Po dziesięciu dniach pieszego marszu z Krakowa do Warszawy i pokonaniu około 300 kilometrów Piotr Wróbel, prezes Fundacji „515 Kilometrów”, dotarł 31 lipca do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Od wielu miesięcy zwraca się o osobiste spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem w sprawie systemowego wsparcia dzieci i dorosłych osób w spektrum autyzmu oraz ich rodzin.
Piotr Wróbel nie szedł wyłącznie jako ojciec dziecka w spektrum. Występował w imieniu rodziców, opiekunów, dzieci, dorosłych osób w spektrum, ich rodzeństwa oraz ponad 58 tysięcy obywateli, którzy poparli petycję „Głos Rodziców Dzieci z Autyzmem - Mamy Dość! Żądamy Godności i Zmiany Systemowej”.
Celem marszu było osobiste przedstawienie premierowi problemów, które od wielu lat pozostają rozproszone pomiędzy Ministerstwem Zdrowia, Ministerstwem Edukacji Narodowej oraz Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Fundacja postuluje powołanie międzyresortowej grupy roboczej z udziałem strony społecznej, która połączy działania dotyczące diagnostyki, leczenia, edukacji, pomocy społecznej, opieki wytchnieniowej oraz wsparcia dorosłych osób w spektrum.
Do spotkania z premierem Donaldem Tuskiem nie doszło.
Z Piotrem Wróblem rozmawiała Anna Chełchowska - zastępczyni dyrektora Departamentu Wniosków, Petycji i Skarg KPRM. Wyjaśniała, że premier ma ograniczone możliwości bezpośrednich spotkań ze względu na swoje obowiązki i korzysta w tym zakresie z upoważnionych pracowników Kancelarii.
Fundacja docenia, że przedstawicielka KPRM wyszła na rozmowę. Podkreśla jednak, że to nie ona była adresatką wielomiesięcznych wniosków i 300-kilometrowego marszu. Nie przedstawiono terminu spotkania z premierem ani jednoznacznej informacji, czy wniosek o powołanie międzyresortowej grupy roboczej został formalnie rozpatrzony.
Marsz nie był niezapowiedzianą akcją. Już 21 lipca 2026 r., dzień przed wyjściem z Krakowa, Fundacja przesłała do KPRM oficjalne pismo za pośrednictwem systemu e-Doręczeń. Poinformowała w nim, że Piotr Wróbel rozpocznie marsz 22 lipca, przejdzie około 300 kilometrów i dotrze do siedziby Kancelarii 31 lipca około godziny 14.00. W tym samym piśmie ponowiono wniosek o spotkanie z Prezesem Rady Ministrów. Fundacja poprosiła również, aby w przypadku braku możliwości spotkania o wskazanej godzinie Kancelaria zaproponowała inną porę tego samego dnia.
Dodatkowo podczas trwania marszu obserwatorzy w internecie oznaczali bezpośrednio Premiera oraz Kancelarię, aby zwiększyć siłę dotarcia informacji do adresata.
Pomimo wcześniejszego zawiadomienia, dziesięciu dni marszu oraz wielomiesięcznej korespondencji nie doszło do osobistej rozmowy z premierem.
Nie był to pierwszy wniosek Fundacji. W listopadzie 2025 r. Donald Tusk został zaproszony na „Niebieski Spacer - Mamy Dość”. 27 stycznia 2026 r. Fundacja złożyła formalny wniosek o wyznaczenie terminu spotkania. W marcu ponowiono prośbę i wystąpiono o powołanie międzyresortowej grupy roboczej. Kolejne pytania kierowano do KPRM w kwietniu i maju.
Fundacja pytała między innymi, czy premier został osobiście poinformowany o petycji i skali jej poparcia (ponad 58 tysięcy podpisów), czy wniosek o spotkanie został przekazany osobom decyzyjnym, czy postulat powołania grupy roboczej został formalnie rozpatrzony oraz kto na poziomie Rady Ministrów odpowiada za koordynowanie działań trzech ministerstw.
W odpowiedzi z 25 maja KPRM poinformowała, że korespondencja Fundacji została wykorzystana do przygotowania cyklicznego sprawozdania dla kierownictwa Kancelarii. Potwierdzono również, że prace dotyczące osób w spektrum prowadzone są równolegle w trzech ministerstwach, z których każde zajmuje się obszarem należącym do jego właściwości.
