Przejdź do treści głównej

Agnieszka Filipkowska (Wyróżniona) - Człowiek bez barier 2022

Odważna, bezkompromisowa, silna, niezależna, a przede wszystkim skuteczna. W 2018 r. została radną Gliwic, by jako samorządowiec zyskać sprawczość i decyzyjność w kwestiach dostępności swojego miasta. Od lat przemierza ulice z aparatem i kamerą, wypatruje nieprawidłowości i upewnia się, że Gliwice są przyjazne dla każdego.

Za jej sprawą przepisy dotyczące letnich ogródków lokali gastronomicznych zmieniły się tak, by nie wykluczały gości poruszających się na wózku. Na placu zabaw pojawiła się huśtawka, na którą można wjechać wózkiem, a na Skwerze Europejskim można już bez przeszkód podjechać wózkiem do stołu, by biesiadować wspólnie z przyjaciółmi czy rodziną. Obowiązki radnej łączy z pracą zawodową na uczelni.

Jest germanistką, wykładowczynią i doktorem nauk humanistycznych (językoznawstwo). Pisanie pracy doktorskiej zbiegło się w czasie z postępującym słabnięciem organizmu. Nie mogła pisać na komputerze ani utrzymać widelca. Walczyła o swoje zdrowie i o obronę pracy. Zbierała fundusze, próbowała terapii komórkami macierzystymi, szukała rozwiązań, aż dopięła swego.

Swoją rolę nauczycielki uwielbia. Uczy nie tylko niemieckiego. Na jej zajęciach szkolnych pokazuje świat osób z niepełnosprawnością, wyjaśnia, czym jest dostępność i społeczeństwo inkluzywne. Napisała książkę dla dzieci, w której pokazuje, jak wygląda codzienność z psem asystującym — a Koka główna bohaterka — na żywo demonstruje, na co ją stać. Jako osoba dorosła, świadoma ograniczeń w dostępie do rehabilitacji, założyła fundację, w której zapewnia rehabilitację osobom z SMA.

Gdy wybuchła wojna na Ukrainie, Agnieszka Filipkowska zaangażowała się w pomoc Ukraińcom z niepełnosprawnością. Organizowała dostęp do szpitali, rehabilitacji, szukała mieszkań. Jest wielką zwolenniczką powszechnie dostępnych komfortek. Brak tych w pełni dostosowanych, doposażonych w leżankę i podnośnik toalet odbija się na jej zdrowiu. Długie godziny obywa się bez picia, by uniknąć konieczności korzystania z toalety.

Podziela codzienność wielu tysięcy osób z niepełnosprawnością, ale nie daje sobie taryfy ulgowej i potrafi śmiać się z ograniczeń w swoim życiu. Dowiodła tego organizując m.in. stand-up „Klawi kulawi”.

 - Czy Ty pamiętasz, że masz SMA — pytają bliscy, gdy wraca do domu wieczorem. 

 - Nie pamiętam — odpowiada.

Lubi swoją aktywność. Żyje w poczuciu, że ma jeszcze wiele do zrobienia i nie raz zaskoczy nas swoim nowym obliczem.


PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

grafika człowieka bez barier
Izabela Dłużyk | Człowiek bez Barier 2025
Badaczka dźwięku, lektorka języka angielskiego i jedna z najbardziej niezwykłych polskich rejestratorek przyrody. Niewidoma  od urodzenia, od dziecka wsłuchuje się w świat bez poczucia światła. Nagrane bajki, programy, słuchane książki rozbudzały jej wyobraźnię. 
WIĘCEJ..
grafika człowiek bez barier
Rafał Korzeniewski | Wyróżnienie | Człowiek bez Barier 2025
Gdy siła podmuchu po wybuchu pocisku moździerzowego w bazie w Afganistanie zwaliła go na ziemię z wieży strzelniczej, myślał tylko o tym, że nie pozwolą mu dokończyć misji. Miał złamany kręgosłup w kilku miejscach,  bark wymagający śrub i wkrętów i strach przed nieznaną przyszłością. Jego misja jednak nigdy się nie skończyła.  Trwa w cywilu, wśród tych, którzy podobnie jak on, muszą odnaleźć w sobie chęć i sposób na to, by żyć bez munduru.  
WIĘCEJ..
grafika człowieka bez barier
Stanisława Strzelczyk | Senior bez Barier | Człowiek bez Barier 2025
Stanisława nie wie, co to jest odpoczynek. Rozpiera ją energia i wyniesione z rodzinnego domu poczucie obowiązku. Całe życie wstawała o 4:00. Najpierw, by pomagać przy krowach, owcach i ptactwie, potem by gotować kompot  dla zbierających torf, bez którego nie można było ogrzać domów w jej okolicy, i wreszcie, by zamarzniętą rzeczką lub wśród wysokich traw pomaszerować 4 km do szkoły. Dzisiaj ma 78 lat i pozwala sobie na luksus zaczynania dnia o 6:00, ale tempa nie zwolniła. Jej życie to działanie. Rytm jej dnia wyznacza praca.
WIĘCEJ..