Rodzaj placówki edukacyjnej powinien być dostosowany do możliwości dziecka. Teoretycznie jest on określony w orzeczeniu państwowej poradni psychologiczno-pedagogicznej. W praktyce, poradnia wpisuje wszelkie możliwe rodzaje placówek, żeby „nie zamykać dziecku drogi”, a rodzic pozbawiony tej cennej wskazówki, może podjąć błędną decyzję. 

Ważnym kryterium przy wyborze szkoły jest ocena stopnia nasilenia objawów u dziecka, gdyż osoby w spektrum autyzmu mogą funkcjonować w różny sposób. Niektórzy uczniowie, zwłaszcza niewerbalni i z niepełnosprawnością intelektualną, wymagają dużego wsparcia, podczas gdy inni nie mają problemów z nauką, ale wymagają pomocy w kontakcie z rówieśnikami, szczególnie podczas lekcji wychowania fizycznego czy prac technicznych. Rodzice mają do wyboru szkołę specjalną, integracyjną, ogólnodostępną w tym państwową lub prywatną albo dedykowaną uczniom w spektrum autyzmu. Jeśli wybierzemy najlepszą szkołę integracyjną w okolicy, nie ma pewności, że dziecko się do niej dostanie, skoro rekrutuje się tam większość dzieci z przedszkola. Do rozważenia pozostaje problem wożenia dziecka na drugi koniec miasta i jak ono samo zniesie te dojazdy? Czy szkoła masowa nie będzie za duża i za głośna? 

Diagnoza podstawą wsparcia w placówce

Aby dziecko rozwijające się w spektrum autyzmu otrzymało pomoc w placówce edukacyjnej, konieczne są odpowiednie dokumenty. Podstawą do udzielenia wsparcia jest wydawane przez państwowe poradnie psychologiczno-pedagogiczne orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Orzeczenie to jest wydawane każdorazowo na dany etap edukacyjny (wychowanie przedszkolne, edukacja wczesnoszkolna, nauczanie przedmiotowe, szkoła ponadpodstawowa itd.)

Poradnia wyda orzeczenie jedynie na podstawie formalnej diagnozy postawionej przez lekarza psychiatrę oraz innych wymaganych dokumentów i wniosku rodziców.

Niezależnie od tego jaki rodzaj placówki edukacyjnej wybierzemy, pamiętajmy o tym, że szkoła w ciągu 30 dni ma obowiązek sporządzenia IPETu (indywidualnego programu edukacyjno terapeutycznego) dla każdego dziecka z orzeczeniem, poprzedzonego WOPFU –(Wielospecjalistyczna Ocena Poziomu Funkcjonowania Ucznia.) Warto poznać swoje prawa jako rodzica i świadomie uczestniczyć w procesie powstawania tych dokumentów. Sporo materiałów filmowych na YT zamieszcza Fundacja Autism Team, która prowadzi także Społeczne Pogotowie Interwencyjne. 

Rodzaje placówek dydaktycznych

Edukacja na poziomie szkoły podstawowej może odbywać się w państwowej szkole obwodowej czyli rejonowej. Edukacja w państwowej szkole ma wiele korzyści. Jeśli dziecko tego wymaga, można uzyskać wsparcie nauczyciela współorganizującego proces kształcenia (dawniej wspomagającego) także w klasie ogólnodostępnej. Szkoła ma obowiązek go zatrudnić, jednak z praktyki wiadomo, że taki proces może się wydłużać. W zależności od możliwości danej szkoły rodzice mogą liczyć także na dodatkowe godziny terapii, a co najmniej na pomoc szkolnego psychologa i pedagoga. Szkoły państwowe mają obowiązek przyjąć dziecko, zdarza się, więc że chętniej szukają rozwiązań, które spełniają oczekiwania dziecka wynikające z diagnozy. Nie znaczy to jednak, że każda duża szkoła masowa będzie odpowiednim miejscem dla każdego ucznia w spektrum. Często bywają one zbyt głośne. Natomiast mniejsze, wiejskie szkoły rejonowe są chętnie wybierane przez rodziców dzieci tzw. wysokofunkcjonujących, także ze względu na bliskość miejsca zamieszkania.

