- Do zmiany są potrzebne dwie rzeczy – wizja i ludzie gotowi ją realizować. Bo to ludzie mają wiedzę, doświadczenie i determinację do zmieniania rzeczywistości. My, zaangażowani w Project ID Citizen, jesteśmy częścią procesu zmiany, który odpowiada za przekonywanie decydentów o kształcie naszych krajów i miast – mówi w wywiadzie Gere Tripkov, prezes macedońskiego stowarzyszenia Equality i pomysłodawca projektu ID Citizen.
Mateusz Różański: Czym jest projekt ID Citizen i jaka jest geneza jego zorganizowania?
Gere Tripkov: Główną ideą jest wymiana doświadczeń dotyczących dostępności miast pomiędzy krajami Europy Środkowo-Wschodniej: Polski, Słowacji, Węgier i mojej ojczystej Macedonii Płn. Wzajemne dzielenie się wiedzą na temat rozwiązań, które sprawdziły się w bliskich kulturowo i geograficznie krajach, pomoże we właściwym inwestowaniu w dostępność, wybieraniu rozwiązań, które rzeczywiście mają szansę być zarówno użyteczne, jak i ekonomicznie uzasadnione. Na koniec projektu ma powstać poradnik dla władz stolic krajów biorących udział w projekcie, dotyczący planowania dostępności. Poradnik ma być użyteczny też dla rządów państw, zwłaszcza w procesie budowania wieloletnich strategii dotyczących dostępności.
Jakie wyzwania związane z dostępnością są w Twoim mieście, Skopje?
Spore. Nasza stolica jest, w porównaniu do innych miast regionu, nieco w tyle. Brakuje nam choćby polityk dotyczących dostępności, jakie wdrażają stolice krajów Unii Europejskiej. Z drugiej strony musimy pamiętać, że samo przyjęcie jakiejś strategii nie gwarantuje sukcesu i potrzebne jest jej właściwe wdrażanie, o czym wiedzą wszyscy – czy to w Skopje, Bratysławie, Budapeszcie, czy w Warszawie. Poprzez nasz projekt chcę pokazać osobom odpowiedzialnym za planowanie rozwoju naszego miasta dobre przykłady z zagranicy i to, że wprowadzenie rozwiązań poprawiających dostępność jest możliwe. Chcę w ten sposób przyspieszyć proces przybliżenia do warnuków dostępności innych stolic europejskich.
Tym, co łączy wszystkie kraje biorące udział w tym projekcie, są szybkie zmiany demograficzne – nasz region bardzo szybko się starzeje. Seniorów będzie z każdym rokiem coraz więcej.
I rodzi się coraz mniej dzieci. Jeśli nie zaczniemy już teraz dbać o dostępność, to de facto skażemy wielu ludzi na zamknięcie w domach. A to już naruszenie jednego z elementarnych praw człowieka – Prawo do swobodnego poruszania się.
Co chciałbyś poprzez ten projekt zmienić w polityce Twojego kraju?
Zacznę od tego, że projekt to przede wszystkim wizyty studyjne – pierwsza odbyła się w Warszawie, potem będzie Bratysława, a w drugiej fazie projektu Budapeszt i Skopje. Chcemy uczyć się na swoich osiągnięciach, ale i błędach oraz wzajemnie motywować się do dalszych zmian. Chciałbym, by efektem naszego projektu była swojego rodzaju międzynarodowa koalicja na rzecz dostępności. Tu muszę nadmienić, że Polska naprawdę wykonała w ostatnich latach ogromną pracę i w niektórych kwestiach prześcigacie nawet kraje starej Unii.
My po prostu wiele rzeczy dopiero teraz budujemy – na przykład metro. Nam jest łatwiej tworzyć dostosowaną kolej podziemną od podstaw niż na przykład Węgrom dostosowywać stacje powstałe w XIX wieku.
