Dlaczego nie walczę
5 maja obchodzony jest Europejski Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych. W Polsce także Dzień Godności Osoby z Niepełnosprawnością Intelektualną. To kolejna data w „niepełnosprawnościowym” kalendarzu. I oczywiście okazja, aby przypomnieć o tak ważnych sprawach, jak prawa osób z niepełnosprawnością do bycia obywatelami równymi wszystkim innym w naszym kraju. Odniosę się szczerze do słowa „walka”, której nie akceptuję. Jest dla mnie związane z agresją, presją, krzywdą i oznacza, że ktoś zostaje pokonany, a obie strony ponoszą bolesne straty. Nie widzę potrzeby używania militarno-sportowej terminologii w sytuacji, gdy nie chcemy zrobić nikomu krzywdy, nie dążymy do czyjejś porażki i nie chcemy ponosić strat. To, o co się staramy i na rzecz czego działamy jako Integracja, można według mnie określić zgrabnym angielskim zwrotem win-win situation. Ktoś może zapytać, czy przypadkiem z dyskryminacją i wykluczeniem się nie walczy. Owszem, można tak mówić, ale ja odpowiem pytaniem na pytanie: co po tej walce? Jak będzie wyglądał krajobraz po ostatecznej, zwycięskiej bitwie. Czy wtedy wszyscy, wycierając twarze z kurzu i popiołu, rzucimy się do wspólnego tańca i wznoszenia nowego świata na gruzach starego? Moim zdaniem – nie. Bo świat się zmienia i będzie zmieniał w tempie, które coraz trudniej jest nam ogarnąć. Kiedy powstawała Integracja w latach 90. ubiegłego wieku, problemem był niemal każdy krawężnik i każde trzy schodki – a o czymś takim jak projektowanie uniwersalne dyskutowano na pojedynczych wydziałach architektury. Dziś rozmawiamy o tym, które windy są lepsze i czym zastąpić podjazdy, by przestrzeń była bardziej funkcjonalna, a przy tym estetyczna. Kiedyś dostępność była jednym z modnych haseł głoszonych przez społeczników. Teraz mamy ustawę o dostępności, a najważniejsi deweloperzy starają się uzyskać certyfikat Integracji nie dlatego, że są szczególnie czuli na los osób z niepełnosprawnością, lecz wiedzą, że dostępne budynki służą wszystkim pracownikom i klientom, a dzięki temu przynoszą też większe zyski. Czy to jest jednak moment, gdy możemy przypiąć sobie ordery do klap i oddać się opowieściom o dawnych bojach? Nie! Bo dostępność to, jak wiemy, proces. Dobrym przykładem są tu komfortki i działania Koalicji „Przewijamy Polskę”, która zawiązała się dwa lata temu właśnie 5 maja, kiedy to akcentujemy potrzebę poszanowania godności osób zależnych, z różnymi niepełnosprawnościami, wymagających szczególnych warunków do codziennych czynności. W tym dniu mówimy o jednym z tabu dotyczącym higieny, fizjologii, codziennych potrzeb. Pamiętamy przy tym o dosłownym ciężarze, który dźwigają na swoich barkach asystenci i opiekunowie osób z niepełnosprawnością. Odnosimy to także do komfortu życia w wielu dziedzinach: edukacji, systemie ochrony zdrowia, mieszkalnictwa i oczywiście na rynku pracy. Nie chcemy walczyć, ale uświadamiać, przekonywać, radzić, szukać sojuszników i partnerów. Dlatego też 5 maja już kolejny rok świętowaliśmy powstanie Koalicji – w mieście działania jednej z założycielek (w tym roku w Gliwicach) – i wybraliśmy kolejnych ambasadorów naszej akcji, którzy mają ją promować, o niej mówić, wspierać zainteresowanych – ale pokojowo, merytorycznie, atrakcyjnie i skutecznie (więcej na s. 16–25). Stawiamy na toczące się procesy; mamy w nich nie przeciwników, z którymi walczymy, ale partnerów, z którymi współpracujemy. Blisko 30-letnie doświadczenie Integracji w zakresie informowania, uświadamiania, edukowania i aktywizowania społeczeństwa pozwala nam twierdzić, że walka nie sprzyja pozyskiwaniu sojuszników. Trudna prawda o świecie jest taka, że ludzie nie lubią walczyć i nie lubią, by z nimi walczono. Dlatego gdy słyszą, że jakaś organizacja czy człowiek o coś walczy, to owszem, mogą przyklasnąć odwadze i poświęceniu, ale najczęściej na tym przyklaśnięciu się kończy. O wiele lepiej i skuteczniej jest coś wspólnie budować, tworzyć, o coś się starać – i zamiast machin oblężniczych rozstawiać stoły, a zamiast zamkowych wież i warowni – budować mosty. Ja wolę nie walczyć z dyskryminacją, ale budować świat lepszy dla wszystkich. I to robimy między innnymi od 5 maja 2021 r. koalicyjnie – budujemy dobry klimat dla komfortek i poszerzamy krąg partnerów, ambasadorów, sprzymierzeńców akcji „Przewijamy Polskę”. Z dumą i radością dołączamy do bazy adresowej komfortki na Wawelu i w siedzibie Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie. Wychodzimy do ludzi z Miłością, nie walczymy.
Ewa Pawłowska, redaktor naczelna
W numerze 2/2023
■ FAKTY I OPINIE
3. Od redaktora... • Dlaczego nie walczę
4.Z kraju • W polityce, prawie, kulturze, sporcie, PFRON, regionach, ngo…
7.Jak zamówić „Integrację”?
■ NASZE SPRAWY
8.Listy Czytelników
10. Rehabilitacja kompleksowa • prof. Anna Wilmowska-Pietruszyńska • Między łóżkiem chorego a warsztatem pracy
16. 2 lata Koalicji „Przewijamy Polskę” • Drugi rok się przewinął
19. Linia wysokiego zufania • Trudna droga ku sprawności
20. Ambasador akcji „Przewijamy Polskę” • Magiczne miejsce pracy
24. Fotoreportaż • Komfortka na Wawelu
■ WARTO WIEDZIEĆ
26. Szkolnictwo zawodowe • Ku dorosłości jeden krok
31. Inny punkt widzenia • Internat – szkoła życia
32. Wytchnienie w Lourdes • Tydzień, który zmienia życie
36. Będąc młodym... • Fizjoterapeuta jest jak przewodnik
41. Rozkosze umysłu • Wysiłek od niechcenia
42. Wojna w Ukrainie • Życie od nowa
47. Non stop dyżur • Wśród ludzi
48. Mistrzowie i weterani • Kradzież sera, terroryści i spotkanie z bezpieką
■ ZDROWIE I ŻYCIE
52. Dobre rozwiązania • Winda tam, gdzie jej nie było
54. Fundusz Dostępność • Poradnik dla spółdzielni mieszkaniowych
56. Poradnik pacjenta • Wysyp kleszczy
■ KULTURA I EDUKACJA
58. Kalejdoskop • Książki i filmy
60. Prawnik odpowiada • Szukamy rozwiązań
62. Informator PFRON (38) • Dostępna przestrzeń publiczna
64. In memoriam • Krzysztof Chwalibóg (1940–2023). Pionier projektowania uniwersalnego
65. Informator ZUS (49) • Rehabilitacja rentowa w ramach prewencji rentowej ZUS





