W Porcie lotniczym im. Lecha Wałęsy w Gdańsku powstały na początku tego roku cztery komfortki! Odwiedziłam je, by opowiedzieć czytelnikom „integracji” o swoich wrażeniach. czy nowe gdańskie komfortki spełniają wszystkie standardy? i przede wszystkim, czy realizują najważniejszą z potrzeb: są po prostu użyteczne?

Na początek krótkie przypomnienie dla niewtajemniczonych: komfortka to rodzaj przystosowanej łazienki, w której oprócz tradycyjnego wyposażenia, jak sedes i zlew, znajduje się sprzęt umożliwiający wykonanie czynności higienicznych osobom o różnym poziomie sprawności. Podstawowymi elementami wyposażenia komfortki są leżanka z udźwigiem dla dorosłej osoby (najlepiej z elektryczną regulacją wysokości) i podnośnik (świetnie się sprawdzają te, które ułatwiają nie tylko transfer z wózka na leżankę, ale też np. z leżanki na toaletę). Ponadto wyposażenie powinien stanowić kosz na śmieci, na tyle duży, by zmieścić pieluchy. Mile widziane są inne ułatwienia, np. zlew o regulowanej elektrycznie wysokości, odpływ w podłodze i słuchawka prysznicowa, toaleta myjąca i inne technologie sprzyjające higienie. wszystkie je już widziałam (np. leżankę i toaletę myjącą na stacji benzynowej w Niemczech; zlew z regulacją wysokości w komfortce na Dworcu zachodnim w Poznaniu), ale nigdy nie trafiłam na wszystkie w jednym miejscu. Jak w tym zestawieniu potrzeb wypadają komfortki w Porcie Lotniczym im. Lecha Wałęsy w Gdańsku?

Lokalizacje w Gdańsku

Przypomnę ze swojego artykułu o gdańskich komfortkach („integracja” 4/2025), że w Trójmieście ich brakuje! według strony www.komfortki.pl są tu trzy lokalizacje z leżankami, ale ja znalazłam jeszcze osiem obiektów, choć minimalny standard dostępności: leżanka, sedes, podnośnik – spełniają tylko dwa miejsca (w Gdańskim Centrum Świadczeń i w budynku firmy Levicare). w tej sytuacji aż cztery nowe komfortki z leżanką i podnośnikiem brzmią jako ogromna zmiana w Porcie lotniczym im. Lecha Wałęsy w Gdańsku powstały na początku tego roku cztery komfortki! odwiedziłam je, by opowiedzieć czytelnikom „Integracji” o swoich wrażeniach. czy nowe gdańskie komfortki spełniają wszystkie standardy? i przede wszystkim, czy realizują najważniejszą z potrzeb: są po prostu użyteczne? Szczególnie tych, które chcą aktywnie podróżować – nowe komfortki znajdują się bowiem na lotnisku. Czy to dobra lokalizacja? Dla osób podróżujących samolotami – zdecydowanie tak. A dla turystów szukających przystosowanej toalety? Także, gdyż z dworca Gdańsk-wrzeszcz dojedzie się tam dostosowanym pociągiem w ok. 30 minut, a z Gdańska Głównego autobusem w ok. 40 minut (o ile nie będzie korków).

