania? My staramy się odpowiedzieć jak najlepiej, dlatego że nasze zadanie to też są działania informacyjne, edukacyjne. Staramy się z tego zadania wywiązać jak najlepiej dla rozwoju polskiej gospodarki.
MR: I tym optymistycznym akcentem można zakończyć naszą rozmowę. Naszym gościem był pan dyrektor Łukasz Iwancio, który w PFRON-ie odpowiada za dostępność, za temat dostępności. Zgłaszajcie zawiadomienia, kontaktujcie się, uczcie i wspierajcie dostępność.
ŁI: Bardzo dziękuję za rozmowę.
MR: Dziękuję serdecznie. Do usłyszenia.





