W poprzednią sobotę, 13 czerwca, wieczorne powietrze nad Rynkiem Głównym w Krakowie zadrgało radosnym rytmem „Assa Tadarasa” w wykonaniu zespołu Kameleon. Scenę pod Ratuszem wypełniło wielobarwne światło dziesiątków reflektorów. Rozpoczął się finał 18. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki.
Tegoroczny koncert festiwalu – pod muzycznym kierownictwem Radosława Labahuy – poświęcono twórczości Marka Dutkiewicza, autora tekstów do „Jolka, Jolka, pamiętasz” Budki Suflera, „Szklanej pogody” Lombardu, „Dmuchawców, latawców, wiatru” Urszuli czy „Słodkiego, miłego życia” Kombi. Pan Marek obchodzi w tym roku 55-lecie pracy artystycznej. Ale zanim wybrzmiały jego piosenki, Mietek Szcześniak zaśpiewał „Tolerancję”. Utworem tym uczciliśmy pamięć przyjaciół Festiwalu Zaczarowanej Piosenki, których nie ma już wśród nas: Magdy Umer (1949-2025), Stanisława Soyki (1959-2025), Pawła Królikowskiego (1961-2020) i Zbigniewa Wodeckiego (1950-2017).
– „Piosenką przytulamy tych, których mamy blisko. I, nawet gdy jest ciężko, śpiewamy mimo wszystko” – słowami Jacka Cygana zwróciła się do publiczności Anna Dymna, wchodząc na scenę w towarzystwie Mateusza Janickiego. Aktor poprowadził pierwszą część koncertu. W trakcie drugiej Annie Dymnej partnerował Maciej Musiał.

Po chwili, witana gromkimi oklaskami, na scenie pojawiła się również Irena Santor.
– Niech piosenka, jak ten ptak, poszybuje w przestworza, niech uwolni w nas radość, obali wszelkie bariery, da nam nowe siły i rozjaśnia nasz świat – zawołała opiekunka artystyczna wszystkich dotychczasowych edycji naszego festiwalu, wypuszczając z klatki białego gołębia. – Kochani, śpiewajcie pięknie. Niech śpiew daje wam radość. Mocno trzymam za was kciuki.

Zgromadzonych przywitali także: Aneta Bogacka-Karcz, dyrektorka Małopolskiego Oddziału Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych, Bogdan Dąsal, pełnomocnik Prezydenta Miasta Krakowa ds. Osób z Niepełnosprawnościami, ks. dr Piotr Studnicki, rzecznik prasowy Archidiecezji Krakowskiej, oraz Daniel Wiśniowski. Dyrektor Departamentu Marki Kraków w Urzędzie Miasta Krakowa, życząc niezapomnianych wrażeń zarówno publiczności, jak i uczestnikom finału, przekazał Annie Dymnej symboliczne klucze do grodu Kraka. A potem ponownie rozległy się owacje. Prowadzący koncert przedstawili jurorów. W znamienitym gremium zasiedli: Artur Barciś, Joanna Dark, Urszula Dudziak, Marek Dutkiewicz, Anna Karna, Rafał Kokot, Monika Kuszyńska, Adam Nowak, Zbigniew Preisner, Magda Steczkowska, Mietek Szcześniak i Magdalena Waligórska-Lisiecka.
– Jestem niezwykle mile zaskoczony, a przy tym dumny, że mogę przewodniczyć jury tegorocznej edycji Festiwalu Zaczarowanej Piosenki – mówił w rozmowie z dziennikarzami Marek Dutkiewicz. – Od kolegów artystów słyszałem wiele dobrego na temat tego konkursu. Wiem, że przetrwał on sporo niełatwych chwil, łącznie z pandemią. Niegdyś wymyśliłem slogan: „W czasy ponure chrońmy kulturę”. Myślę, że dzisiejsze wydarzenie doskonale wpisuje się w ten postulat.
Z kolei Urszula Dudziak, światowej sławy wokalistka jazzowa, która po raz czwarty zasiadła w finałowym jury festiwalu, zaznaczyła:
– Serce rośnie, kiedy spogląda się na fantastyczne projekty, jakie tworzy Ania Dymna ze swoją fundacją. Serce rośnie, gdy patrzy się na młodych, utalentowanych wokalistów, którzy dzisiaj śpiewają z wielką pasją i radością. Owszem, na razie są to amatorzy. Ale od amatorstwa wszystko się zaczyna. Też kiedyś byłam amatorką.
Dwanaścioro finalistów przyjechało do Krakowa przed tygodniem. Pod profesjonalnym – lecz niepozbawionym życzliwości – okiem Anny Ozner, Joanny Lewandowskiej, Aureli Luśni i Joanny Czaplickiej, przygotowywali się do sobotniego występu podczas parodniowych warsztatów muzycznych. Zgodnie przyznawali, że ta – niejednokrotnie bardzo wymagająca – nauka była niezwykle cennym doświadczeniem, które zaowocuje również w dalszym okresie ich pracy z piosenką.