Klasy integracyjne w szkołach masowych są mniej liczne: 20 dzieci, w tym 5 z orzeczeniami. Zwykle można liczyć na więcej godzin terapii – psycholog, logopeda, TUS (Trening Umiejętności Społecznych), SI (Integracja Sensoryczna) oraz na wsparcie nauczyciela współorganizującego. Jest on przydzielony do wszystkich dzieci w klasie. Nie „wisi” więc nad jedną osobą, tylko pomaga większej grupie. Koszt jego zatrudnienia rozkłada się na wszystkie dzieci z orzeczeniami, dzięki czemu mają one więcej godzin terapeutycznych. Do klas integracyjnych zespół specjalistów zatrudniony jest wcześniej, dziecko nie musi, więc czekać miesiącami, aż zostanie znaleziony odpowiedni nauczyciel współorganizujący. Często można liczyć na dodatkowe wsparcie – w klasie mogą przebywać 3 osoby dorosłe: wychowawca, nauczyciel współorganizujący i pomoc nauczyciela.

Do klas integracyjnych zwykle trafiają też dzieci obcokrajowców.

Szkoły integracyjne to szkoły, w których wszystkie klasy są integracyjne. Mają zwykle największe zaplecze terapeutyczne (sale, sprzęt, terapeuci). Na dziecko czeka już zatrudniona i przygotowana kadra. Zwykle są najbardziej oblegane i najtrudniej się do nich dostać dzieciom z orzeczeniami, dla których miejsc jest często zbyt mało. Z kolei dzieci bez orzeczeń zwykle jest mniej niż potrzeba.

Szkoły dla dzieci w spektrum autyzmu są to najczęściej prywatne placówki, w których uczniami są tylko osoby w spektrum. Ich zaletą jest to, że są dostosowane pod ich potrzeby, a kadra jest przeszkolona i zaznajomiona ze specyfiką tej ścieżki rozwoju. Ponieważ w obrębie spektrum dzieci funkcjonują różnie, klasy są dobierane poziomem funkcjonowania uczniów, ale na korytarzu spotykają się wszyscy. Te szkoły często realizują autorski program nauczania i są otwarte na mniej standardowe rozwiązania. Zapewniają także odpowiednie wsparcie terapeutyczne: psycholog, pedagog, TUS, SI czasem także treningi słuchowe czy biofeedback.

Państwowe szkoły specjalne są odpowiednie dla dzieci z większymi trudnościami, które wymagają większej uwagi i wsparcia. Szkoły te posiadają klasy 4-osobowe. Dzieci w klasie dobrane są pod względem poziomu funkcjonowania. Ze względu na to, że tych szkół jest mniej i są bardziej odległe od miejsca zamieszkania, dzieciom przysługuje transport szkolny, ewentualnie zwrot kosztów transportu z urzędu gminy. Autobus szkolny krąży po całej miejscowości i odbiera każde dziecko po kolei. Nasza pociecha może, więc spędzić w busie o wiele więcej czasu niż wynikałoby to z bezpośredniej drogi dojazdu. Dla dzieci z chorobą lokomocyjną rozwiązanie takie jest trudne.

Rodzice często boją się szkoły specjalnej i robią wiele, by dziecko tam nie trafiło. Tymczasem umieszczanie dziecka z dużymi trudnościami w placówkach integracyjnych jest trudne dla nauczycieli, którzy muszą opanować dużą grupę dzieci i samych uczniów wymagających większego wsparcia. Często te dzieci nie są w stanie ukończyć pierwszej klasy i zmuszone są zmieniać szkołę w środku roku szkolnego. Podobnie dzieci niemówiące – w placówkach integracyjnych jest mała szansa, że nauczyciel jest w stanie odpowiednio zająć się takim uczniem, bo mimo chęci, dzieci jest za dużo, by pracować z nimi indywidualnie. Istnieją placówki dedykowane AAC (komunikacja alternatywna i wspomagająca) i tam dzieci mogą otrzymać odpowiednie wsparcie i szansę na rozwój.

W placówkach specjalnych jest mniej dzieci i są one wszystkim pracownikom dobrze znane. Atmosfera może być więc spokojniejsza i bardziej nastawiona na potrzeby dzieci. Warto jednak upewnić się, jakimi metodami pracują specjaliści, czy jest to terapia behawioralna czy relacyjna.

