Stowarzyszenie Otwarte Drzwi prowadzi w Warszawie sześć ośrodków dla niepełnosprawnej intelektualnie młodzieży. Chcą otworzyć kolejny na Woli. W kwietniu wynajęli od miasta lokal przy Prymasa Tysiąclecia, ale tamtejsza wspólnota mieszkaniowa blokuje otwarcie świetlicy- do dziś nie zgodziła się na podłączenie prądu.

Lokal jest duży, przestronny, na parterze. Od dłuższego czasu stał pusty. Młodzi ludzie mają ambitne plany. Chcą zorganizować tam warsztaty plastyczne, kulturoznawcze, lekcje angielskiego, kafejkę internetową, porady psychologa. Jest nawet kuchnia. - Będzie okazja, żeby zaprezentować umiejętności zdobyte na warsztatach kulinarnych - zapowiada Małgorzata Mrozowska, kierowniczka ośrodka. A jej podopieczni nie mogą się już doczekać otwarcia świetlicy.

Na spotkanie z nami przyszło kilku wychowanków stowarzyszenia: Marta, Michał, Grzegorz, Rysio, Marcin, Kasia, Agnieszka. Są podopiecznymi, ale jednocześnie będą pomagać w prowadzeniu bazy. Nie mają wątpliwości, że w końcu uda im się wprowadzić na Wolę. Już dzielą zadania: Grzegorz chciałby zajmować się kafejką internetową. Kasia skończyła warsztaty kulinarne, więc może gotować. Ktoś inny uczęszczał na zajęcia z prac biurowych - będzie zajmować się prowadzeniem "biura".

- Mieliśmy rozpocząć w lipcu - opowiada pani Małgorzata. Nie udało się. Myśleliśmy, że ruszymy 1 października. Ale zarząd wspólnoty przy Prymasa Tysiąclecia 145/149 cały czas odmawia nam zgody na podłączenie prądu. Nie podają żadnego powodu. Nie, bo nie. Podobno przeprowadzili jakieś konsultacje wśród mieszkańców i ci się nie godzą - żali się.

Przeczytaj cały artykuł