Wszystkie strefy lotniska

Komfortka na lotnisku ma tę zaletę, której żaden inny obiekt nie przebije: jest dostępna w godzinach pracy lotniska, czyli całodobowo! To standard dostępności do toalety, który uwzględnia, że osoba z niepełnosprawnością może podróżować, imprezować, spędzać czas na świeżym powietrzu, chodzić do kina, a co się z tym wiąże: chcieć skorzystać z toalety nie tylko w godzinach pracy urzędów czy przychodni. O powstawaniu i lokalizacjach komfortek na gdańskim lotnisku opowiedziała mi Agnieszka Michajłow, rzeczniczka prasowa lotniska: – Pierwsze cztery komfortki powstawały na bazie istniejących już łazienek. Od decyzji do ich wykonania upłynęło trochę czasu, ponieważ musieliśmy wybrać przestrzeń, w której taki obiekt jak leżanka po prostu się zmieści. Sądzę, że wybrane lokalizacje spełnią swoje zadania, ale czekamy na opinię i testy użytkowników – to ich zdanie jest dla nas najważniejsze. Pierwsza komfortka jest na dole, w terminalu. To optymalne miejsce, ponieważ każdy, kto przyjeżdża, wyjeżdża, kogoś odbiera, wita albo po prostu potrzebuje komfortki i jest w okolicy, może z niej skorzystać. Druga komfortka powstała na „przylotach”, czyli tam, gdzie czeka się na odbiór bagaży. Idealna, by skorzystać z toalety po locie, bo jak wiemy, w samolotach dostosowanie toalet jest ciągle nierozwiązanym problemem. Trzecia komfortka jest w strefie Non-Schengen, już po przekroczeniu kontroli paszportowej, by nie trzeba było wracać. Ostatnia znajduje się w strefie odlotowej Schengen. w ten sposób lotnisko wyposażyło w komfortki każdą strefę, w jakiej może znaleźć się pasażer z niepełnosprawnością. warto podkreślić, że w okolicy każdej z tych komfortek znajduje się też standardowo dostosowana toaleta, co pozwala obsłużyć jak najwięcej pasażerów o różnorodnym poziomie sprawności.

Powierzchnie i wyposażenie

Lotniskowe komfortki różnią się od siebie układem, ale wyposażenie pozostaje w nich bez zmian: mają sedes, podnośnik, rozkładaną leżankę z elektryczną regulacją wysokości, zlew, odpływ w podłodze (bez słuchawki prysznicowej). w tych komfortkach, które odwiedziłam na moim wózku elektrycznym, przestrzeń oceniam na optymalną, by się poruszać, skorzystać z leżanki, sedesu i  obrócić się do zlewu. Ponieważ projekt powstawał w gotowych łazienkach, komfortki nie mają wymiarów w pełni optymalnych, zgodnych ze specyfikacją Akcji społecznej „Przewijamy Polskę”, ani Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (który to dokument wyznacza parametry dla komfortek w nowo budowanych obiektach o określonym charakterze i kubaturze). Powierzchnie lotniskowych komfortek to kolejno: 5,93 mkw, 6,212 mkw, 8,37 mkw, 9,415 mkw. rozumiem i doceniam, że nawet małe pomieszczenie można poprawić pod kątem dostępności, bo znam obiekty, których zarządcy twierdzą, że nie mają miejsca, i nic nie robią w temacie, bo po prostu nie chcą poprawić sytuacji. różnorodność wymiarów pomieszczeń wymaga jednak kreatywnego podejścia do montażu ze strony realizatorów. Czy było łatwo?

– Zdecydowanie nie, gdyż musieliśmy instalować produkty do już istniejących i wyposażonych w inne sprzęty oraz akcesoria pomieszczeń – tłumaczył mi Michał Buraczewski, prezes LeviCare, firmy realizującej komfortki. – Zawsze najsłuszniej i najlepiej robić projekt już na etapie projektu architektonicznego, przed budową obiektu, ale dzięki naszemu doświadczeniu, wyborze odpowiednich produktów jesteśmy w stanie wyposażyć komfortkę niemalże w każdych warunkach.

Warto podkreślić, że choć na lotnisku znajdują się cztery komfortki, to liczba klasycznie przystosowanych toalet jest wielokrotnie większa, a co się z tym wiąże: osoby mające różne potrzeby mogą znaleźć układ pomieszczenia pasujący do ich poziomu mobilności. Dzięki tej inwestycji nasze gdańskie lotnisko zaspokoiło oczekiwania osób o szczególnych potrzebach oraz ich opiekunów. Mam nadzieję, że więcej polskich i międzynarodowych portów lotniczych przyłączy się do działań poprawiających dostępność – dodał.

Jako użytkowniczka polskich lotnisk też wyrażam taką nadzieję. A ponieważ wiem, że samo nic się nie zrobi, spytałam Agnieszkę Michajłow, jak doszło do tego, że komfortki na lotnisku w ogóle powstały, i jak rozmawiać z rzecznikami innych lotnisk, by zachęcić ich do podjęcia działań związanych z dostępnością.

