Po ośmiu latach u sterów Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji i Fundacji Integracja (funkcjonujących pod wspólną nazwą Integracja) prezes Ewa Pawłowska zdecydowała się przekazać zarządzanie obiema organizacjami w ręce dobrze znanych sobie, sprawdzonych menedżerów i ekspertów. Prezesem obu organizacji została 8 kwietnia br. Anna Szygenda, wieloletnia członek zarządu i dyrektor finansowa. Do Zarządów powołani zostali też: Wadim Orłowski, Ewa Cieśla i Kamil Kowalski. Ewa Pawłowska pozostaje w Zarządzie Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji oraz w Radzie Fundacji Integracja jako jej fundatorka. O Integracji i swoich planach opowiada prezes Anna Szygenda.

Agnieszka Jędrzejczak-Sprycha: Rozmawiamy w pierwszym miesiącu Twojej pracy jako Prezes Zarządu Integracji. Jaki był ten miesiąc?

Anna Szygenda: Na pewno był to dla mnie czas przełomowy. Z jednej strony czas przejmowania obowiązków prezesa dwóch dużych organizacji – tak naprawdę  dobrze mi znanych, od podszewki, ale też czas mimo wszystko wchodzenia w nową rolę, czas spotkań z zespołem, podejmowania decyzji. Z drugiej strony był to czas związany z bieżącą działalnością organizacji – ze składaniem corocznych sprawozdań, m.in. do PFRON, przygotowania dokumentów do badania ksiąg finansowych przez audytora, oczekiwania na decyzje grantodawców – na to, czy dostaniemy środki na realizację wieloletnich i cyklicznych projektów. Słowem: czas zasadniczych rozstrzygnięć w wielu obszarach działania Integracji. Do decyzji Ewy Pawłowskiej o odejściu ze stanowiska prezesa byłam przygotowywana już jakiś czas, przede wszystkim mentalnie, ta zmiana nie nastąpiła nagle. Na propozycję przyjęcia odpowiedzialnej roli zgodziłam się od razu, ale pojawiały się wątpliwości, czy podołam temu wyzwaniu. Dzięki wsparciu Ewy zostały szybko rozwiane.

Co jest według Ciebie największym wyzwaniem dla organizacji pozarządowych w Polsce?

Na pewno jest to zadbanie o ciągłość działania przez zapewnienie środków i utrzymanie płynności finansowej organizacji. Integracja działa na wielu polach: aktywizacji zawodowej i społecznej w Centrach Integracja w Warszawie, Zielonej Górze i Gdyni, realizacji szkoleń, audytów i certyfikacji w zakresie dostępności architektonicznej, prowadzenia mediów drukowanych i elektronicznych, organizacji ważnych dla osób z niepełnosprawnością corocznych wydarzeń. Co roku składamy projekty do wielu miejsc i co roku oczekujemy na wyniki, a w międzyczasie normalnie pracujemy, korzystając ze środków własnych. Są one niezbędne dla utrzymania płynności finansowej, ale są też wymagane jako tzw. wkład własny w projektach, a jest ten wkład niemały, dochodzi do 20 procent, i organizacja musi go zdobyć np. przez działalność gospodarczą albo pozyskanie sponsorów, partnerów, darczyńców. I tak np. w chwili obecnej pracujemy na serwerze z oprogramowaniem z 2008 r., który coraz częściej zawodzi. Jednak do tej pory były inne, pilniejsze wydatki niż jego aktualizacja. Może to dobra okazja, by powiedzieć o stereotypach dotyczących organizacji pozarządowych w Polsce. Nie są to bowiem – jak się wielu wydaje – podmioty, które wszystkie swoje działania realizują pro bono dla społeczeństwa, i że działają w nich sami wolontariusze. Zwykle w fundacjach i stowarzyszeniach pracują specjaliści i eksperci, którzy są zatrudnieni na podstawie Kodeksu pracy, a więc – w zależności od potrzeb – na podstawie umów o pracę, zlecenia, o dzieło, wystawiają rachunki. Jako pracodawca chcę zapewnić swoim pracownikom godne i bezpieczne warunki pracy: odpowiednie stanowiska, komputery, telefony, pakiet socjalny, obsługę administracyjną itp. Zatem myśląc o zapewnieniu ciągłości finansowania organizacji i realizacji działań statutowych, konieczne jest posiada nie środków na utrzymanie zespołu pracowników oraz zapewnienie odpowiednich warunków pracy.

