W tym roku Stowarzyszenie Integracyjne Eurobeskidy może z satysfakcją podsumować już trzecią dekadę swojej działalności. To było bardzo aktywne i pracowite 30-lecie. 

Przez integracyjne sekcje sportowe oraz całą masę imprez, programów i projektów przewinęły się łącznie tysiące osób, a jubileuszowe obchody swoim patronatem objął prezydent RP Karol Nawrocki.

Okazją do świętowania jubileuszu będą organizowane 5 września imprezy sportowe: Ogólnopolska Spartakiada dla Seniora oraz Ogólnopolski Integracyjny Event Sportowy dla całych rodzin oraz osób z niepełnosprawnościami. – Świętować będziemy także podczas tradycyjnie organizowanych przez nas w listopadzie obchodów Święta Niepodległości. Chcemy dziękować wszystkim, którzy nas wspierali i pomagali nam pomagać innym: niepełnosprawnym, seniorom,  dzieciom, rodzinom, którym dedykowaliśmy przez 30 lat nasze starania – zapowiada prezes Eurobeskidów Stanisław Handerek. 

Takiego rozmachu swoich inicjatyw 30 lat wcześniej nie spodziewali się założyciele stowarzyszenia, które zaczynało w bardzo skromnych warunkach, w udostępnionych przez gminę Łodygowice pomieszczeniach, które remontowali własnymi rękami i własnym sumptem. 

Założycielskie zebranie odbyło się 17 sierpnia 1996 roku, a 29 listopada wpis do rejestru stowarzyszeń formalnie potwierdzał, że pomoc osobom niepełnosprawnym w przełamywaniu wszelkich barier została rozpoczęta. Chodziło też o wspieranie inicjatyw lokalnej społeczności i działalność patriotyczną. 

Prezesem Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Gminy Łodygowice, w 2008 roku przemianowanego na Stowarzyszenie Integracyjne Eurobeskidy, został Mieczysław Loranc, a jego zastępcą – Stanisław Handerek, który też od 2009 roku do dzisiaj pełni funkcję prezesa zarządu. W składzie zarządu do dzisiaj, w funkcji skarbnika, pozostaje współzałożyciel Mieczysław Loranc, a obecnymi ich współpracownikami są obecnie: wiceprezes Wojciech Łatanik i członek zarządu Julia Handerek 

Po pierwsze: sport

Sport był dla osób niepełnosprawnych impulsem do wyjścia z domu i przełamania tej bariery zamknięcia w czterech ścianach. Szybko stawał się szansą na sukcesy i regularne kontakty z ludźmi. 

Od pierwszego roku istnienia stowarzyszenie prowadziło bardzo aktywną sekcję sportową dla osób niepełnosprawnych, która szybko rozrastała się o nowe dyscypliny: od lekkiej atletyki i turystyki górskiej po podnoszenie ciężarów, tenis stołowy, szachy, pływanie. Szybko też przyszły efekty treningów systematycznie prowadzonych przez zatrudnionych trenerów. Z czasem ważnym wsparciem dla niepełnosprawnych zawodników była oferowana przez stowarzyszenie rehabilitacja w coraz lepiej wyposażonym Gabinecie Rehabilitacyjnym. 

To sprawiało, że z możliwości trenowania i poprawy stanu własnego zdrowia coraz chętniej korzystały nie tylko osoby z niepełnosprawnościami z gminy Łodygowice, ale także z całej Żywiecczyzny i sąsiednich powiatów. Nie brakowało  wśród nich także olimpijczyków, takich jak Piotr Haczek, który zachęcał do treningów późniejszego medalistę igrzysk paraolimpijskich Janusza Rokickiego. Tu trenował też Wawrzyniec Latus, olimpijczyk i medalista Mistrzostw Świata. Dobre wyniki i zdobywane przez zawodników medale oraz puchary stały się impulsem, by zawody sportowe organizować także na miejscu.

- Rywalizacja o zasięgu ogólnopolskim to była niewątpliwie ważna zachęta, by nasi zawodnicy mobilizowali się do treningów. I tu też odnosili sukcesy. Tak zrodziła się obszerna lista imprez sportowych, które organizujemy od ponad 20 lat. Mają one stałe miejsce w harmonogramach rozgrywek krajowych i cieszą się dużym zainteresowaniem zawodników z całej Polski, którzy cenią sobie dobrą organizację tych imprez – mówi wiceprezes zarządu Wojciech Łatanik. 