– Jakiś czas temu napisała do nas mama dorosłego syna z niepełnosprawnością. Pytała, czy skoro mamy tak wiele przystosowanych toalet, to czy moglibyśmy stworzyć komfortki. Opowiedziała, że gdy chce przewinąć syna, musi położyć go na podłodze. To był bardzo poruszający mejl, który tak naprawdę zapoczątkował nasze działania – wspomina. – Realizacja zajęła trochę czasu, ale teraz możemy się pochwalić gotowym projektem. Poza wyborem miejsc trudność stanowiło też m.in. znalezienie realizatora. Wiele firm chwali się, że ma odpowiednie systemy w ofercie, ale w praktyce okazuje się, że nie spełniają one standardów bądź nie realizują wszystkich potrzeb. Nam zależało, by to był najlepszy system z możliwych, by firma zaprojektowała zmiany od A do Z, a sprzęt był samoobsługowy, np. nie wymagał ładowania. Gdy rzeczniczka lotniska mówi o ładowaniu, przypominam sobie, że każda moja wizyta w Centrum Świadczeń w Gdańsku wymagała prośby o szybkie naładowanie podnośnika, ponieważ zawsze był rozładowany – na szczęście wystarczało kilka minut ładowania na jedno użycie. Nowoczesne, bezobsługowe rozwązanie to świetny wybór. – Nam naprawdę zależy na dostępności, ale nadążenie za wszystkim nie jest łatwe. Są procedury, lotnisko to firma, w której niejedna osoba podejmuje decyzje, tylko stanowi ona system naczyń połączonych. Widzimy na co dzień pasażerów z widocznymi niepełnosprawnościami, ale chcemy robić dostępność dla wszystkich grup, dla różnych niepełnosprawności, dla ludzi w spektrum... Niedawno przeszliśmy audyt, ciągle pracujemy nad poprawą standardów. Najważniejsze jest jednak, by osoby, które potrzebują tych udogodnień, z nich korzystały. I dzieliły się wiedzą i swoim doświadczeniem, byśmy mogli udoskonalać nasze rozwiązania.

Pora na kolejne lotniska i miasta.

Ta historia zaczęła się od mejla i kończy na zachęcie do pisania kolejnych. Do dzielenia się wrażeniami, swoimi doświadczeniami, do pisania, co się sprawdza, a co warto udoskonalić. Bo jak wszyscy dobrze wiemy, niepełnosprawności są różne i każdy z nas ma inne potrze- by. A ja, choć marzę o świecie idealnym, to też twardo stąpam po ziemi. i dlatego wiem, że to w naszych rękach – osób zainteresowanych – leży zadanie informowania o swoich potrzebach i zmieniania świata na lepszy.


Wszystkie niezbędne informacje o komfortkach, materiały do pobrania oraz baza lokalizacji komfortek w Polsce znajdują się na www.komfortki.pl.

Kontakt: komfortki@integracja.org


Tekst łatwy do czytania

Lotnisko, czyli Port Lotniczy w Gdańsku otworzył komfortki.

To pierwsze lotnisko w Polsce, które to zrobiło.

są tam cztery takie specjalne miejsca.

Dzięki nim osoby z niepełnosprawnościami mogą łatwiej podróżować.

Komfortka to specjalna łazienka.

Jest inna niż zwykła toaleta dla osób niepełnosprawnych.

w środku jest sprzęt, który pomaga w higienie.

Najważniejsze elementy to leżanka i podnośnik.

Leżanka jest duża i ma regulowaną wysokość.

Można na niej wygodnie położyć dorosłą osobę.

Na leżance można zmienić pieluchę lub ubranie.

Podnośnik to urządzenie, które pomaga przenieść osobę z wózka na leżankę

lub sedes.

Bez takich miejsc opiekunowie musieli przebierać swoich bliskich na podłodze.

Teraz mogą to robić wygodnie i bezpiecznie.

Komfortki są dostępne przez całą dobę – dzień i noc.

wszystko zaczęło się od jednego e-maila.

Mama dorosłego niepełnosprawnego syna napisała do lotniska.

wyjaśniła, że brakuje miejsca do godnego przewijania dorosłych osób.

władze lotniska zrozumiały problem i postanowiły zbudować komfortki.

sylwia Błach, autorka tekstu, porusza się na wózku i sprawdziła nowe komfortki.

Uważa, że to wielka zmiana na lepsze.

zachęca pasażerów do korzystania z tych miejsc i zgłaszania swoich uwag.

Ma nadzieję, że inne lotniska w Polsce wezmą przykład z Gdańska.