Jaką masz wizję swojej prezesury? Czy coś szczególnego planujesz?

Pierwsze miesiące roku przyniosły pozytywne decyzje finansowe, dlatego możemy zgodnie ze statutem realizować naszą misję, czyli działać na rzecz poprawy życia osób z niepełnosprawnością w Polsce. Będziemy realizować wszystkie coroczne, cykliczne projekty – nadal drukować co dwa miesiące „Integrację” i wydawać codziennie portal Niepelnosprawni.pl. Już przygotowujemy Konkursy „Lider Dostępności” i „Człowiek bez barier” oraz Wielką Galę Integracji. Do tego kilka „skromniejszych” inicjatyw i usług. Polecam śledzić nasze media, w tym społecznościowe, gdyż z wyprzedzeniem będziemy informować i zapraszać do udziału w wydarzeniach. Dodatkowo chciałabym podjąć kroki w kierunku budowania kapitału żelaznego Integracji. 

Zapytam jak zwycięskiego lidera politycznego: gdzie odbyła się pierwsza oficjalna wizyta? Co już udało Ci się zrobić, by nie powiedzieć: „załatwić”?

Jesteśmy po owocnych spotkaniach w Pałacu Prezydenckim z ministrami Kancelarii Prezydenta RP. Otrzymaliśmy Patronat Honorowy Prezydenta RP Karola Nawrockiego nad 11. edycją Konkursu „Lider Dostępności”, trwa nabór zgłoszeń (do 29 maja br.), a w połowie września mamy zaplanowaną galę Konkursu i ogłoszenie wyników. Cieszy nas, że Kancelaria Prezydenta RP z uznaniem wypowiada się o 10 edycjach tego Konkursu, dostrzegając jego ogromną rolę w promowaniu dobrej dostępnej architektury i dostępnych estetycznych i funkcjonalnych przestrzeni. Przed nami ogłoszenie w czerwcu br. naboru do Stypendium im. Piotra Pawłowskiego w ramach Funduszu Wieczystego jego imienia. 

Czy będą jakieś zmiany w regulaminie? Do jakich innych projektów możemy zaprosić naszych Czytelników, Sympatyków i Partnerów?

Jeszcze nie ruszył nabór zgłoszeń do Konkursu „Człowiek bez barier”, ale już wiemy, że gala Konkursu odbędzie się 8 grudnia w Zamku Królewskim w Warszawie. Dopracowujemy go, szukamy, Nie planujemy żadnych zmian w regulaminie. Stypendium w wysokości 10 tys. zł netto jest przeznaczone dla młodej osoby z niepełnosprawnością (do 35 lat), która mieszka lub pracuje w miejscowości do 50 tys. mieszkańców, jest związana z organizacją pozarządową, działając na różnych polach dla dobra wspólnego. Tworzymy w ten sposób żywy pomnik twórcy Integracji, a także szukamy symbolicznie jego następców – ludzi z otwartą głową, aktywnych, pomysłowych i zdeterminowanych, by zmieniać świat.

Swój termin i miejsce ma też Wielka Gala Integracji, i jest to 24 października w arenie Ursynów w Warszawie. Ważnym wydarzeniem jest również współorganizowane przez Integrację na terenie Targów Poznańskich „Forum Dostępności”, i odbędzie się ono 18–19 listopada, wraz z finałem konkursu „Switch into universal design” – w którym nagradzamy dobrze zaprojektowane produkty i usługi. Poza wymienionymi odbędą się inne „skromniejsze” wydarzenia i spotkania, nad którymi w skupieniu pracujemy. Wszyscy na to czekamy – by pokazać kolejne ważne i wyjątkowe miejsca oraz zwyczajnych-niezwyczajnych bohaterów. Terminy będziemy wielokrotnie przypominać. 

