Podczas posiedzenia Nadzwyczajnej Podkomisji ds. ustawy o asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami posłowie przeanalizowali art. 1–4 rządowego projektu ustawy, część z nich pozostawiając bez rozpatrzenia. Posiedzenie trwało około godziny, a większość artykułów umieszczonych w projekcie ustawy nie została odczytana. Krótki czas trwania obrad wywołał sprzeciw ze strony społecznej.
Strona społeczna jest zawiedziona
-Pani Przewodnicząca, chcielibyśmy zwrócić tylko uwagę na jeden fakt, że duża część z nas jednak przemierza dużą część Polski, żeby pojawić się na posiedzeniu. Bylibyśmy wdzięczni za uwzględnienie w pracach tych wszystkich zmiennych w przyszłości. My również mamy szeroki pakiet poprawek oraz zastrzeżeń, dlatego chcielibyśmy, by nasz czas został wykorzystany jak najbardziej efektywnie - podkreślił Ariel Facyk ze Stowarzyszenia Twoje Nowe Możliwości.
Również Łukasz Wielgosz, po udziale w posiedzeniu Podkomisji Nadzwyczajnej, wyraził swoje niezadowolenie z powodu jego krótkiego czasu trwania:
-Jako strona społeczna szliśmy z nastawieniem na dobre, długie rozmowy mające na celu wypracowanie konkretnych rozwiązań oraz poprawek umożliwiających wdrażanie ustawy, jak chociażby zwiększenie kosztów pośrednich, bo obecnie to zaledwie 2 procent. Niestety, zawiedliśmy się. Komisja trwała godzinę! Nie udało się wypracować praktycznie nic. Smutne to, że osoby z niepełnosprawnością ze względu na swój stan siedzą 18 godzin dziennie, a posłowie nie mogą wysiedzieć 3–4, by rzetelnie zająć się tak ważną ustawą. Walczymy dalej w Fundacji Avalon na tym i innych frontach, by tę sytuację zmienić – pisał na platformie LinkedIn.
Na temat Posiedzenia Podkomisji wypowiedział się także PFON (Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych)
-Cieszy rzecz jasna, że trwają prace. To ważne, by uczciwie przegadać proponowane przepisy, dyskusja jest kluczowa, jednak dzisiejsze posiedzenie trwało tylko godzinę i udało się omówić ledwo cztery artykuły na 125, które zawiera ten projekt ustawy. Dodatkowo, planowane na 15 stycznia kolejne posiedzenie Podkomisji odwołano - opubilkowali w informacji na Facebooku.
Dyskusje
Podczas trwania posiedzenia Podkomisji Nadzwyczajnej niewiele udało się wypracować. Dyskusje wzbudziły głównie art. 3 oraz art. 4 projektu ustawy o asystencji osobistej.
Art. 3, który brzmi: „Celem asystencji osobistej jest udzielanie osobie z niepełnosprawnością wsparcia umożliwiającego niezależne życie, zgodnie z art. 19 Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych sporządzonej w Nowym Jorku dnia 13 grudnia 2006 r.”, wzbudził wątpliwości przedstawicieli Biura Legislacyjnego, które podkreślało, że przepis ten ma charakter informacyjny, a nie normatywny.
Asystencja to nie usługi opiekuńcze
Strona społeczna zwróciła uwagę, że odniesienie do Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami wyraźnie podkreśla związek między ustawą o asystencji osobistej a normami zawartymi w Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami.
-Chciałbym podkreślić, że asystencja osobista często nie jest tożsama z usługami opiekuńczymi – tłumaczył dr Łukasz Orylski z Europen Network on Independent Living (ENIL)- Ten artykuł zaznacza różnicę między usługami opiekuńczymi, których realizacja nie zakłada godności podkreślonej w art. 19 Konwencji, a asystencją osobistą. Inaczej nie będziemy mogli rozróżnić usług opiekuńczych od asystencji osobistej, co wielokrotnie było już podnoszone. Od czasów, kiedy asystencja osobista jest dostępna w formie projektowej, wielokrotnie realizatorzy podnoszą, że dana czynność nie może być realizowana w ramach asystencji osobistej, ponieważ wpisuje się równocześnie w zakres usług opiekuńczych - podkreślił mężczyzna.
Art. 3 nie został jeszcze rozpatrzony. Jego dalsza analiza odbywać się będzie podczas następnego posiedzenia. Podobna sytuacja pojawiła się w przypadku art. 4, dotyczącego tego, kto będzie mógł ubiegać się o przyznanie asystencji osobistej.
Dalsze prace nad ustawą mają odbywać się podczas kolejnych posiedzeń Nadzwyczajnej Podkomisji ds. ustawy o asystencji osobistej.

Dominika Filipowicz