W sprawie osobistego spotkania z premierem Fundację ponownie skierowano na ogólny dyżur pracowników Departamentu Wniosków, Petycji i Skarg.
Zdaniem Fundacji odpowiedzi KPRM potwierdzają podstawowy problem: państwo dzieli życie osoby w spektrum pomiędzy różne resorty, ale nie wskazuje osoby, zespołu ani mechanizmu odpowiedzialnego za połączenie tych działań w jeden spójny system.
Nie przeszedłem 300 kilometrów po spotkanie z dowolnym urzędnikiem. Od wielu miesięcy zwracam się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Chcę spojrzeć mu w oczy i powiedzieć, że rodziny osób w spektrum nie mogą czekać kolejnych lat. Nasze dzieci dorastają, a ich potrzeby nie znikają wraz z ukończeniem szkoły. Rodzice i opiekunowie się starzeją. Każdy kolejny rok bez spójnych decyzji ma realne konsekwencje dla tysięcy osób – mówi Piotr Wróbel, prezes Fundacji „515 Kilometrów”.
Doceniam, że pani wicedyrektor wyszła i ze mną rozmawiała. Nie mam pretensji do niej. To nie ona była jednak adresatką mojego marszu. Prosiłem o spotkanie z premierem, ponieważ to szef rządu może nadać wspólny kierunek działaniom kilku ministerstw. Nadal będę dążył do osobistej rozmowy z Donaldem Tuskiem – dodaje.
Fundacja zaznacza, że problemy systemu nie powstały w czasie jednej kadencji i nie są wyłącznie odpowiedzialnością jednego rządu. To rezultat zaniedbań narastających przez wiele lat. Celem inicjatywy nie jest partyjny spór ani wskazanie jednego winnego, lecz rozpoczęcie przez obecny rząd realnego procesu naprawy.
To są zaniedbania wielu dekad. Nie oczekujemy, że wszystko zostanie naprawione w kilka tygodni. Oczekujemy jednak decyzji, wskazania osoby odpowiedzialnej, harmonogramu działania i prawdziwego dialogu z rodzinami. Nie możemy czekać kolejnych lat. Czy naprawdę musi dojść do tragedii, aby państwo uznało ten problem za pilny? – pyta Piotr Wróbel.
Fundacja podkreśla, że wielu opiekunów żyje w stanie długotrwałego wyczerpania, a dzieci i dorośli w spektrum nadal napotykają bariery w dostępie do diagnostyki, leczenia, edukacji, opieki i wsparcia w dorosłości. Brak koordynacji oznacza, że ciężar łączenia niespójnych elementów systemu spada na rodziny.
Fundacja „515 Kilometrów” nie domaga się symbolicznego zdjęcia ani kurtuazyjnej rozmowy. Chce przedstawić premierowi głos rodzin, skalę problemów oraz konkretne propozycje rozpoczęcia skoordynowanych prac.
Ponad 58 tysięcy obywateli powiedziało państwu, że obecny system nie działa. Przeszedłem 300 kilometrów, żeby ten głos nie zginął w kolejnym sprawozdaniu. Nie rezygnuję. Nadal proszę premiera Donalda Tuska o spotkanie - nie tylko w swoim imieniu, lecz w imieniu rodzin, dzieci i dorosłych osób w spektrum, które nie mają już czasu na kolejne lata oczekiwania - podsumowuje Piotr Wróbel.
Fundacja oczekuje odpowiedzi na trzy podstawowe pytania:
- Czy premier Donald Tusk spotka się z przedstawicielami rodzin osób w spektrum autyzmu?
- Czy wniosek o powołanie międzyresortowej grupy roboczej został formalnie rozpatrzony?
- Kto na poziomie Rady Ministrów odpowiada za koordynację działań dotyczących osób w spektrum autyzmu i ich rodzin?
Fundacja dysponuje pełną dokumentacją korespondencji prowadzonej z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, fotografiami z marszu oraz nagraniem rozmowy przeprowadzonej 31 lipca w KPRM. Materiały mogą zostać udostępnione redakcjom do wglądu i weryfikacji po kontakcie z Fundacją.