A czy będzie coś nowego, czym szczególnie się zajmiesz i możesz już o tym opowiedzieć?

Mam pewien pomysł, bardzo mi bliski, nowatorski, zaspokajający ważną potrzebę społeczną, ale za wcześnie, by o nim mówić. Dopracowujemy go, szukamy środków i partnerów, więc mam nadzieję, że pod koniec roku ogłosimy to jako projekt.

Które z wydarzeń lub projektów prowadzonych przez Integrację darzysz szczególnym uznaniem lub sympatią i dlaczego?

Zdecydowanie Konkurs „Człowiek bez barier”. Jest on niezwykle motywujący i skłaniający do refleksji tych, którzy nie doceniają tego, co mają. Gdy pod koniec roku jesteśmy zmęczeni, podsumowujemy „swój roczny bilans zysków i strat”, to podczas gali poznajemy ludzi, którzy mimo wielu ograniczeń zdrowotnych, ale też dodatkowych ciosów od losu i traum, mają w sobie mnóstwo siły, zapału, optymizmu, by pokonywać to wszystko i jeszcze zmieniać świat na lepsze. Powinniśmy się cieszyć każdą chwilą, dobrym zdrowiem, rodziną, małymi sukcesami, a nie ciągle narzekać lub gonić za czymś, co nie jest tego warte. Ludzie, których poznajemy podczas tego Konkursu, w zasadzie wszyscy zgłaszani, to zwycięzcy już na tym pierwszym etapie. 

Jaki jest wizerunek Integracji według Ciebie? Czy chcesz coś zmienić/zmodyfikować?

Jesteśmy w tym numerze w kręgu tematu: wizerunek, w którym oczywiście nie chodzi tylko o wygląd, choć jest on bardzo ważny i jest pierwszym skojarzeniem. Integracja jest mocną marką, o czym przekonujemy się podczas wielu spotkań, gdy ktoś przywołuje nasze osiągnięcia, projekty, kampanie sprzed lat, ale też zdarza się, że jesteśmy kompletnie nieznani albo znani tylko z jednej inicjatywy, np. jako wydawca magazynu „Integracja” albo prowadzący audyty architektoniczne, przyznający certyfikaty Obiekt bez barier lub aktywizujący do pracy w Centrach Integracja. I temu chciałabym poświęcić uwagę – podkreślaniu różnorodności działań w naszej organizacji i łączeniu ich pod jednym szyldem.

Jaki wizerunek stworzyłaś – siebie jako menedżerki zarządzającej zespołem ludzi, ale także swoją rodziną? Proszę o kilka informacji prywatnych o Annie Szygendzie. Myślę, że to bardzo zainteresuje naszych Czytelników.

Jestem menedżerką od 14 lat. Sprawuję nadzór nad finansami, projektami i administracją dwóch dużych podmiotów, które tworzą Integrację. Nieskromnie powiem, że sprawdzam się w sytuacjach kryzysowych i mam ich wiele za sobą. Wspomnę tu o jednej z naj większych traum w naszej ponad 30-letniej historii organizacji, jaką była nagła śmierć Piotra Pawłowskiego i konieczność zmiany przywództwa Integracji. Do dziś jestem pod wrażeniem tego, że Ewa Pawłowska wzięła to na swoje barki i przeprowadziła Integrację „suchą stopą” w nowy etap istnienia. Moja rola daleko wykraczała poza codzienne obowiązki i zadania, co nie sprawiało mi żadnego problemu, tylko pokazało, że jestem w stanie odnaleźć się w każdej sytuacji. Prawdą jest to, że w pracy jestem wymagająca, oczekuję od innych zaangażowania i wywiązywania się ze swoich zadań. Pomimo to dla każdego znajdę czas, i każdy może liczyć na moje wsparcie nie tylko w kwestiach zawodowych, ale też prywatnych.

