Samopomocowa grupa wsparcia dla rodzeństwa osób z niepełnosprawnościami, działająca przy Fundacji dla Gigantów, została najlepszą inicjatywą pozarządową w Warszawie w 2025 r. Fundacja zdobyła i miejsce w XVI edycji stołecznego konkursu S3KToR.
Gdy uwaga całego otoczenia, a przede wszystkim ta rodzicielska, skupia się na dzieciach z orzeczeniami o niepełnosprawności, rodzeństwo znika w cieniu, ich potrzeby schodzą na bok. Uczą się pokory, milczenia, schodzenia z drogi, skazani na zbyt szybkie dojrzewanie. Rodzice kochają tak samo, ale zostali postawieni w trudnej sytuacji – nie starcza im czasu i sił, by dawać zdrowym dzieciom tyle samo uwagi, co tym z niepełnosprawnością, zwłaszcza gdy sami muszą tworzyć mikrosystemy wsparcia, bo te zewnętrzne są daleko niewystarczające. Grupa samopomocowa pod skrzydłami Fundacji dla Gigantów działa już prawie dwa lata. Powstała właśnie po to, by dać rodzeństwu osób z niepełnosprawnościami przestrzeń, w której będą czuli się widoczni, sprawczy, ważni i szczęśliwi. Przestrzeń do zagospodarowania wolnego czasu, rozrywek, zabawy, tworzenia rozumiejącej się wspólnoty. Sami organizują sobie zajęcia: kulinarne, plastyczne, muzyczne. Tak, jak chcą. Na przykład raz sadzą rośliny przed siedzibą Fundacji, innym razem wyprawiają się gdzieś, choćby do parku rozrywki. Poprosiliśmy, by młodzi sami opowiedzieli o sobie, o grupie, o znaczeniu nagrody, którą otrzymali, o marzeniach i planach na przyszłość.
ZUZANNA
Jestem uczennicą klasy ósmej, lubię zwierzęta, lubię też słuchać muzyki, czytać, jeździć konno i grać w koszykówkę. Dorastanie z rodzeństwem z niepełnosprawnością nie jest łatwe, ponieważ zawsze z tyłu głowy trzeba mieć, że wiele rzeczy dostosowuje się do nich oraz zazwyczaj oni są na pierwszym planie, bo potrzebują pomocy i wsparcia. Mój starszy brat jest w spektrum autyzmu i wielu rzeczy po prostu nie rozumie, więc nie mam typowego wsparcia, jakiego oczekuje się od starszego rodzeństwa.
Dzięki naszej grupie „Młodzi Mają Głos!” czuję, że nie jestem sama, mam styczność z osobami, które są w takiej samej sytuacji jak ja. Mogę z nimi rozmawiać o wielu problemach, których inni ludzie nie rozumieją. Nasze spotkania są raczej na luzie. Planujemy bardzo różne aktywności, zawsze mamy jak spędzić czas, ale też wiele ze sobą rozmawiamy i wspieramy siebie nawzajem. Spotkania ogólnie poprawiają mi zawsze humor, jest to jakiś sposób odcięcia się od codzienności. od początku chciałam, żeby ta grupa była właśnie takim miejscem, do którego ludzie mogą uciekać od problemów codzienności, i po prostu być, śmiać się i bawić. Słysząc o wygranej, poczułam się szczęśliwa. Mam też poczucie, że nasza ciężka praca w końcu w jakiś sposób została zauważona. Jak widzę swoją przyszłość? Teraz marzę, żeby dostać się do wybranej szkoły i nie przestawać pomagać innym. Chciałabym dostać się na studia za granicą i w przyszłości podróżować. Chciałabym zwiedzić cały świat. Wiem, że mój brat pewnie zawsze będzie potrzebował jakiejś pomocy, więc na pewno będę w kontakcie, żeby móc mu ją zaoferować.
BARTEK
Jestem uczniem, lubię grać w gry, interesują mnie komiksy, muzyka i gry komputerowe. Nie jest łatwo dorastać z rodzeństwem niepełnosprawnym, większość czasu jest się zależnym tylko od siebie, dostaje się mniej uwagi. Grupa daje mi poczucie, że robię coś nie tylko dla siebie. Na spotkaniach gramy w planszówki, gadamy i czasem gdzieś wychodzimy. Po wygranej w S3KToR czułem się doceniony. Swoją przyszłość na razie widzę w szkole, nad dalszą przyszłością się nie zastanawiam. Brata na co dzień ignoruję, staram się nie zwracać na niego zbyt dużej uwagi, nie darzę jakimś szczególnym uczuciem.
