Zawsze lubiłam odwiedzać cmentarze. Panuje tam taki spokój i cisza, jakich nie znajdziemy w żadnym innym miejscu. Jest to doskonała alternatywa dla parków czy lasów. Spacer po cmentarzu zmusza do głębszych refleksji, sprawia, że zaczynamy się zastanawiać nad tym, o co nam w życiu chodzi i co jest dla nas ważne. Z racji zbliżających się dnia Wszystkich Świętych i Zaduszek postanowiłam wybrać się na warszawskie Powązki.

palący się znicz przy tablicy nagrobkowej, w tle grób rodzinny z elementami gotyckimi

Cmentarz Powązkowski jest miejscem niezwykłym. Spoczywają na nim najwybitniejsi i najbardziej zasłużeni rodacy. Napotykamy na nagrobkach wyryte nazwiska, które znamy ze szkoły, książek i opowiadań. Skonfrontowanie tej wiedzy z pomnikiem, pod którym spoczywa ta osoba, jest przeżyciem niezwykłym.

Biorąc pod uwagę, jakie to są pomniki – choć zabrzmi to dla niektórych dziwnie – można się zachwycić. Bo większość nagrobków na cmentarzu Powązkowskim to osobne dzieła sztuki. Przy każdym można się zatrzymać i dopatrywać perfekcji wykonania.

nagrobek rodzinny w kształcie gotyckiej wieży

Jedne wyglądają jak małe wieżyczki kościołów. Inne przypominają tajemne groty z okratowanym wejściem. Są i takie, które są niepowtarzalne i trudno je do czegoś porównać. I te, które najbardziej robią wrażenie – grobowce rodzinne. Sprawiające wrażenie całkiem oddzielnych budowli, wyglądające jak małe katedry czy pagody.

grób z posągiem starszego mężczyzny z brodą na kolanach ubranego w długie szaty

Zatrzymując się przy każdym, można poznać historie ludzi tam spoczywających. Bo na większości pomników zawarte są informacje nie tylko o tym, kto tam spoczywa, ale też kim był i co robił w życiu.

nagrobek z posągiem anioła

Cały cmentarz w otoczce złotej jesieni robi ogromne wrażenie. To chyba najlepsza pora roku, aby tam się wybrać.

Co ważne dla osób z niepełnosprawnością, główne alejki cmentarza na Powązkach są asfaltowe. Gdzieniegdzie można natknąć się na wystające z nich korzenie drzew, co może być przeszkodą dla osób poruszających się na wózkach czy o kulach, a także osób niedowidzących. Ścieżki poboczne, między alejkami, nie są utwardzone, jest tam nierówno.

odwrócona tyłem Julita jedzie po asfaltowej ścieżce na cmentarzu

Do Alei Zasłużonych, gdzie spoczywa m.in. Czesław Niemen, są stopnie przy obu wejściach. Moim celem był grób Żwirki i Wigury – zasłużonych lotników. Ku mojej radości dojście do niego było dostępne i udało mi się zapalić symboliczną lampkę na ich grobie.

Spacer zalecam jednak z osobą asystującą. Śpieszcie się – niedługo opadną liście i nie będzie już tak urokliwie!

alejka na cmentarzu tuż przy grobach, okrytych jesiennymi liśćmi