O swojej rodzinie mogę powiedzieć – a ona to potwierdzi – że jestem dla nich swego rodzaju mentorką: rodziców (jako najstarsza córka), rodzeństwa (najstarsza siostra), męża – zwłaszcza po jego wypadku komunikacyjnym w 2022 r. Kiedy mają jakiś problem czy po prostu chcą poznać moje zdanie w jakiejś sprawie, zawsze służę pomocą czy dobrą radą. Oczywiście działa to w obie strony, szczególnie przekonałam się o tym w krytycznym momencie życia, po wypadku męża, kiedy dostałam ogrom wsparcia, za co jestem bardzo wdzięczna. Wszystkie moje zasady nie dotyczą jedynie naszego psa – amstaffa Wiesława – który to wykorzystuje moją słabość do niego. Wobec niego potrafię być niekonsekwentna, pobłażliwa i uległa. 

Co jest Twoim największym sukcesem w życiu, a co ważną lekcją, z której wyciągnęłaś wnioski?

Największą lekcję przeszłam wraz z mężem Krzysztofem po jego dramatycznym wypadku komunikacyjnym cztery lata temu. Wyszliśmy z niego słabsi fizycznie, ale wzmocnieni psychicznie i emocjonalnie. Zakończyliśmy życie numer 1, a zaczęliśmy numer 2. Jesteśmy w innym miejscu, z dużym bagażem nowych wyzwań i obciążeń –  oboje nauczyliśmy się żyć z jego niepełnosprawnością. Pomimo to odnajdujemy w sobie radość i satysfakcję, że razem udało się pokonać ten trudny czas, że żyjemy... co jednocześnie stanowi mój największy osobisty sukces mam doświadczenia, które muszę i chcę wykorzystać. Ta lekcja była po coś. I ja wiem po co.

Wróćmy jeszcze do zmian w Integracji, ponieważ jest okazja, by zadać mnie jakieś pytanie, skoro i ja jestem w nowej roli – redaktor naczelnej magazynu „Integracja” i portalu niepelnosprawni.pl. Przed nami inna niż dotąd współpraca.  Chcę się dowiedzieć, co ciekawego czeka nas w tym roku w magazynie i na portalu.

Z przyjemnością odpowiem, zaczynając od zmian na portalu, w którym jest nowy kreatywny zespół, doświadczony i „mocny” w różnych formach dzienni karskich, ale też międzypokoleniowy – co jest jego zaletą. Liczę na interesującą współpracę. Mamy w zasadzie zaplanowany cały rok, a ton tym planom nadaje magazyn „Integracja”, którego dwa tegoroczne wydania będą monotematyczne. Jedno o sporcie – i jego upowszechnianiu wśród osób z niepełnosprawnością (numer 4/2026), a drugie o kulturze (numer 5/2026). Oba numery będą realizo wane – już po raz kolejny – z grantów odpowiednio: Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. I jest to część wspomnianego przez Ciebie wkładu własnego do naszego mediowego projektu z PFRON. Numer 3/2026 magazynu poświęcimy natomiast problemom i sukcesom młodych ludzi – z ich udziałem i z ich punktu widzenia. To nowość tematyczna i formalna, gdyż wcześniej nie uwzględnialiśmy w magazynie takiej perspektywy. Ten rok zakończy nasz jubileusz wydawniczy, gdyż ostatni numer „Integracji” w 2026 r. będzie 200. z kolei! Ukaże się w grudniu i już warto na niego czekać.

Trzymam kciuki i będę Was wspierać, dbając zwłaszcza o brakujące środki :) Życzmy sobie stabilnej sytuacji, zdrowej atmosfery, ciekawych pomysłów i ich realizacji oraz dobrej współpracy. Jesteśmy uważni i skupieni na misji Integracji, nie tracąc z oczu naszych Czytelników, Sympatyków i Przyjaciół.

Z przyjemnością się pod tym podpisuję i dziękuję za rozmowę.  