Szkoły prywatne często nie mają zaplecza terapeutycznego. Przeważnie cała subwencja oświatowa idzie na zatrudnienie nauczyciela współorganizującego, o ile jest wymagany w orzeczeniu. Natomiast zaletą szkół prywatnych są mniejsze klasy i trochę bardziej indywidualne podejście. Wadą ‒ konieczność opłacenia czesnego. Jest to alternatywa dla tych dzieci, dla których zwykła szkoła masowa jest zbyt duża i zbyt głośna. Zdarza się, że szkoły prywatne pozbywają się ucznia z orzeczeniem, gdyż inni płacący rodzice sobie nie życzą takich dzieci w szkole. W niektórych prywatnych szkołach z założenia nie są przyjmowane dzieci w spektrum lub proponowane czesne jest bardzo wysokie. Uczniom z orzeczeniami wcale nie jest łatwo dostać się do szkoły prywatnej. 

Konkurs piękności

W przypadku przyjęcia dziecka do klasy integracyjnej decyzja należy do dyrektora i tylko do dyrektora. Nikogo nie interesują punkty za wielodzietność, płacenie podatku w danym mieście, czy niepełnosprawne rodzeństwo. Punktów nawet nie da się wpisać do systemu.

Zdarza się, że decyzja zapada tylko na podstawie dokumentów. Często jednak dyrektorzy szkół wymagają oględzin dziecka. Odbywają się one w różny sposób. Niektóre szkoły organizują dzień otwarty, podczas którego kandydatom grupowo przyglądają się szkolni pedagodzy. Inne placówki zapraszają na rozmowy indywidualne. Dyrektorzy tłumaczą się koniecznością wyrównania poziomu danej klasy – zarówno rozwoju intelektualnego jak i stopnia nasilenia objawów spektrum autyzmu. Dzieci funkcjonujące na podobnym poziomie będą się w jednej klasie efektywniej uczyć. O przyjęciu do szkoły decyduje też ilość miejsc, wielkości szkoły i ilości klas pierwszych. 

Na co zwracać uwagę?

Zawsze warto odwiedzić szkołę w dniu otwartym. Poczynione obserwacje i ustalenia pomagają bowiem w wyborze placówki. Dla dziecka jest to okazja do zobaczenia budynku od środka, obejrzenia świetlicy, stołówki i klas, a rodzice mają możliwość poznania nauczycieli wychowania wczesnoszkolnego i innych pracowników szkolnych. To dobra okazja, aby poznać te osoby i krótko porozmawiać. Jeśli nasze dziecko nie chce zwiedzać szkoły z grupą, warto mu towarzyszyć. Wówczas jeden rodzic towarzyszy dziecku, a drugi robi notatki na spotkaniu z dyrekcją. Podczas dnia otwartego zostaje także udostępniony harmonogram rekrutacji, co jest ważne dla rodziców. 

Podczas zwiedzania szkoły warto zwrócić uwagę na kilka aspektów:

- wielkość szkoły - dla uczniów w spektrum ma to duże znaczenie. W miastach szkoły rejonowe potrafią liczyć po kilkuset uczniów - są duże i głośne,

- czy nauka odbywa się w systemie zmianowym i nie bez znaczenia jest, czy są to zmiany od 12 - 15.30 czy raczej 14.30 – 17,

- jaka jest ilość i liczebność klas i czy są klasy integracyjne,

-  czy w szkole zatrudnieni są: pedagog i psycholog oraz logopeda Rewalidację i TUSy prowadzą najczęściej nauczyciele współorganizujący proces kształcenia lub edukacji wczesnoszkolnej,

- czy w szkole jest sala do zajęć integracji sensorycznej, która wymaga specjalistycznego sprzętu i przeszkolonych terapeutów,

- czy jest kącik wyciszenia, ale nie w formie pustej izolatki za kratami,

- czy szkoła stosuje ciche dzwonki,

- jaką politykę stosuje szkoła wobec telefonów komórkowych,

- czy jest procedura zapobiegająca bullyingowi? (długotrwałej przemocy szkolnej),

- czy w szkole jest sklepik lub automat? Co jest w nim sprzedawane?,

- czy w szkole jest stołówka czy katering? Czy obiady są gotowane na miejscu?,

- w jakich godzinach funkcjonuje świetlica? Trzeba jednak wiedzieć, że po kilku godzinach lekcji niektóre dzieci w spektrum są zbyt przeciążone, by z niej korzystać. Wiele zależy, czy opieka świetlicowa odbywa się w klasie czy we wspólnej sali. Nawet jeśli klasy pierwsze mają osobne pomieszczenie, to bywa tam głośno,

- w jaki sposób szkoła współpracuje z rodzicami? Czy działa rada rodziców, samorząd uczniowski, rzecznik praw ucznia? 

