- Nareszcie ktoś nas docenia, ktoś podał nam rękę- ucieszył się prof. Tadeusz Parnowski, odczytując laudację na rzecz Stowarzyszenia Alzheimer Polska podczas uroczystości nadania
Honorowej odznaki Rzecznika Praw Obywatelskich za zasługi dla ochrony praw człowieka.
W skład Stowarzyszenia wchodzi 13 organizacji pozarządowych. Mają za sobą historię przebijania się do polityków, niezrozumienia, frustracji i nieustępliwego dążenia do celu. Na tle pasma rozczarowujących czasem kontaktów z rządzącymi wyróżniają jednak udaną współpracę z Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich, z którym organizują coroczną konferencję poświęconą tematyce chorób otępiennych.
W imieniu Stowarzyszenia odznakę odebrał prezes jego zarządu, Zygmunt Wierzyński.
- Ta nagroda jest dla nas ogromnym wyróżnieniem i docenieniem pracy całego środowiska. To ogrom pracy i walka wszystkich, którzy nas wspierali. Odznaka jest dla nas klamrą spinającą to, co zrobiliśmy do tej pory, ale przed nami jeszcze dużo do zrobienia. Chcemy stworzyć centra pamięci. Nie zniknęła także potrzeba wykonania pracy edukacyjnej, bo choroby otępienne to ciągle temat tabu. Myślę, że na najbliższe parę lat pracy nam nie zabraknie- zapewnił nas Zygmunt Wierzyński.
Zadania do wykonania widzi przed sobą także Marcin Wiącek, rzecznik praw obywatelskich, dla którego organizacje działające w obszarze chorób otępiennych to strażnicy i obrońcy ludzkiej godności. Jednym z priorytetów Biura jest włączenie tych chorób do najważniejszych punktów zdrowia publicznego. Słowa Rzecznika spotkały się ze zrozumieniem, a przyznanie oznaczenia Stowarzyszeniu budziło w zebranych na miejscu przedstawicielach środowiska dumę i wzruszenie.
Wzruszenia nie kryła Gabriela Lenartowicz posłanka i przewodnicząca sejmowej komisji ds. Alzhaimera
- Zespół powołałyśmy niedawno. Tworzą go osoby, które dotykają tego tematu w rodzinie. Jeszcze nie mamy epokowych osiągnięć. Naszą pracę chcemy oprzeć na dwóch filarach. Zależy nam na upowszechnianiu wiedzy diagnostycznej i postępów naukowych. Stan wiedzy bardzo się zmienia i chcemy, by rosła jego znajomość. Z drugiej strony, chciałybyśmy zająć się tym, co jest istotą tematu, a więc tym, że choroby otępienne to nie tylko pacjent. To choroby współistniejące całej rodziny i opiekunów. A ta grupa bywa wykluczona społecznie. Chcemy mówić o tym, jak wspierać rodzinę i najbliższe otoczenie. Jak zapewnić im oddech. Mówię o tym z własnego doświadczenia. Przypadek choroby mojego męża był agresywny, pełen emocji. Chcę mówić o tym, że należy przyznać rodzinie prawo do bólu. Współczujemy choremu, ale należy też dać prawo rodzinie do cierpienia, do przeżywania bólu. Chcemy wywołać empatię i zwiększyć zrozumienie dla tej choroby- powiedziała nam Gabriela Lenartowicz tuż po swoim emocjonalnym na uroczystości.
Odznaka podsumowała wiele trudnych lat pracy, ale już w kuluarach zaczęły się rozmowy o przyszłości. Najbliższa konferencja poświęcona tworzeniu przyjaznego środowiska dla osób z zespołem otępiennym odbędzie się 21 września.
Według szacunkowych danych w Polsce z chorobami otępiennymi żyje ponad 500 tys. osób. W 2050 będzie ich ponad milion.