Anna Szygenda - prezes Zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji i Fundacji Integracja, ekonomistka, do 2026 r. dyrektor finansowa Integracji i członek Zarządu Fundacji Integracja. Integracja to od 15 lat miejsce życia zawodowego Anny Szygendy, ale też osobistego, gdyż praca w organizacji pozarządowej ma ogromny wpływa na obie te sfery życia.

Do Integracji trafiła polecona Piotrowi Pawłowskiemu przez prezes fundacji, z którą w tamtym czasie współpracowała. Po roku pracy w Integracji Prezes Pawłowski obdarzył ją dużym zaufaniem i powierzył stanowisko dyrektora finansowego, odpowiedzialnego za dział finansowy, projekty, ale również kontakty z potencjalnymi darczyńcami. Otrzymanie funkcji Członka Zarządu w Fundacji Integracja oraz Pełnomocnika w Stowarzyszeniu Przyjaciół Integracji umocniło ją w przekonaniu, że jest ważną osobą dla Integracji i samego śp. Prezesa. Razem osiągali wspólny cel, aby rozwijać Integrację, poszerzać świadomość społeczeństwa na temat niepełnosprawności, likwidować bariery architektoniczne, cyfrowe, a przede wszystkim mentalne. Wiedziała, że nie może go zawieść i musi sprostać powierzonym zadaniom.

Jej rolą było i jest też nawiązywanie i pielęgnowanie współpracy z wieloma instytucjami, np. metrem Warszawskim, Urzędem m.st. Warszawy, Urzędem miasta Gdyni, Kancelarią Prezydenta RP, Centralnym Instytutem Ochrony Pracy – Instytutem Badawczym. Kontynuuje też współpracę z Fundacją Orange, Fundacją BNP Paribas, Fundacją PZU, Lotto, firmą Coloplast i PKP. Od ponad 10 lat podtrzymuje międzynarodową współpracę z hiszpańską Fundacją La Caixa, realizując wspólnie z czterema partnerami z Polski projekt „Włącz się”.

Przez kolejne lata działalności Integracja otrzymuje z PFRON wielomilionowe dotacje, które gwarantują nieprzerwaną działalność organizacji, pozwalając na realizację działań zleconych na podstawie art. 36 Ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Wymaga to ogromnego nakładu pracy, gdyż zadania te należy dobrze zaplanować i nadzorować. W takiej roli Anna Szygenda jako menedżerka finansowa czuje się najlepiej.

Po 8 latach pracy w Integracji i ścisłej współpracy z Piotrem Pawłowskim nadszedł czas największej próby. W 2018 r., gdy odszedł Szef, a Ewa Pawłowska nie została jeszcze oficjalnie prezesem Integracji, Anna robiła wszystko, aby Integracja nie umarła. Współpracowała z Zarządem, wspierała merytorycznie nową prezes, podtrzymywała kontakty z darczyńcami i instytucjami, wnioskowała o dotacje i budżety, dbając równocześnie o pracowników. Pomimo wielu trudnych momentów udało się – Integracja trwa i działa, a Anna Szygenda harmonijnie i z zaufaniem 8 lat współpracowała z prezes Pawłowską, kontynuując dzieło życia Piotra Pawłowskiego i realizując nowe zadania.

Ostatnie lata życia prywatnego Anny Szygendy, związane z wypadkiem komunikacyjnym męża, jego długim leczeniem, rehabilitacją, a ostatecznie niepełnosprawnością, kierują ją do nowych projektów. 

W 2024 r. została odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi za działalność na rzecz osób z niepełnosprawnością.


Agnieszka Jędrzejczak-Sprycha – redaktor naczelna magazynu „Integracja” i portalu Niepelnosprawni.pl; stypendystka ministra kultury w kategorii Sztuki wizualne (2020) i Literatura (2026); członkini Kapituły Konkursu „Człowiek bez barier”.


Artykuł pochodzi z numeru 1/2026 magazynu „Integracja”. 

Sprawdź, jakie tematy poruszaliśmy w poprzednich numerach i jak można otrzymać magazyn Integracja.