– Chcemy wdrażać deinstytucjonalizacje jako rozwój usług społecznych, w taki sposób, by rzeczywiście zapewnić alternatywę dla osób, które w DPS się jeszcze nie znalazły i stworzyć mechanizmy, które sprawią, że nie będę musiały być do nich w krótkim czasie skierowane – mówiła wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej Katarzyna Nowakowska podczas posiedzenia Komisji Polityki Społecznej i Rodziny dotyczącej sytuacji w domach pomocy społecznej.

78 323 tyle osób przebywało na koniec 2024 roku w domach pomocy społecznej, których jest w Polsce w sumie 824. Prawie dwie trzecie z nich (63 proc.) to seniorzy po 60. roku życia. Jak podczas posiedzenia Komisji poinformowała przedstawicielka Ministerstwa ponad 16 tys. osób przebywa w nich dłużej niż 21 lat. 13 procent mieszkańców DPS to osoby, które z powodu stanu zdrowia nie opuszczają już łóżek.

Koszty rosną

Przeciętny koszt miesięcznego pobytu w DPS to ponad 7023 złotych, choć widoczna jest różnica pomiędzy poszczególnymi województwami: najtaniej jest w województwie Kieleckim (ok. 5 tys. złotych) a najdrożej w Lubskim (8151 złotych).

Większość kosztu pobytu w DPS pokrywają sami mieszkańcy (70 proc.), resztę dokłada samorząd, a rzadziej bliscy.

– Utrzymanie osób w domach pomocy społecznej jest drogie i widzimy, że te koszty rosną i w większości ich pokrycie spoczywa na samorządach – podkreśliła wiceministra Nowakowska.

Obecni na posiedzeniu przedstawiciel dyrektorzy DPS wprost mówili o pogarszającej się sytuacji finansowej placówek.

Zespół pracuje nad nowelizacją

Wiceministra poinformowała, że jej resort planuje nowelizację ustawy o pomocy społecznej, nad którą pracuje Zespół do spraw reformy pomocy społecznej, w którym działa grupa zajmująca się instytucjami całodobowymi.

Zaznaczyła przy tym, że ta nowelizacja nie ma doprowadzić do rewolucji w systemie wsparcia, ale zwiększyć dostępność usług innych niż DPS, ale też poprawić sytuację ich mieszkańców. Ma temu służyć m.in. poszerzeniu zakresu przeprowadzonych w tych placówkach kontroli o kwestie dotyczące przestrzegania praw żyjących w nich osób.

Co z dziećmi?

– Jednym z postulatów jest też to, by rozdzielić DPS, w których przebywają dzieci od tych, w których przebywają dorośli, bo to jest rzeczywiście kwestia, która jest do uregulowania. Natomiast sama obecność dzieci w domach pomocy społecznej jest temat, który intensywnie zajmujemy się w Ministerstwie – powiedziała wiceministra rodziny.

Jak zauważyła posłanka Maja Nowak z Polski 2050, rząd powinien dążyć do tego, by dzieci nie trafiały do DPS.

Wiceministra wskazała, że dzieci powinny, jeśli już, trafiać do specjalistycznych placówek opiekuńczo – wychowawczych. To placówki powinny zapewnić opiekę dzieciom przebywającym teraz w DPS.

Wielki audyt

Oprócz tego Rząd planuje też sprawdzenie, jak wgląda sytuacja w DPS-ach.

– W ramach Europejskich Funduszy na Rozwój Społeczny przewidziany jest też projekt audytowy. W każdym Domu Pomocy Społecznej w Polsce zostanie przeprowadzony audyt. Pojawią się w nich zespoły złożone z pracowników wydziałów spraw społecznych i przeszkolona osoba z wybranej przez Ministerstwo organizacji pozarządowej – zapowiedziała Ministra.

Audyt ma m.in. sprawdzić, dlaczego poszczególne osoby trafiły do DPS i czy można im zaproponować inny rodzaj wsparcia.

Rozwój usług społecznych

– Gdy mówimy o deinstytucjonalizacji, to nie stawiamy sobie jako celu likwidacji domów pomocy społecznej. Rozumiemy, że osoby, które są w domach pomocy społecznej muszą być przede wszystkim zaopiekowanie i bezpieczne. Nie będziemy dokonywać rewolucji w tym zakresie – podkreśliła Katarzyna Nowakowska – Chcemy wdrażać deinstytucjonalizację jako rozwój usług społecznych, w taki sposób, by rzeczywiście zapewnić alternatywę dla osób, które w DPS się jeszcze nie znalazły i stworzyć mechanizmy, które sprawią, że nie będę musiały być do nich w krótkim czasie skierowane. Wiemy, że część osób, które obecnie przebywają w DPS, nie muszą tam być – dodała wiceministra.

Wśród planów rządu jest m.in. rozwój mieszkalnictwa wspomaganego.

– Obecnie w ustawie jest zapis mówiący, że w tych mieszkaniach mogą przebywać jedynie osoby, które nie wymagają całodobowej opieki. Dla nas priorytetowe jest, by ten zapis usunąć, by uczynić mieszkania wspomagane alternatywą dla DPS – mówiła wiceministra. Zapowiedziała też przekazanie samorządom 230 milionów z Europejskiego Funduszu Społecznego na rozwój kręgów wsparcia.