17 września przypada Światowy Dzień Bezpieczeństwa Pacjenta. Z tej okazji eksperci zwracają uwagę na sytuację osób z przewlekłą chorobą nerek oraz potrzebę poprawy dostępności diagnostyki, nowoczesnego leczenia i opieki nefrologicznej w Polsce.
Światowy Dzień Bezpieczeństwa Pacjenta został ustanowiony przez Światową Organizację Zdrowia. W 2026 roku jednym z tematów podejmowanych przy okazji obchodów jest bezpieczeństwo osób z chorobami przewlekłymi. Szczególne znaczenie ma ono w przypadku pacjentów, którzy przez wiele lat regularnie korzystają z opieki zdrowotnej.
Do tej grupy należą m.in. osoby z przewlekłą chorobą nerek (PChN). W zaawansowanym stadium choroby część z nich wymaga leczenia nerkozastępczego – dializoterapii lub przeszczepienia nerki.
Bezpieczeństwo podczas dializ
Osoby poddawane hemodializie spędzają w stacjach dializ po kilkanaście godzin tygodniowo. Bezpieczeństwo terapii zależy m.in. od przestrzegania procedur klinicznych i przeciwzakaźnych, monitorowania powikłań i zdarzeń niepożądanych, kontroli wyników leczenia oraz odpowiedniej liczby wykwalifikowanego personelu.
Sieć stacji dializ DaVita, która przygotowała stanowisko z okazji Światowego Dnia Bezpieczeństwa Pacjenta, wskazuje również na znaczenie dostępu do nowoczesnych metod leczenia. Jedną z nich jest hemodiafiltracja (HDF), będąca alternatywą dla klasycznej hemodializy.
– Jakość i bezpieczeństwo leczenia są w centrum wszystkiego, co robimy. Pacjenci ze schyłkową niewydolnością nerek to osoby ciężko chore, często z wielochorobowością. System nadzoru i nowoczesny sprzęt mają służyć temu, by pacjenci czuli się bezpiecznie, rzadziej trafiali do szpitali i żyli jak najdłużej – mówi Krzysztof Hurkacz, dyrektor generalny DaVita Polska.
Potrzebne wcześniejsze wykrywanie choroby
Zdaniem ekspertów poprawa bezpieczeństwa pacjentów wymaga jednak zmian wykraczających poza funkcjonowanie samych stacji dializ. Jednym z najważniejszych problemów pozostaje późne wykrywanie przewlekłej choroby nerek.
Szacuje się, że w Polsce PChN może dotyczyć około 4,7 mln osób, a znaczna część chorych nie wie o rozwijającej się chorobie. Przez długi czas może ona bowiem nie powodować charakterystycznych objawów.
W efekcie część pacjentów trafia do leczenia nefrologicznego dopiero na bardzo zaawansowanym etapie choroby. W niektórych przypadkach dializoterapia musi zostać rozpoczęta nagle, bez wcześniejszego przygotowania dostępu naczyniowego oraz odpowiedniego zaplanowania dalszego leczenia.
Dostęp do leczenia i problemy kadrowe
Eksperci DaVita wskazują również na potrzebę szerszego dostępu do nowoczesnych metod dializoterapii, wzmocnienia kadr nefrologicznych oraz poprawy organizacji kwalifikacji pacjentów do przeszczepienia nerki.
Ich zdaniem istotnym problemem pozostaje niedobór nefrologów i wyspecjalizowanych pielęgniarek, a także sposób finansowania świadczeń dializacyjnych.
Potrzebne ma być również uproszczenie ścieżki przygotowania pacjenta do transplantacji. Przeszczepienie nerki jest dla wielu osób z niewydolnością nerek optymalną metodą leczenia nerkozastępczego.
– Bezpieczeństwo pacjenta nie zaczyna się przy aparacie do dializy i nie kończy na drzwiach stacji dializ. Powstaje znacznie wcześniej – w dobrze zaprojektowanym systemie ochrony zdrowia. Prawdziwą miarą bezpieczeństwa nie jest jakość pojedynczej procedury, ale ciągłość całej drogi pacjenta – podkreśla dr hab. n. med. Szymon Brzósko, dyrektor medyczny DaVita Polska.
Prawie 21 tys. osób korzysta z dializ
Według danych przywołanych przez DaVita w Polsce regularnie dializowanych jest prawie 21 tys. osób w około 275 stacjach dializ. Na świecie z przewlekłą chorobą nerek żyje około 850 mln osób.
Nieleczona lub późno rozpoznana PChN może prowadzić do niewydolności nerek wymagającej dializoterapii lub przeszczepienia narządu. Dlatego jednym z kluczowych elementów poprawy bezpieczeństwa pacjentów pozostają wczesna diagnostyka, zapewnienie ciągłości opieki nefrologicznej oraz odpowiednie przygotowanie chorego do kolejnych etapów leczenia.