JULIA
Jestem osobą, która lubi czytać, słuchać muzyki i poznawać nowych ludzi. Lubię też rozwijać swoje zainteresowania i spędzać czas z osobami, przy których mogę być sobą. Dorastanie z niepełnosprawnym rodzeństwem jest ważną częścią mojego życia. Wiąże się ono zarówno z dobrymi chwilami, jak i wyzwaniami. Czasami potrzebuję przestrzeni tylko dla siebie, żeby odpocząć i nabrać sił. Dzięki temu jeszcze bardziej doceniam momenty spędzane z rodziną.
Grupa „Młodzi Mają Głos!” daje mi właśnie taką przestrzeń. To miejsce, w którym mogę na chwilę oderwać się od codziennych obowiązków, poznać nowe osoby i spędzić czas w miłej atmosferze. Spotkania pozwalają mi zdobywać nowe doświadczenia, rozmawiać z ludźmi o różnych historiach i budować przyjaźnie. Dzięki temu czuję się swobodniej i pewniej. Lubię mieć wpływ na rzeczy, które są ważne dla młodych osób. Wygrana w konkursie S3KToR była dla mnie ogromnym zaskoczeniem, ale też powodem do dumy. Pokazała mi, że warto się angażować i że nasze działania są zauważane. W przyszłości chciałabym realizować swoje pasje, rozwijać się i być szczęśliwa. Nie wiem jeszcze dokładnie, gdzie będę za 5 czy 10 lat, ale mam nadzieję, że będę robić coś, co daje mi satysfakcję, i otaczać się ludźmi, przy których czuję się dobrze. Moja relacja z niepełnosprawnym bratem na pewno pozostanie ważna. Chcę go wspierać i być obecna w jego życiu, jednocześnie pamiętając, że każdy potrzebuje też własnej przestrzeni i możliwości rozwijania siebie.
KINGA BARBACHOWSKA, KOORDYNATORKA GRUPY
Kiedy narodził się pomysł powstania grupy „Młodzi Mają Głos!”, zaproponowałam córce, by przychodziła na spotkania. Z czasem angażowała się coraz bardziej, została wolontariuszką, a ja z rodzica przywożącego dziecko stałam się koordynatorką tych spotkań. Samopomocowa grupa wsparcia dla rodzeństwa osób z niepełnosprawnością jest bezpieczną przestrzenią zrozumienia, zaufania i siły, jaką daje sobie młodzież. Klub Gniazdo, siedziba Fundacji dla Gigantów na warszawskiej Woli, to miejsce, w którym młodzi ludzie z różnych środowisk są wysłuchani, zauważani, mogą dzielić się doświadczeniami i nie być oceniani. To jest naprawdę cudowna młodzież. Wystarczy maleńka iskra, aby rozpalić w nich ogień pomysłów i energii do działania. W codziennym życiu nie mają łatwo, a mimo to potrafią pomagać i angażują się w akcje wolontariackie. Przeprowadziliśmy ich już kilka, na przykład: przygotowanie paczki dla pana Piotra, mieszkańca domu pomocy społecznej, przygotowanie rękodzieła do paczek świątecznych, organizacja koncertu dla osób niepełnosprawnych i ich rodzin. obecnie przygotowujemy się do zbiórki karmy dla zwierząt na rzecz schroniska w niewielkiej mazurskiej miejscowości. Jestem szczęśliwa i dumna, że mogę być częścią tej grupy jako koordynatorka. To radość, zastrzyk bardzo dobrej energii, naprawdę wyjątkowe doświadczenie.
IWONA KAPTURZAK, PREZESKA FUNDACJI DLA GIGANTÓW
Ta nagroda jest dla nich. Dla młodych ludzi, żeby czuli, że nie tylko mają głos, ale że ten głos został wysłuchany, wybrzmiewa głośno i wyraźnie. To nawet więcej niż nagroda. To ważny sygnał, że potrzeby zdrowego rodzeństwa zostały dostrzeżone, nazwane i potraktowane z należytą uwagą.