– To pierwszy udział mojej córki w konkursie wokalnym – mówiła Anna Młynarczyk, mama najmłodszej finalistki, 11-letniej Alicji. – Czujemy się tu jak w rodzinie. Zdumiewające, że podczas tego festiwalu nikt nie mówi o rywalizacji albo nagrodach. Za to wszyscy, naprawdę wszyscy, celebrują wspólne z sobą przebywanie i bardzo serio traktują swoje muzyczne pasje. Dla córki to ważne z tego chociażby powodu, że – ze względu na niepełnosprawność – miewa często poczucie rówieśniczego wykluczenia. Nieraz zwierzała mi się, że bardzo tęskni za tym, by mieć przyjaciół. A tu, na Festiwalu Zaczarowanej Piosenki, przyjaciół poznała.
Chociaż dla większości zaczarowanych wokalistów był to pierwszy występ przed dużą publicznością i telewizyjnymi kamerami, nikt z nich do tremy właściwie się nie przyznawał. Co najwyżej, wspominali o pulsującej w nich ekscytacji. A o prezencję finalistów na Krakowskim Rynku zadbał sztab stylistów, fryzjerów i wizażystów z Atelier Bernady oraz Face Art Make-Up School.
– Zależy nam na tym, by w trakcie koncertu, podobnie jak miało to miejsce w czasie majowych występów półfinałowych w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, ci młodzi ludzie czuli się w pełni docenieni. I żeby wypełniała ich pewność siebie. Przecież dla każdego artysty, kiedy staje przed publicznością, świadomość odpowiedniej prezencji jest bardzo istotna – tłumaczyła Elżbieta Kwasek, kostiumolożka teatralna, filmowa i telewizyjna, która troszczyła się o sceniczną garderobę finalistów.
Podobnie jak podczas poprzednich koncertów finałowych, każdą z wokalnych prezentacji poprzedzały krótkie – wyświetlane na telebimie – rozmowy Anny Dymnej z finalistami. Ci opowiadali aktorce nie tylko o niepełnosprawnościach oraz trudach, jakie pokonują każdego dnia. Wspominali też o radości, którą daje im śpiewanie. Dziękowali przy tym swoim muzycznym opiekunom, pod okiem których kształcą na co dzień swój głos. A marzenia? Bez względu na wiek, tym najważniejszym dla wszystkich jest zdrowie, a jednocześnie przyjaźń, szczęście własne, a także najbliższych im osób.
Na zaczarowanej scenie w kategorii do lat 16 wystąpili:
14-letnia Oliwia Smoczyńska z Warszawy – „Cisza jak ta” w duecie z Krzysztofem Cugowskim; solo: „Szklana pogoda”
11-letnia Alicja Młynarczyk z Krakowa – „Drogi proste” w duecie z Julią Pietruchą; solo: „Bądź gotowy dziś do drogi”
15-letni Antoni Pachoł z Ostrołęki – „Jaki piękny świat” w duecie z Alicją Majewską (z akompaniamentem Włodzimierza Korcza); solo: „To, co mam”
14-letnia Malwina Ziółkowska z Bydgoszczy – „Meybick song” w duecie z Ralphem Kaminskim; solo: „Dłoń”
13-letnia Bianka Berezowska z Wituni – „Cud” w duecie z Igo Walaszkiem; solo: „Dmuchawce, latawce, wiatr”
15-letnia Martyna Gawrońska z Dzierżoniowa – „Boję się o ciebie” w duecie z Kaśką Sochacką; solo: „Słodkiego, miłego życia”.
W trakcie pierwszych tego wieczoru obrad jury wystąpiła Kinga Wylęgły. Ubiegłoroczna zwyciężczyni Festiwalu Zaczarowanej Piosenki w kategorii do lat 16 zaprezentowała „Jak linoskoczek” z repertuaru Grzegorza Turnaua oraz autorską – bardzo ważną dla niej, jak zaznaczyła przed publicznością – piosenkę „W górę, w dół”.
– W tym konkursie biorę udział po raz trzeci. Dwukrotnie zakwalifikowałem się do jego finału. Wiem jedno: największą dla mnie nagrodą będzie to, gdy w piosence właściwie przekażę publiczności swoje emocje – podkreślił Kacper Kujawski.
Z kolei Wiktoria Urbanowicz, która również po raz drugi zakwalifikowała się do finału, wyznała:
– Oczywiście, występ na krakowskim Rynku czy duety z gwiazdami to fantastyczne przeżycie. Ale jestem tu także po to, żeby uświadomić osobom z niepełnosprawnościami, że nie powinny się siebie wstydzić albo wmawiać sobie, że są gorsze. Niech odważnie i z uśmiechem wychodzą do świata. Mimo wszystko.
