W Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie odbyło się wczoraj, 09 lipca 2026 roku, Seminarium „Duma osób z niepełnosprawnościami. Samorzecznicy o tożsamości, doświadczeniu i obecności”. Wydarzenie zgromadziło samorzeczników i ekspertów, którzy podczas otwartej dyskusji nakreślili różne perspektywy na temat tego, czym w praktyce jest dla nich godność, samoakceptacja i bycie widocznym. Uczestnicy wspólnie zastanawiali się, jak zachodnia idea „Disability Pride” rezonuje z polską rzeczywistością oraz jak pojęcia te wpływają na ich codzienne funkcjonowanie i walkę o równe prawa.
Spotkanie rozpoczęło się od wystąpienia Angeliki Greniuk, sekretarza Rady Osób z Niepełnosprawnościami i pracowniczki edukacyjnego zespołu Centrum Projektów Społecznych w biurze RPO, która nakreśliła cel zebrania. – Spotkaliśmy się dzisiaj na wydarzeniu poświęconym dumie osób z niepełnosprawnościami i to bardzo mocno podkreślam, że chodzi o dumę osób z niepełnosprawnościami, a nie dumę z niepełnosprawności – zaznaczyła.
Oficjalnego otwarcia dokonał dr hab. Adam Krzywoń, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, wprowadzając kontekst praw człowieka, w którym podkreślił: – Z dumą bez wątpienia wiąże się kwestia podmiotowości, niezależnego życia, sprawczości, praw osób z niepełnosprawnościami.
Następnie głos zabrała Olga Białokozowicz, przewodnicząca Rady Osób z Niepełnosprawnościami przy RPO, działaczka w obszarze edukacji i sztuki oraz członkini zarządu europejskiej sieci na rzecz niezależnego życia grupy młodzieżowej. Wyjaśniła ona intencje stojące za działaniami rady, mówiąc: – Zależy nam na budowaniu świadomości w praktyce i konwencja w tym kontekście jest dla nas narzędziem do budowania tej świadomości opartej o prawa człowieka.

Kolejnym punktem były indywidualne wystąpienia samorzeczników prezentujące różne spojrzenia na samą ideę dumy. Jako pierwszy przemówił Grzegorz Kozłowski, członek Rady Osób z Niepełnosprawnościami, działacz społeczny, pionier wsparcia dla osób głuchoniewidomych w Polsce, prezes zarządu w Polskiej Fundacji Osób Słabosłyszących i programista. Opowiedział o swoich rezerwach, przyznając: – Ja mam bardzo duże wątpliwości, mam dystans do określania, identyfikowania, utożsamiania niepełnosprawności, nawet konkretnie mojej niepełnosprawności czy mnie jako osoby niepełnosprawnej w kontekście dumy. (...) Bardzo często jest w osobach z niepełnosprawnością takie pragnienie niewidoczności, ukrycia tej niepełnosprawności. Ja akurat z tym nigdy nie miałem problemu, ale jest to dla mnie związane raczej z akceptacją niepełnosprawności. Nie jest to dla mnie powodem do dumy.

Z kolei Krzysztof Wostal, wiceprzewodniczący Rady Osób z Niepełnosprawnościami, głuchoniewidomy samorzecznik, prezes Fundacji Transgresja oraz działacz na rzecz dostępności, skupił się na rozróżnieniu postaw, wskazując: – Pycha mówi: „Jestem lepszy. Nie przyjmę tej pomocy”. (...) Duma mówi: „Nie jestem gorszy”. Podkreślił przy tym, że – To jest duma osoby, nie problemów, nie duma z barier, nie duma z bólu, nie duma z niedostępności, nie duma z dyskryminacji.

Wystąpienia te otworzyły dyskusję z publicznością, którą moderowała Aleksandra Antoniuk z Centrum Projektów Społecznych Biura RPO. We wprowadzeniu zarysowała ona kierunek rozmowy, mówiąc: – Duma jako ruch społeczny może tworzyć właśnie kulturę czy społeczność, która odrzuca wstyd i odrzuca też medyczny model postrzegania niepełnosprawności.
Głos zabrała Justyna Cuże, uczestniczka wydarzenia i osoba niskorosła, która podzieliła się wątpliwością: – Może my jako środowisko osób z niepełnosprawnościami po prostu nie umiemy celebrować życia, bo my jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że albo mamy wizerunek taki, że jak już się gdzieś na zewnątrz pokazujemy, to jesteśmy tą grupą społeczną, która o coś zawsze musi walczyć, wydrzeć, wykrzyczeć i i mówić cały czas o swoich potrzebach (...). A jeśli podstawowe potrzeby są niezabezpieczone, to trudno mówić o celebracji innych kwestii, więc tu jest ten zgrzyt. Natomiast też zastanawiam się, co nam to może zabrać, a co nam może dać, bo jak pomyślę sobie, że mam to świętować, mam celebrować, to mam obawę, czy ktoś nie podważy mojej niepełnosprawności.

