Przejdź do treści głównej

Anna Krupa | Nagroda publiczności | Człowiek bez Barier 2025

Gdy Anna przyszła na świat bez rąk, lekarze i sąsiedzi zastanawiali się, czy wychowywanie takiego dziecka ma sens.  Nie wyobrażali sobie, gdzie mogłaby pracować i co miałaby zrobić z życiem. Tymczasem Anna wspierana przez swoją rodzinę stała się osobą, dla której nie ma rzeczy niemożliwych.  

Zębami, stopami, podbródkiem i nosem czerpie z życia tyle, ile się da. Wychowuje córkę, prowadzi Stowarzyszenie  Da Się, pracuje, inspiruje, haftem krzyżykowym tworzy małe dzieła sztuki, a nawet skoczyła ze spadochronem. Jeździ po świecie samochodem, który nie wymagał żadnych skomplikowanych dostosowań. Wystarczyła  automatyczna skrzynia biegów i odwaga, by jechać. 

— Bo mnie to trzeba zmusić, żebym siedziała na kanapie — wyjaśnia. 

Dorastała w dużej rodzinie. Każdy miał w niej swoje obowiązki. Anna nie była wyjątkiem. Sprzątała, grabiła siano,  pieliła, zbierała ziemniaki. Nauczyła się pisać stopami, a jej piękny charakter pisma był często wykorzystywany przy tablicy. Była też aktywna na lekcjach wychowania fizycznego, ale szkoły wtedy nie lubiła. Jako zbuntowana nastolatka  nie widziała sensu w nauce. Nie wierzyła, że dzięki nauce może znaleźć pracę.  Rzuciła szkołę i przez chwilę dała  się pokonać zwątpieniu. 

— Siedziałam w domu, ale ja nie umiem tak siedzieć i nic nie robić. Zaczynały mnie dopadać różne myśli i stwierdziłam,  że trzeba wyjść z domu, być między ludźmi, uczyć się i coś zrobić ze swoim życiem.  

Jak powiedziała, tak zrobiła. Zapisała się do liceum. Potem było  zarządzanie zasobami ludzkimi, przygotowanie pedagogiczne, bibliotekoznawstwo, oligofrenopedagogika i zarządzanie oświatą.  Od lat pracuje w szkole, ucząc, wspierając i inspirując. Prowadzi  również zajęcia korekcyjno-kompensacyjne. 

Jej macierzyństwo dla wielu było sensacją. To właśnie z tego powodu zaczęli odwiedzać ją reporterzy, nie mogąc uwierzyć w jej hart ducha i zaradność życiową. Wychowywała córkę samodzielnie bez wsparcia finansowego i emocjonalnego ze strony ojca Emilii, a rolę mamy  pogodziła z pracą i podnoszeniem swoich kwalifikacji. Nadal się uczy. Tym razem z myślą o swoim Stowarzyszeniu Da Się, która powstała  z potrzeby nadania formalnych ram temu, co zawsze robiła. Jej dom  to centrum pomocy i magazyn rzeczy, z których korzystają potrzebujący. Założyła stowarzyszenie, by móc je przyjmować  i organizować zbiórki. Pomagała jednak dużo wcześniej. Angażowała się w zbiórki dla beneficjentów innych fundacji, by zebrać fundusze na ich kosztowne leczenie. 

W gronie finalistów konkursu „ Człowiek bez barier” znalazła się  po raz drugi. Od pierwszego finału minęły prawie dwie dekady. 

— Wiele się od tego czasu zmieniło. Ja się zmieniłam, sytuacja osób  z niepełnosprawnością się zmieniła, ale jedno pozostaje niezmienne: Najważniejsze jest dostrzeganie tego, że każdy jest człowiekiem  i każdego należy wspierać.  


Film powstał w ramach projektu współfinansowanego ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.


PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Projekt ustawy dotyczącej zmian w organizacji warsztatów terapii zajęciowej
Powiaty będą miały nowe obowiązki informacyjne wobec osób z niepełnosprawnościami, a zasady funkcjonowania warsztatów terapii zajęciowej (WTZ) zostaną doprecyzowane – wynika z projektu nowelizacji ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych przygotowanego przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Projekt ma zostać przyjęty przez Radę Ministrów w pierwszym kwartale przyszłego roku.
WIĘCEJ..
Dwie osoby trzymają transpartenty dotyczące wprowadzenia asystencji osobistej.
Jakiej asystencji chcą osoby z niepełnosprawnością? Apel PFON o zmiany w rządowym projekcie ustawy
Już 16 grudnia odbędzie się pierwsze posiedzenie Podkomisji Nadzwyczajnej, która zajmie się trzema konkurencyjnymi projektami ustaw o asystencji osobistej: prezydenckim, poselskim i rządowym. Tysiące osób z niepełnosprawnością i ich bliskich czeka na wprowadzenie systemowej i finansowanej z budżetu państwa asystencji. Organizacje pozarządowe nie kryją jednak obaw co do kształtu projektu rządowego.
WIĘCEJ..
Święta nie muszą być idealne, wystarczy, że będą bezpieczne
Grudzień to dla wielu rodzin czas pełen ciepła, tradycji, świątecznych przygotowań i spotkań. Dorośli chcą stworzyć wyjątkową atmosferę, a dzieci często słyszą, że to „najpiękniejszy czas w roku”. Ale to właśnie w tym okresie, pełnym emocji, tempa i wielu spotkań rodzinnych, granice dzieci są szczególnie narażone na przekraczanie. Większość takich sytuacji nie wynika ze złej woli dorosłych, lecz z przyzwyczajeń i utartych schematów, bo „tak było zawsze”, a mimo to dla dziecka mogą one mieć realne znaczenie i wpływać na jego poczucie bezpieczeństwa.
WIĘCEJ..