Chciałbym nakłonić polityków i decydentów do tego, by podeszli do kwestii dostępności poważnie. Bo to jest sprawa dotycząca życia milionów Europejczyków. My naprawdę mówimy nie o projektach, programach, przepisach i dyrektywach, ale o życiu, takim z poziomu ulicy. Z poziomu codziennego wyjścia z domu, do pracy, szkoły, po zakupy itd. Cieszymy się, że Warszawa może służyć za dobry przykład miasta, gdzie nieustannie pracuje się w celu zadbania o dostępność. Tak samo inne miasta będą mogą pokazywać, jak radzą sobie z różnymi wyzwaniami. Podczas naszej wizyty w Warszawie uczestnicy projektu widzieli na własne oczy, że sprawy w waszej stolicy idą w dobrym kierunku. Jednak bardzo ważne jest, byśmy nie skupiali się tylko na tym, co już udało się osiągnąć, ale widzieli cały złożony proces, jakim jest dostępność. Dlatego tak ważne jest doświadczenie wszystkich krajów biorących udział w projekcie. Tak samo ważne jest to, by ze złożoności tego procesu i jego wieloaspektowości zdali sobie sprawę politycy i decydenci. Naszym celem jest pokazanie im dostępność z poziomu ulicy, z poziomu codziennego funkcjonowania. Bo pieniądze na potrzebne zmiany zawsze się znajdą, jeśli będzie najpierw wola polityczna.
Często nawet to nie pieniądze są najważniejsze, ale to, by wiedzieć, jak tę zmianę przeprowadzić i jak najlepiej te pieniądze wydać. Choćby po to, by największą zmianą, którą przyniósł projekt, nie było tylko jego rozliczenie.
Do zmiany są potrzebne dwie rzeczy – wizja i ludzie gotowi ją realizować. Bo to ludzie mają wiedzę, doświadczenie i determinację do zmieniania rzeczywistości. My, zaangażowani w Project ID Citizen, jesteśmy częścią procesu zmiany, który odpowiada za przekonywanie decydentów o kształcie naszych krajów i miast. Bo to nie jest kwestia, która kończy się wraz z kadencją burmistrza, rządu czy prezydenta. Dostępność to proces rozłożony na lata i dlatego potrzebujemy solidnych fundamentów i współpracy międzynarodowej. Bo brak dostępności to nie jest problem Skopje, Bratysławy, Budapesztu i Warszawy, ale całego świata – i dlatego potrzebne jest wyjście poza bieżącą politykę.
Myśl globalnie, działaj lokalnie. Jak wygląda kwestia przekonywania społeczeństwa w Macedonii i Skopje? Przyznam, że w naszym kraju wciąż napotykamy bariery – zwłaszcza te mentalne.
Są i będą, i to się tak szybko nie zmieni. Dlatego my, wszyscy zaangażowani – i po stronie instytucji publicznych, i po stronie organizacji obywatelskich – musimy wzajemnie się wspierać i wymieniać wiedzą. Nasza organizacja organizuje w Macedonii Festiwal inFusion. Zapraszamy na niego młodych i pokazujemy im, jak przełamywać te bariery mentalne. Podobnych inicjatyw w Polsce i w Europie znalazłoby się wiele, niektóre mają bardzo mały, lokalny i kameralny charakter. Marzy mi się – i już udało mi się pozyskać partnerów również polskich do tego projektu – zorganizowanie takiego festiwalu dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. I to jest ta właśnie droga, której częścią jest program ID Citizen. Jej celem jest zmiana podejścia do niepełnosprawności i do dostępności – zwłaszcza po stronie polityków i władz samorządowych. I do tego potrzebujemy, jak już mówiłem, aktywności ponad granicami sektorów, miast, państw i grup społecznych.
To na koniec porozmawiajmy o tym, co zrobiło na Tobie największe wrażenie podczas wizyty w Warszawie.
Po pierwsze, dostępność komunikacji miejskiej. Dla osoby z niepełnosprawnością takiej jak ja nowoczesna i dostępna komunikacja to kluczowa kwestia. Poruszanie się po mieście jest dużo łatwiejsze niż choćby w czasach, gdy studiowałem tu na Uniwersytecie Warszawskim. To naprawdę cudowna sprawa, gdy zamiast skupiać się na tym, jak gdzieś dojść, jak ominąć bariery, jak znaleźć dostępną drogę dotarcia z punktu A do punktu B, mogę skupić się na wykonywanych przez siebie zadaniach czy choćby cieszeniu się dobrą pogodą i urokami miasta.
I nie trzeba wydawać kasy na taksówki...
