W październiku zakończyły się konsultacje publiczne projektu Strategii Rozwoju Polski do 20235 roku. Dokument ważny, ambitny w założeniach, prezentowany jako fundament przyszłej polityki rozwojowej Państwa. Naturalnym jest zatemoczekiwać i wymagać, żeby Strategia dotyczyła wszystkich mieszkańców i wszystkich mieszkanek Polski, także osób z niepełnosprawności i innych osób ze szczególnymi potrzebami. Niestety, te obywatelskie postulaty ani nawet nadzieje – na włączającą Strategię (politykę) Państwa – nie zostały spełnione.
Wyspy dostępności
Owszem, pewne wątki zostały dostrzeżone. W dokumencie wybrzmiewają: dostępność transportu, dostępność kultury, ochrona zdrowia psychicznego, edukacja włączająca na poziomie oświaty. Jednak to krótkie, raczej punktowe wstawki. Nie udało się zbudować konsekwentnej opowieści o tym, że publiczne polityki muszą uwzględniać potrzeby bardzo różnych grup obywatelek i obywateli. Chyba nawet nikt nie próbował.
Można z tego wyciągnąć też pocieszające wnioski. Mamy resorty (lub raczej wybrane departamenty w ministerstwach), które pamiętają o dostępności, myślą o niej i ją uwzględniły.
Jednak wyspowa poprawność nie zastąpi systemowego i horyzontalnego myślenia o dostępności. I nie zastąpiła.
Dostępność nie dojechała
Przede wszystkim brakuje uznania dostępności oraz praw osób z niepełnosprawnościami (i innych osób ze szczególnymi potrzebami) za wartość czy cel horyzontalny. Nie ma też odniesienia do Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami ani do Karty Praw Podstawowych. Nie znajdziemy też narracji pokazującej, że prawa człowieka to fundament polityk publicznych.
W części diagnostycznej pominięto wiele kluczowych tematów. Zatem nie znajdziemy ich potem w części wdrożeniowej. A nawet jeśli diagnoza je uwzględnia – jak asystencję – to i tak ich nie ma w opisie wdrożenia Strategii.
„Wielcy nieobecni” – bez których trudno mówić o nowoczesnej strategii społecznej – to między innymi:
-
Reforma orzecznictwa i systemu świadczeń
-
Niezależne życie (deinstytucjonalizacja, usługi asystenckie, mieszkalnictwo ze wsparciem, w tym Wspomagane Społeczności Mieszkaniowe)
-
Dostępność (świadczeń) służby zdrowia
-
Dostępność kształcenia (dostępność uczelni)
-
Dostępność pracy i zatrudnienia (było tylko zatrudnienie wspomagane)
-
Wspomagane podejmowanie decyzji
-
Dostępność usług publicznych jako takich
-
Dostępność wymiaru sprawiedliwości
-
Dostępność wyborów
-
Dostępność produktów i usług
Lista jest długa – i dobrze pokazuje skalę pomijania dostępności (nieobecności).
Czy leci z nami pilot?
Po raz kolejny kłania nam się słabość działań koordynacyjnych na poziomie rządowym (lub właściwie ich absencja).
Należało zadbać o podkreślenie horyzontalnej roli dostępności. A następnie przypilnować, by poszczególne resorty pamiętały o niej, diagnozując sytuację i planując działania.
Przy pracy nad Strategią zabrakło pilota, który by całościowo patrzył na dostępność. I który by wspierał innych, by nie odeszli z wyznaczonej wcześniej drogi.
Tę drogę określa Konwencja o prawach osób z niepełnosprawnościami, ratyfikowana w 2012 roku (czy też Program Dostępność Plus z 2018 roku). Skoro Konwencja nadal obowiązuje (nie wypowiedzieliśmy jej), to dostępność powinna być ujęta w Strategii.
Na marginesie należy dodać ze smutkiem, że Program Dostępność Plus 2018-2025 umiera bezpotomnie z końcem tego roku. Można by pomyśleć, że to nie pojedyncza infekcja, ale już poważna (nie)dostępnościowa choroba. Ale to raczej temat na inny artykuł.
Uwagi do Strategii
Wiele podmiotów i osób zgłosiło swoje opinie do Strategii – w ramach konsultacji. W tej grupie jako zespół aktywistek i aktywistów przygotowaliśmy szczegółowe uwagi do projektu Strategii.
W uwagach staraliśmy się wypełnić najważniejsze luki. Zaproponowaliśmy realistyczne uzupełnienia i korekty. Tam, gdzie konieczne były głębsze reformy – zaznaczaliśmy problem, mając świadomość, że obecny etap konsultacji pozwala już tylko na ograniczone zmiany.
To też jest gorzka refleksja – jeśli zabrakło pilota, to na etapie konsultacji dokument można już tylko raczej „łatać” (a nie realnie przebudowywać).
Dlaczego ta Strategia jest tak ważna
To nie jest kolejny dokument, który wyląduje „na półce”. Ta Strategia powinna być bazą dla polityk Państwa.
A na pewno będzie podstawą planowania funduszy europejskich na lata 2028–2035. Jeśli jakiś wątek nie został ujęty w dokumencie – to najprawdopodobniej nie będzie możliwe jego finansowanie w ramach funduszy europejskich. Komisja Europejska podkreśla to wprost.
Trudniej będzie też wprowadzać zmiany w politykach krajowych, jeśli nie zostały ujęte na poziomie strategicznym.
Dlatego tak bardzo niepokoi, że dostępność – zamiast być częścią tego fundamentu – znalazła się gdzieś na marginesie i to rzadko. A przecież mówimy o polityce rozwojowej Państwa na kolejne 10 lat.
Nadzieja umiera ostatnia
Pozostaje mieć nadzieję (marzyć), że uwagi zgłoszone przez różne środowiska osób z niepełnosprawnościami zostaną dostrzeżone i że Strategia zostanie jeszcze skorygowana.
Jednak marzenia same się nie spełniają. Do osób, które angażują się w proces rzeczniczy: wszystkie ręce na pokład! Być może naszym wspólnym wysiłkiem, przypominaniem i naciskami uda się podnieść kwestię dostępności w Strategii.
A nadzieja umiera ostatnia. Nadzieja na włączającą i dostępną Polskę – dla wszystkich.