W kategorii powyżej 16 lat wystąpili:
21-letnia Karolina Kaczmarek z Koźmina Wielkopolskiego – „Martwe morze” w duecie z Krzysztofem Cugowskim: solo: „Aleją gwiazd”
21-letni Kacper Kujawski ze Szczecina – „Anioły” w duecie z Julią Pietruchą; solo: „Królowie życia”
27-letnia Joanna Kryś z Pakosławia – „Żyć się chce” duecie z Alicją Majewską (z akompaniamentem Włodzimierza Korcza); solo: „Za ostatni grosz”
17-letnia Wiktoria Urbanowicz z Ińska – „2009” w duecie z Ralphem Kaminskim; solo: „Nie wolno płakać”
21-letnia Julia Walczyna z Trześni – „Bruce” w duecie z Igo Walaszkiem; solo: „Noc komety”
21-letnia Oliwia Mielcarek ze Starej Wsi – „Niebo było różowe” w duecie z Kaśką Sochacką; solo: „Cicho”.
Podczas czekania na werdykt jury w kategorii wokalistów dorosłych wystąpiła Aleksandra Nykiel, trzykrotna laureatka Festiwalu Zaczarowanej Piosenki (2011, 2017, 2025), zwyciężczyni telewizyjnej „Szansy na sukces”, która w 56. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu odebrała Nagrodę Publiczności. Ola zaśpiewała „Szare miraże” Manamu ora z „Być jak Ted Lasso” Pawła Stankiewicza, członka zespołu Kameleon, który, od 2005 roku, towarzyszy finalistom na Rynku Głównym w Krakowie. Paweł jest również autorem utworu „Burze”, którym Kamil Czeszel, zwycięzca 15. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki, wyśpiewał I miejsce w „Debiutach” 57. Krajowego Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu.
– Spoglądam na tegorocznych finalistów z ogromnym sentymentem – powiedziała Ola. – Moje ciepłe emocje i wspomnienia dodatkowo podsyca fakt, że jedna z uczestniczek zaśpiewała dzisiaj „Szklaną pogodę”. Na Rynku Głównym w Krakowie wykonałam ten utwór w roku 2011. Miałam ten zaszczyt oraz szczęście, że śpiewałam go w duecie z Małgorzatą Ostrowską. Życzę wszystkim finalistom, by z odwagą, wiarą, cierpliwie i małymi krokami realizowali swoje muzyczne pasje. Powinni pamiętać, że do wyznaczanych sobie celów należy podchodzić z pokorą.
W minioną sobotę na Rynku Głównym przebywała jeszcze jedna osoba, która, podobnie jak Ola, miała ogromny sentyment do naszego wokalnego konkursu i która z pewnością odczuwała niezwykle silne emocje. Była nią Natalia Smogulecka, nauczycielka śpiewu w Młodzieżowym Domu Kultury nr 5 w Bydgoszczy, finalistka 10. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki. W roku 2014 Natalia wystąpiła u boku Ewy Bem. Teraz przyjechała do Krakowa, by wspierać Malwinę Ziółkowską, o której talent wokalny się troszczy.
Kiedy Marek Dutkiewicz ogłosił finałowy werdykt jury 18. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki, Natalia napisała na swoim profilu w mediach społecznościowych:
"W 2014 r., stojąc na scenie z panią Ewą Bem podczas Festiwalu Zaczarowanej Piosenki Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”, nie pomyślałabym, że 12 lat później moja uczennica wygra festiwal w kategorii dzieci, śpiewając w duecie z Ralphem Kaminskim. Tę przezdolną, młodą artystkę będziecie mogli usłyszeć na antenie TVP już w przyszłą sobotę. Malwinko, ogromne gratulacje!!!".
Czeki przyznające laureatom stypendia artystyczne wręczyła Marzena Atkielska, prezeska Fundacji Erste Bank Polska.
Nagrodę specjalną (5 000 zł) – za najwdzięczniejsze wykonanie piosenki – otrzymała Alicja Młynarczyk. Wyróżnienie ufundowali: zespół Kameleon oraz zaprzyjaźnione z festiwalem gwiazdy.
Finał Festiwalu Zaczarowanej Piosenki to nie jedyne wydarzenie, jakie na tamten czerwcowy weekend przygotowała Fundacja Anny Dymnej „Mimo wszystko”. W niedzielę, 14 czerwca, odbył się również wieczorny koncert „Nadzieja mimo wszystko” poświęcony trudnemu, rzadko omawianemu publicznie zagadnieniu – nałogom osób z niepełnosprawnościami, a także ich małym i dużym zwycięstwom nad własnymi uzależnieniami.
Transmisję z tego koncertu będzie można zobaczyć w najbliższą niedzielę 28 czerwca w programie TVP2 o godzinie 16:15.





