2026-09-09
Magazyn Integracja 4/2026
Jestem z tego pokolenia, w którym prawie każdy od najmłodszych lat miał zajęcia na boisku, w hali, na basenie, lodowisku czy stoku narciarskim. Niektórzy z nas brali udział w zawodach, turniejach, obozach sportowych i mistrzostwach. WF był najfajniejszą lekcją w szkole, a zwolnienia z niego – ogromną rzadkością. Dlatego razem z trenerami, zawodnikami i społecznikami bijemy na alarm, by rodzice nie zwalniali dzieci z lekcji wychowania fizycznego. Potrzeba ruchu jest naturalna, gry zespołowe uczą współpracy, a dyscyplina, trening, konsekwencja, sukcesy i porażki hartują jak nic innego. Ta mądrość przychodzi do wielu z wiekiem, ale nigdy nie jest za późno, o czym świadczą popularne zajęcia seniorów: zwłaszcza chodzenie z „kijkami” po parkach i lasach, tenis stołowy albo brydż, oferowane w klubach i świetlicach.