Z dumą w marcu 2026 roku jako organizatorzy podsumowali XXIII Ogólnopolskie Integracyjne Zawody w Wyciskaniu Sztangi Leżąc, kiedy zwycięzcą w swojej kategorii wagowej został zawodnik Eurobeskidów Dariusz Wandzel, który 30 lat wcześniej był jednym ze współzałożycieli Eurobeskidów, a w tych ogólnopolskich zmaganiach sztangistów uczestniczy bez żadnej przerwy od 23 lat!

Integracja sportowców i rodzin

Dorosły już kolejne roczniki dzieci, które pod okiem eurobeskidzkich instruktorów nauczyły się pływać. Co roku kilkuset biegaczy pokonywało górskie trasy półmaratonów, organizowanych przez stowarzyszenie. Rodzinne spartakiady mają swoją renomę i stałych sympatyków, a projekty przygotowywane z myślą o seniorach skutecznie zachęcają starszych do systematycznej aktywności.  

Sprzyja temu oferowana w szerokim zakresie możliwość korzystania z zabiegów rehabilitacyjnych, a także programów, wśród których znalazł się „Asystent osobisty”, dzięki któremu osoby niepełnosprawne mają szansę uczestnictwa w życiu społecznym czy kulturalnym, a także rozwijają swoje pasje.  

Seniorzy chętnie zaglądają na teren przyszłego Centrum Integracji Rodzin, gdzie już mogą doskonalić swoje ogrodnicze umiejętności, a także poznawać tajniki życia pszczół. – To pomaga odnaleźć spokój, pogodę ducha, a przede wszystkim spotkać się z ludźmi. To dla nas bardzo ważne! – mówią seniorzy.

Jest co wspominać!

- Wiele za nami – przyznaje prezes SI Eurobeskidy Stanisław Handerek – ale ufamy, że jeszcze więcej przed nami. Stopniowo zbliżamy się do realizacji naszego wymarzonego Centrum Integracji Rodzin, które będzie zarazem naszą samodzielną siedzibą i miejscem codziennej pracy rehabilitacyjnej oraz treningów naszych sportowców. To przedsięwzięcie ogromnie złożone, bo pozyskany przez nas teren niesie wciąż wiele zaskakujących wyzwań i przeszkód, które musimy pokonać przed przystąpieniem do zasadniczej budowy. O ile mamy uzgodnienia dotyczące finansowania głównej inwestycji, o tyle wcześniejsze prace przygotowawcze i projekty musimy sfinansować ze środków własnych. Tych stowarzyszenie posiada ograniczoną ilość, więc działamy na miarę możliwości i stopniowo rozwiązujemy problemy związane z terenem. Podchodzimy do sprawy odpowiedzialnie, żeby nie narazić inwestycji na ewentualne zatrzymanie prac przez brak jakichś uzgodnień czy dodatkowych projektów branżowych.

Jak podkreśla prezes Handerek, trudna i zmieniająca się sytuacja globalna wprowadza nowe zagrożenia, odczuwalne także dla podmiotów, które zadeklarowały wcześniej pomoc w realizacji inwestycji. – Nie ukrywam, że czasem przeszkodą w rozmowach z partnerami staje się też widoczny w naszych działaniach – a coraz mniej popularny – prorodzinny system wartości. Te wszystkie zmienne sprawiają, że nie chcemy pochopnie ruszać z tak dużą inwestycją i na pewno zaczniemy ją wtedy, kiedy wszystko będzie dopięte na ostatni guzik i będziemy pewni, że zdołamy ją dokończyć – mówi Stanisław Handerek. 

- My wybraliśmy rodzinę jako kierunek naszej pracy i tego się trzymamy od 30 lat. Chciałbym, żeby udało się stworzyć ośrodek dla rodzin i zrobić to z tymi ludźmi, którzy są z nami od lat. Czy zdołamy, tego nie wiadomo, ale walczymy o to – dodaje prezes.