Co, gdy naszego dziecka nie przyjęli do żadnej szkoły?

Jeśli szkoła nie przyjęła dziecka, trzeba pisać odwołania. Od każdej decyzji przysługuje bowiem odwołanie: najpierw do komisji rekrutacyjnej, a w końcu do wydziału oświaty w kuratorium.

Wobec niewystarczającej ilości dostępnych miejsc dla dzieci z orzeczeniami oraz obawy przed stygmatyzacją dziecka niektórzy rodzice decydują się na ukrycie diagnozy dziecka. Ilość miejsc dla dzieci z orzeczeniami, szczególnie w placówkach integracyjnych, jest niewystarczająca (jedyna szkoła integracyjna w dzielnicy czy mieście), dlatego rodzice zgłaszają do placówki „zwykłe” dziecko, a orzeczenie przekazują już po rozpoczęciu roku szkolnego. Może to powodować sytuację, że w klasie integracyjnej zamiast pięciorga dzieci z orzeczeniami jest 7 czy 8. Praca na lekcjach jest utrudniona, o ile w ogóle możliwa, panuje chaos.

Nie można uznać tej praktyki za godną pochwały, jednak rozumiem tych rodziców, ponieważ sam proces  rekrutacji dziecka z orzeczeniem jest wyjątkowo trudny i wcale nie gwarantuje, że zostanie ono przyjęte. 

Czy dziecko musi chodzić do szkoły?

Każde dziecko podlega obowiązkowi szkolnemu, ale może go realizować w różny sposób. Niektórzy rodzice uczniów, dla których chodzenie do szkoły jest zbyt obciążające, decydują się na nauczanie domowe. Często jest to ratunek dla osób w kryzysie psychicznym, po traumatycznych doświadczeniach, np. bullyingu (długotrwałej przemocy szkolnej). Wówczas terapia realizowana jest w szkole partnerskiej, w której dziecko zdaje pod koniec każdego roku szkolnego egzaminy.

Nauczanie domowe może być realizowane w ramach nauczania indywidualnego lub edukacji domowej. Różnica jest taka, że podczas edukacji domowej wszystkie zajęcia odbywają się w domu i są organizowane przez rodziców. W szkole dziecko zdaje jedynie egzaminy, obejmujące materiał z danego roku szkolnego. Natomiast w nauczaniu indywidualnym (przyznawanym przez poradnie ze względu na stan zdrowia) zajęcia organizują nauczyciele, którzy mogą przeprowadzać sprawdziany i stawiać oceny. Zajęcia odbywają się w domu lub na terenie szkoły.

Szkoła fajna, czyli jaka?

Rodzice wybierając szkołę często szukają placówki, która zapewnia jak największą ilość godzin terapeutycznych – jest to ważne, gdyż dziecka nie trzeba wozić na dodatkowe zajęcia po lekcjach. Ale jeszcze ważniejsze jest to, aby dziecko w szkole dobrze się czuło. Wrażliwy układ nerwowy dzieci w spektrum autyzmu ma mniejszą tolerancję na stres i ilość bodźców. Dzieci te częściej się męczą i wymagają więcej uwagi. Warto, aby pracownicy szkolni byli świadomi ograniczeń dziecka w spektrum autyzmu. W praktyce i tak wszystko zależy od doboru tzw. zespołu klasowego, czyli jakie dzieci trafią do danej klasy, na co nie mamy żadnego wpływu. W edukacji wczesnoszkolnej wiele, o ile nie wszystko, zależy też od postawy nauczyciela, a każdy ma swoje zasady pracy i podejście. W jednej klasie dzieci zostawiają zeszyty i książki w szkole i chodzą tylko ze śniadaniem i piórnikiem, w innej zmuszone są nosić cały, wcale nie lekki, komplet książek codziennie do domu. Zależy to tylko od nauczyciela.

Niestety na poziomie rekrutacji nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie dzieci znajdą się w klasie i jaki okaże się nauczyciel. Na szczęście szkołę można zmienić i warto szukać takiej, która jest w stanie właściwie odpowiedzieć na potrzeby dziecka w spektrum autyzmu.

 

Agnieszka Sułkowska - autorka strony i bloga Autyzm po ludzku oraz publikacji dla rodziców po diagnozie spektrum autyzmu u dziecka. Prywatnie osoba w spektrum oraz mama trójki dzieci w spektrum autyzmu.