Następnie wypowiedział się Roman Roczeń, muzyk i samorzecznik , podsumowując swoje podejście: – Duma to jest moim zdaniem punktowanie. Ja jestem dumny z tego, co robię bez względu na stan niepełnosprawności.
Klaudia Lewandowska, samorzeczniczka w spektrum autyzmu i ADHD, trenerka pracy oraz wokalistka, zwróciła uwagę na korzenie ruchu: – Dla mnie ta duma jest paradoksem. Ona jest z zagranicy dlatego, że tam osoby, które były prześladowane za inność zaczęły się w ogóle pokazywać i walczyć o to, żeby w ogóle wziąć je pod uwagę.

Swoimi przemyśleniami podzielił się także Jan Gawroński, ekspert społeczny, zastępca rzecznika praw dziecka oraz samorzecznik rozwijający się w spektrum autyzmu i z niepełnosprawnościami sprzężonymi. Jak wyznał: – Dla mnie duma nie jest próżnością. Duma jest pamięcią. Pamięcią o tysiącach osób.
Następnie Andrzej Byszewski, ekspert ds. dostępności cyfrowej, innowator, promotor i twórca misji #CyberSprawni #CyberMocni i Prezes Zarządu TeleCompGROUP Sp. z o.o., zaproponował zmianę perspektywy: – Ja bym miesiąc czy dni dumy zamienił na miesiąc sprawczości osób z niepełnosprawnościami, a nie dumy.
Roman Szacki z ruchu społecznego „Godność i Wsparcie Drogą i Nadzieją” zwrócił z kolei uwagę na obciążenia administracyjne: – Ciężko jest prosić i to jest doświadczenie bardzo wielu osób i marzy nam się taki system wsparcia, który działa sam.
Do pojęcia godności odniósł się Maciej Ryszawy, samorzecznik w spektrum autyzmu, z ADHD i niepełnosprawnościami niewidocznymi, lider stolika tematycznego oraz przedstawiciel Fundacji Ale Klasa i Inicjatywy Nasz Rzecznik. Wskazał, że – Duma to jest przede wszystkim godność i poczucie misji. Poczucie misji, że to od nas, od nas osób samorzeczniczych zależy, czy będziemy mieć system wsparcia, czy system wyparcia.
Swój głos ponownie dołożyła Olga Białokozowicz, dodając osobisty wymiar tego doświadczenia: – Mnie poznanie ruchu disability pride pozwoliło na odkrycie siebie i pozwoliło na to, żeby zacząć mieć marzenia.
Po niej wypowiedziała się Alicja Lisowska, samorzeczniczka z padaczką, liderka stolika i prezeska Fundacji Epi-bohater: – Będę apelować o to, żeby wszystkie osoby z niepełnosprawnością nie bały się tego, nie bały się mówić tego, że są chore, że mają tą niepełnosprawność, bo dzięki temu zjednoczeni możemy po prostu robić więcej.
Wartość samej debaty podkreśliła Ewelina Orzechowska, znana w internecie jako Niewidoma z przymrużeniem oka : – Tylko dzięki temu, że będziemy rozmawiać i właśnie będzie pomiędzy nami ten dialog, mimo tego, że czas czasem możemy się nie zgadzać, to możemy iść do przodu.
Podobny wniosek wysnuła Ania Dudek, osoba słabosłysząca korzystająca z aparatu słuchowego i implantu ślimakowego, działająca w mediach społecznościowych i pracująca w fundacji Kultura Bez Barier : – Pokazuję że nie możemy się patrzeć na to gdzie żyjemy, tylko powinniśmy być dumny z tego, jak sobie radzimy, żebyśmy się nie chowali, a byli dumni z tego.
Dyskusję zamknął Rafał Dziurla z Wydziału Psychologii, reprezentujący Katedrę Psychologii Neuroróżnorodności Uniwersytetu Warszawskiego, który na co dzień prowadzi zajęcia z integracji. Podsumował on spotkanie słowami: – Cieszę się, że wreszcie widać, że tak naprawdę to o czym mówimy, duma czy godność, jakkolwiek będziemy to rozumieć, to już nie są tylko pojęcia akademickie. To jest żywe zagadnienie.
Dyskusja ta zamknęła oficjalną, transmitowaną w sieci część wydarzenia. Po krótkiej przerwie uczestnicy obecni na sali przeszli do drugiej, stacjonarnej części seminarium. Opierała się ona na bezpośrednich rozmowach z członkami Rady Osób z Niepełnosprawnościami przy czterech stolikach tematycznych, które dotyczyły: reprezentacji w mediach, kulturze i sztuce, niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami, rynku pracy oraz dostępności rozwiązań ekologicznych. W tym ostatnim zakresie mówiono szczególnie o barierach dostępności, które w niedawnym Raporcie wyszczególniła Fundacja Transgresja, analizując korzystanie z Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK) oraz zwrocie opakowań w systemie kaucyjnym.






