Badaczka dźwięku, lektorka języka angielskiego i jedna z najbardziej niezwykłych polskich rejestratorek przyrody. Jej płyty podbijają świat, a ona trafiła na listę 100 najbardziej wpływowych kobiet świata według BBC.
Kredki i piękno
Mimo intensywnej walki o jej wzrok i zaawansowanych procedur medycznych w USA nigdy nie zobaczyła świata oczami. Kolorów i światła uczyła się ze słuchu. Jej przewodnikiem stały się audiobajki, piosenki, słuchowiska i nagrane książki. To z piosenki dowiedziała się, że jeśli coś jest kolorowe, jest również piękne.
– Dlatego ucieszyłam się z farb, które dostałam w prezencie, i dlatego również brałam kredki i rysowałam nimi losowo po kartce. Wyobrażałam sobie, że jest tam wystarczająco dużo kolorów, żeby było pięknie. Gdzieś usłyszałam, że piękne jest również światło, więc chociaż sama go nie widzę, wszędzie je zapalałam.
Dyktafon i dzikie truskawki
Pierwszy dyktafon dostała w wieku sześciu lat. Nagrywała nim dźwięki codzienności, gotowanie obiadu, nakrywanie do stołu. Liczyła się radość z samego rejestrowania i odtwarzania odgłosów rzeczywistości.
– A potem przeprowadziliśmy się do własnego domu. Dookoła nie było niczego. Rosły dzikie truskawki, samosiejki, których smak pamiętam do dzisiaj.
Spacerowałam po tych terenach z dziadkiem. Na spacery wychodziła z nieodłącznym dyktafonem. Tak powstały pierwsze nagrania ptasich odgłosów, dla przyjemności, bez celu, z powoli rosnącą fascynacją, która wybuchła, gdy dostała płytę z głosami ptaków w 1998 r. Jakość i wyjątkowość tamtego zapisu płytowego wyznaczyła jej życiowe ścieżki.
W zawodowym rozkroku
Na co dzień uczy języka angielskiego na Uniwersytecie Gdańskim. Kocha swoją pracę, ale w duszy pozostaje naukowcem i badaczką. Szczególnie interesuje ją symbolizm dźwiękowy, kultura ludowa, interpretacja dźwięków natury, kołysanki i zaśpiewy z całego świata. To wąska dziedzina badawcza i mimo że jej praca doktorska została opublikowana w książkowej formie, nie znalazła jeszcze miejsca na rozwój tej naukowej drogi.
BBC i wpływ na świat
Przełom nastąpił, gdy po pięciu latach oszczędzania kupiła swój pierwszy profesjonalny sprzęt. Uczyła się go obsługiwać w Puszczy Białowieskiej, a wkrótce efekty jej pracy można było usłyszeć w Australii, USA i na Słowacji. Stamtąd nagrania dotarły do uszu dziennikarki BBC, która wyemitowała audycję o niezwykłej dziewczynie wsłuchującej się w język prastarej puszczy. Odbiorcy i realizatorzy nie mieli wątpliwości, że mają do czynienia z wyjątkową pasją i determinacją. Izabela znalazła się wśród 100 najbardziej inspirujących i wpływowych kobiet na świecie.
– Od początku uważałam, że wpisanie mnie na tę listę było szalonym pomysłem, i nie pojmuję, co oni we mnie dostrzegli, ale zgodziłam się wziąć udział w programie i pozostać na tej liście, bo w głowie miałam już mnóstwo pomysłów i liczyłam, że to osiągnięcie pozwoli mi je zrealizować.
Hospicjum i instrumenty
Sesje dźwięków w hospicjach były jednymi z tych pomysłów. Ukończyła szkołę muzyczną w klasie fortepianu, pokochała indyjską tanpurę, dzwonki koshi i andyjski flet quena. Uważa, że dźwięki natury i muzyka mogą koić lęk, łagodzić napięcia i wyciszać.
Determinacja i odwaga
Gdy usłyszała film o papugach jedzących glinę na klifach w Peru, wiedziała, że musi odwiedzić to miejsce. Dopuszczała do siebie myśl, że stanie się tak dopiero na emeryturze, ale nie powstrzymało jej to przed napisaniem listu i zorganizowaniem podróży. Spędziła w Peru dziewięć dni, nagrywając ary podczas stadnego żerowania. Nie boi się marzyć i dążyć do celu. Ryzyko, że coś się nie uda, jej nie przeraża. Pisze propozycje do wydawnictw, szuka ciekawych inicjatyw naukowych i dróg rozwoju.
– Do porażek, odrzucenia i braku akceptacji przyzwyczaiłam się w szkole podstawowej. Uciekłam od tego do szkoły z internatem, mimo że była daleko od domu.
Spełnienie
Izabela ma jeszcze wiele do zrobienia. Nie robi notatek, ale w pamięci przechowuje marzenia, fascynacje, plany i pomysły. Jest otwarta na możliwości, które przynosi jej życie. Pracuje nad kolejnymi planami badawczymi oraz nad powrotem do Peru na wolontariat bioakustyczny. Nieustannie uczy się języków.
– Gdyby moje życie miało się zakończyć dzisiaj, nie miałabym o to żalu. Jeszcze wiele bym chciała, ale i tak jestem o wiele dalej, niż sądziłam, że będę.
Artykuł pochodzi z numeru 6/2025 magazynu „Integracja”.
Sprawdź, jakie tematy poruszaliśmy w poprzednich numerach i jak można otrzymać magazyn Integracja.