No i bardzo wpływa na stan psychiczny człowieka – ma się poczucie samodzielności, odczuwa mniejsze napięcie, czuję się wolny i swobodny. Człowiek pełnosprawny często nawet nie wyobraża sobie, jakim wyzwaniem może być krótka podróż przez miasto.
Odwiedziliście też różne firmy i instytucje, w tym dwa Ministerstwa. Jak wrażenia po tych spotkaniach?
Choćby to, że Pełnomocnikiem ds. Osób Niepełnosprawnych jest u was człowiek, który sam porusza się na wózku, pokazuje, że sprawy związane z dostępnością są u was traktowane poważnie, bo sam członek waszego rządu musi się z tym tematem mierzyć na co dzień. Widzę, że dostępność jest ważnym elementem polityki polskiego rządu, co pokazuje, jak ważna jest aktywność osób z niepełnosprawnością i organizacji takich jak Integracja, ale też dialog z politykami i decydentami. Bez tego nie ma realnych zmian. A takie są – nawet na małą skalę, jak choćby "komfortka" w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jeszcze 5 lat temu to było nie do wyobrażenia. To świadczy o tym, że wzrasta świadomość tego, że osoby z niepełnosprawnością to ważna część społeczeństwa, i to taka, której liczebność będzie tylko rosła. Tak samo jak jej różnorodność. Dlatego tak ważne jest, by zrozumieć jej potrzeby i spostrzec jej potencjał.
Sądzę, że projekt ID Citizen będzie ważną częścią tego procesu.
Na pewno, bo realizują go zaangażowani ludzie, którzy od lat działają na rzecz osób z niepełnosprawnością. Mamy ogromne doświadczenie i chętnie się nim podzielimy z wszystkimi instytucjami kształtującymi naszą rzeczywistość.
Gere Tripkov jest aktywistą na rzecz praw osób z niepełnosprawnościami i kreatywnym twórcą, posiadającym ponad 15 lat doświadczenia w koordynowaniu projektów finansowanych przez darczyńców krajowych i międzynarodowych. Specjalizuje się w sztuce inkluzywnej oraz projektowaniu dostępnych wydarzeń i inicjatyw. Jest założycielem i prezesem Stowarzyszenia Equality w Skopje - Macedonia – jednej z wiodących organizacji promujących dostępność, różnorodność i integrację poprzez kreatywne oraz systemowe podejście.
Jako Life & Executive Coach opracował autorską metodologię CoSense – Coaching With All Senses, łączącą empatię, doświadczenie i świadomość holistyczną. Jego praca koncentruje się na wspieraniu osób i instytucji w tworzeniu środowisk inkluzywnych i zrównoważonego wpływu społecznego. Pod jego kierownictwem Stowarzyszenie Equality zrealizowało szereg międzynarodowych inicjatyw, w tym projekt I YOU WE THEY CAN, wspierający wymianę doświadczeń w pracy z osobami z niepełnosprawnościami między Macedonią Płn, Polską i Hiszpanią, oraz ID: CITIZEN, promujący inkluzyjne planowanie przestrzeni miejskiej i politykę dostępności w Europie Środkowo-Wschodniej.
Zaangażowanie Gere’a jest głęboko inspirowane jego osobistym doświadczeniem źycia osoby niepełnosprawnej, które przekształcił w siłę napędową dla działań na rzecz zmian społecznych. Poprzez swoją misję zawodową i życiową łączy potencjał człowieka, design, siłę społeczną, tworząc bardziej empatyczne i równe społeczeństwo.

„ID: CITIZEN – Rozwiązywanie Wyzwań Dostępności” to inicjatywa regionalna mająca na celu promowanie dostępności, integracji oraz praw osób z niepełnosprawnościami w Macedonii Północnej, Polsce, na Węgrzech i w Słowacji!
Projekt połączy instytucje, decydentów, aktywistów oraz same osoby z niepełnosprawnościami, by wspólnie stworzyć realny, trwały wpływ. Od wizyt studyjnych i programów współpracy po kampanię społeczną i rekomendacje polityczne – naszym celem jest zmniejszenie wykluczenia i promowanie równego udziału w życiu kulturalnym i publicznym.
Liderem projektu jest EQUALITY NGO (Macedonia Północna), a partnerami są: Fundacja Integracja (Polska), TENENET NGO (Słowacja) oraz Hand in Hand Organization (Węgry).





