Przedstawiamy premierowo! Oto Miłość, magia i cynamon – słuchowisko przygotowane przez Grupę S. W październiku ukaże się płyta z nagraniem, i to już szóste wydawnictwo w serii. 

Cafe Klaps w Gdyni, w której odbyła się czerwcowa premiera, pękała w szwach. Zaproszeni goście: rodzice, rodzeństwo, przyjaciele i – przede wszystkim twórcy – po raz pierwszy mieli okazję odsłuchać nagrania osobiście wymyślonej i zrealizowanej historii z gatunku fantasy. Bohaterowie story Miłość, magia i cynamon, m. in. Drwal Gregory, niespełniony podróżnik Wiktor porzucony przez dziewczynę, Smok Edzio, Kobieta Lew i... Rododendron, jak w scenariuszu gry komputerowej wędrują i spotykają kolejne magiczne postaci.  

A zaczęło się w roku 2016  

od Klubu Literackiego, który powstał w ramach TUS (Treningu Umiejętności Społecznych) Fundacji ADAPA. Krzysztof (także autor serii wywiadów „Krzysztof pyta – Nie mylić z pytonem”) poprosił o nagranie napisanego przez siebie dialogu. Pozostali uczestnicy też chcieli się nagrywać. I tak powstało pierwsze słuchowisko: Drzewo, które nigdy nie zostało wydane, ale stało się na tyle inspirujące, że pociągnęło za sobą dalsze pomysły. Kolejno pojawiły się: Tajemnica wyspy, Dawne Orłowo i latający statek, Sam Morrison, Guziczek.  

W przygotowanie pojedynczego słuchowiska angażuje się niemal 30 osób. Wydanie płyty to efekt wspólnej pracy terapeutów z warsztatów zajęciowych i uczestników. W nagraniach uczestniczą także wolontariusze z różnych krajów. Osobą nadzorującą, spinającą w całość i bezlitośnie tnącą nadmiarowy materiał (jest pomysł, żeby kiedyś wydać płytę tylko z tych wyciętych fragmentów) jest Sebastian Brejnak, terapeuta TUS.  

osoby przy mikrofonie

Uczestnicy spotykają się raz w tygodniu. Wymyślają „karty postaci”, czyli samą postać, jej wygląd, cechy charakteru, ale także miejsce, w którym się znajduje – czasem jest to Nowy Jork, czasem dżungla lub kamienica przy Świętojańskiej czy gdyńskie Orłowo. Pomysły zaczynają się od opowieści.  

– Te postaci są podobne do nich, do ich wyobrażenia o sobie lub tego, kim chcieliby być – mówi Sebastian.  

– Mamy etatowego kucharza-piekarza, kogoś, kto jednoczy drużynę, bohatera od zawiedzionej miłości, mundurowego. Czerpiemy z różnych form. To jest dość niesamowite, że osoby z autyzmem tworzą takie abstrakcyjne, surrealistyczne historie. Wyzwaniem było pisanie z nimi historii detektywistycznej (Sam Morrison). Część z nich nie rozumie, że jeśli oni – jako autorzy – pewne rzeczy wiedzą, to ich postaci mogą tego nie wiedzieć. Zgodnie z teorią umysłu, trudne jest dla nich to, że to, co wiedzą oni, niekoniecznie wiedzą inni. W przypadku sekretu i opowieści detektywistycznej to jest problem.”  

Metoda TUS, praktyczny trening  

oparty na odgrywaniu scenek, zabawach grupowych, rozmowach i ćwiczeniach jest działaniem „na żywo” i od dawna dobrze się sprawdza w pracy z osobami w spektrum (to dominujący rodzaj niepełnosprawności w tej grupie). Najlepsze efekty osiąga się przy dostosowaniu programu do indywidualnych potrzeb uczestnika. W Fundacji ADAPA nagrania radiowe okazały się strzałem w dziesiątkę.  

W 2023 roku stacja TVN przygotowała oparty na francuskim formacie program Autentyczni, w którym osoby w spektrum zostały przygotowane do roli dziennikarzy. Pomysł bazował na wykorzystaniu niedocenianego potencjału osób z autyzmem, które mają zdolność do tworzenia własnych narracji, mogą być aktywnymi uczestnikami medialnych narracji, nie tylko ich „obiektami”. Uczestnicy decydowali o pytaniach, co wymagało refleksji, ciekawości, zdolności formułowania kwestii osobistych i społecznych. Są kreatywni i potrafią myśleć krytycznie.  

– To jest bardzo wyjątkowe przeżycie, bo robimy słuchowiska, mamy swoje postaci, które przeżywają problemy, wzloty i upadki, chcemy być jak najbardziej prawdziwi – mówi Mateusz, uczestnik zajęć w Klubie S.  

