Literatura dziecięca od lat stara się odpowiadać na potrzeby młodych czytelników, pokazując im bohaterów, z którymi mogą się utożsamiać, którzy inspirują do działania i pomagają lepiej zrozumieć świat. Wśród licznych postaci coraz częściej pojawiają się dziewczynki, które nie chcą biernie przyjmować zasad narzucanych przez otoczenie, lecz próbują odnaleźć własną drogę. Jedną z najbardziej wyrazistych i przekonujących bohaterek tego typu jest Dagfrid – córka wikinga stworzona przez Agnès Mathieu-Daudé.
Dagfrid mieszka w świecie, w którym wszystko wydaje się od dawna ustalone. Chłopcy mają wypływać na morze, przeżywać przygody i zdobywać nowe lądy. Dziewczynki natomiast powinny zajmować się domem, nosić długie warkocze i przygotowywać się do życia zgodnego z oczekiwaniami społeczności. Problem w tym, że Dagfrid nie zamierza się na to zgodzić. Nie rozumie wielu zwyczajów obowiązujących wśród wikingów i nie boi się o tym mówić. Zadaje pytania, które dla innych wydają się niewygodne, podważa tradycje traktowane jako oczywiste i nieustannie poszukuje własnych odpowiedzi.
To właśnie ta cecha sprawia, że Dagfrid jest tak interesującą bohaterką. Nie jest idealna, zawsze spokojna i rozsądna. Bywa uparta, impulsywna, niecierpliwa i czasem wpada na szalone pomysły. Dzięki temu wydaje się prawdziwa. Młodzi czytelnicy mogą odnaleźć w niej siebie – swoje wątpliwości, złość na niesprawiedliwe zasady czy potrzebę samodzielnego decydowania o własnym życiu. Dagfrid pokazuje, że nie trzeba zgadzać się ze wszystkim tylko dlatego, że „zawsze tak było”.
Autorka porusza przy tym ważne tematy dotyczące wolności, niezależności i równości, ale robi to z ogromnym wyczuciem. Książki nie przypominają moralizatorskich opowieści ani lekcji wychowawczych. Wręcz przeciwnie – pełno w nich humoru, absurdu i komicznych sytuacji. Dagfrid patrzy na świat wikingów z dziecięcą szczerością i bezlitośnie punktuje jego niedorzeczności. To właśnie dzięki temu młody czytelnik może sam dojść do pewnych wniosków, zamiast otrzymywać gotowe odpowiedzi.
Ogromnym atutem serii jest także sposób, w jaki przedstawiono temat dziewczęcej sprawczości. Dagfrid nie walczy o to, by stać się kimś innym. Nie chce udowodnić, że jest „jak chłopak”. Chce po prostu mieć możliwość wyboru. To bardzo ważne przesłanie, ponieważ pokazuje, że prawdziwa równość nie polega na zastępowaniu jednego wzorca drugim, lecz na prawie do decydowania o sobie. Bohaterka przypomina, że każdy człowiek – niezależnie od płci – powinien móc rozwijać swoje zainteresowania, marzenia i talenty.
Warto również zwrócić uwagę na warstwę humorystyczną. Seria jest niezwykle zabawna, a wiele scen wywołuje szczery śmiech zarówno u dzieci, jak i dorosłych. Autorka świetnie wykorzystuje kontrast między współczesnym sposobem myślenia Dagfrid a surowymi tradycjami świata wikingów. Dzięki temu książki można czytać na kilku poziomach – najmłodsi będą śledzić przygody bohaterki, starsi dostrzegą społeczne komentarze i subtelną grę ze stereotypami.
Nie bez znaczenia są również ilustracje, które doskonale współgrają z tekstem. Dynamiczne, pełne ekspresji rysunki podkreślają temperament bohaterki i dodają opowieści lekkości. Sprawiają, że świat przedstawiony staje się jeszcze bardziej przystępny i atrakcyjny dla początkujących czytelników.
Seria o Dagfrid jest przykładem literatury dziecięcej, która bawi, ale jednocześnie skłania do myślenia. Uczy, że warto zadawać pytania, nawet jeśli odpowiedzi nie są oczywiste. Pokazuje, że odwaga może przybierać różne formy – czasem jest to wielka wyprawa, a czasem zwykły sprzeciw wobec niesprawiedliwej reguły. Przede wszystkim jednak przypomina, że samodzielne myślenie jest jedną z najcenniejszych umiejętności, jakie możemy rozwijać.
Dagfrid to bohaterka, której współczesna literatura dziecięca naprawdę potrzebuje. Mądra, zabawna, niepokorna i autentyczna. Taka, która nie daje gotowych recept na życie, ale zachęca do poszukiwania własnych odpowiedzi. W świecie pełnym schematów i oczekiwań jej głos wybrzmiewa wyjątkowo mocno – i właśnie dlatego warto go usłyszeć.