– Każda moja postać jest wyjątkowa, w każdej jest cząstka mnie. W najnowszym jestem Wiktorem, podróżnikiem, trochę niespełnionym, dziewczyna go porzuciła i Wiktor podróżuje, żeby się móc usamodzielnić. Niektórzy mówią mi: „Wyjdź z roli, bądź sobą”, a ja czasami tak lubię zamknąć się w tej bańce i wykorzystać to, że mogę być kimś innym”.  

Antoni opowiada, jak został Smokiem Edziem:  

– Najpierw bohaterowie się go przestraszyli, potem zaprzyjaźnili się z nim. Lubię smoki. Dwa, trzy lata temu wymyśliłem smoka, rysując go. Nazwałem go Edzio, bo mi się skojarzyło z przebojami dla dzieci, których lubiła słuchać moja siostrzyczka. Tamten jest czerwony, a ja grałem naturalnego - zielonego. Od zawsze lubię kolor zielony.”  

Krzysztof, który w najnowszym słuchowisku był Drwalem Gregorym, ma już pomysł na następną postać:  

– Teraz chciałbym być recenzentem filmowoteatralnym, który chciał być aktorem, ale mu nie wyszło. Uznał, że będzie słabym aktorem, więc zrezygnował. – W następnym słuchowisku chcę być facetem, który gra na emocjach – zapowiada Mateusz. Jest jeszcze Janka, ostatnio Kobieta Lew, prywatnie chce zostać ratowniczką. Zawsze gra odważne dziewczyny.  

– Prowadziłam warsztat samochodowy. A w poprzednim słuchowisku byłam właścicielką sklepu, która dostała takiej adrenaliny, że była super silna i przestawiła konia – opowiada.  

W ramach współpracy z pracodawcami  

Grupa S została zaproszona do gdańskiej firmy Sii, w której oglądała m.in. zaprojektowaną w firmie maszynę monitorującą rozwój… sałaty. „Wiele sałat musiało stracić życie, żeby powstała ta maszyna” – usłyszeli, opowiedzieli o swoich nagraniach i narodził się pomysł, żeby przygotować słuchowisko na zamówienie. O tym, jak Drużyna ADAPY przychodzi do Sii w Olivia Gate i nie zastaje pracowników, ponieważ zostali uwięzieni. I będzie musiała ich uwolnić. Uwięzionych przetrzymuje... gadająca Sałata. Nie wpuszcza nawet Pana Kanapki, który przynosi na lunch… bułki z sałatą.  

Każdy nagrany odcinek, ale także zamieszczenie słuchowisk w przestrzeni internetowej, kolejne profesjonalne płyty wędrujące do rąk słuchaczy to krok naprzód – ku większej otwartości, pewności siebie i radości z dzielenia się sobą z innymi. To projekt, który dojrzewa wraz z jego twórcami, przynosząc im nie tylko satysfakcję, ale też poczucie wspólnoty i sensu. Pokazuje, że autyzm nie ogranicza, lecz może stać się źródłem wyjątkowej perspektywy – pełnej wrażliwości, szczerości i autentyczności.  

***  

Zajęcia są współfinansowane ze środków Gminy Miasta Gdyni będących w dyspozycji Gdyńskiego Centrum Zdrowia. Słuchowiska Grupy S można znaleźć na kanale YouTube gdyńskiej Fundacji ADAPA. 

mnie (bo na planie postawiono za mało toi toiów i żadnego dostosowanego) już nawet szkoda wspominać.

Podobnie wygląda świat produkcji telewizyjnych. Choć ostatnio bardzo się ucieszyłam, widząc mężczyznę na wózku inwalidzkim grającego w „Kole Fortuny”, to ciągle nie mogę wyrzucić z pamięci faktu, że wiosną dostałam się do jednego z teleturniejów „słownych”, a potem się okazało, że jako osoba na wózku nie mogę wziąć w nim udziału, ponieważ nie dosięgnę do przycisków. Oczywiście gdybym sama nie zaczęła się dopytywać, nikt by mnie o tym nie poinformował, a ja pojechałabym na darmo z Gdańska do Wrocławia. 

Na szczęście miałam też przyjemność pracować na planach, na których wszystkich traktowano z szacunkiem. Istnieją agencje castingowe i producenci, którzy widzą wartość w pojawieniu się na planie osoby na wózku. Niestety, aby osób z niepełnosprawnościami było więcej w popkulturze, wszyscy musimy się zmienić. Osoby z niepełnosprawnością muszą częściej się zgłaszać do produkcji, bo łatwo jest pisać w internecie, że ciągle nas za mało na ekranie, ale równie często słyszę, że jestem pierwszą osobą na wózku, która do danej agencji lub produkcji się zgłosiła. A do tego tańca zdecydowanie potrzeba dwojga!


Artykuł pochodzi z numeru 5/2025 magazynu „Integracja”. 

Sprawdź, jakie tematy poruszaliśmy w poprzednich numerach i jak można otrzymać magazyn Integracja.