– Aparaty słuchowe powinny być bezpłatne dla wszystkich Głuchych i niedosłyszących – zaznacza Andrzej, osoba zmagająca się z niepełnosprawnością słuchu od kilkudziesięciu lat. 

W Polsce osoby z ubytkiem słuchu mogą korzystać z różnych form wsparcia technologicznego – od aparatów słuchowych aż po implanty ślimakowe. System refundacji od lat wzbudza negatywne emocje. Jest on nierówny i prowadzi do ogromnych dysproporcji w jego dostępie. Najbardziej widoczne jest to w przypadku porównania zasad finansowania aparatów słuchowych i implantów.  

Jak wygląda refundacja aparatów słuchowych? 

Aparaty słuchowe nie są w Polsce refundowane w stu procentach. Narodowy Fundusz Zdrowia przyznaje określoną kwotę dopłaty, której wysokość zależy od wieku pacjenta:  

  • Dzieci i młodzież do 26. roku życia: 3000 zł do każdego aparatu (razem 6000 zł) oraz 60 zł do każdej wkładki usznej (120 zł). Refundacja przysługuje raz na 3 lata.

  • Osoby powyżej 26. roku życia: 1050 zł do każdego aparatu (razem 2100 zł) oraz 50 zł do każdej wkładki usznej (100 zł). Refundacja przysługuje raz na 5 lat. 

– Obecnie dofinansowanie aparatów słuchowych jest niewystarczające, ponieważ muszę dopłacać znaczną część kwoty z własnej kieszeni. Dodatkowym problemem jest długi czas oczekiwania w kolejce na aparaty w ramach PFRON. To poważne utrudnienie dla osób, którym aparat się zepsuł i muszą czekać na nowy, zwłaszcza gdy bank odmawia udzielenia pożyczki na jego zakup – informuje nas użytkowniczka aparatów słuchowych Gosia.  

Ceny nowoczesnych aparatów słuchowych – szczególnie cyfrowych, oferujących wysoką jakość dźwięku, redukcję szumów i dodatkowe funkcje – stale rosną. W większości przypadków zakup odpowiedniego urządzenia to wydatek rzędu kilku, a nawet kilkunastu tysięcy złotych. Refundacja pokrywa zaledwie niewielki ułamek tej kwoty. W rezultacie wiele osób z niedosłuchem zmuszonych jest wybierać tańsze, mniej skuteczne modele, które nie w pełni odpowiadają ich potrzebom. 

– Obecne dofinansowanie nie jest wystarczające, każdy z nas liczy na nowoczesne aparaty słuchowe typu BTE ze wzmocnieniem dźwięku, aby usłyszeć wszystkie sygnały lub muzykę, cokolwiek. PFRON nie może dofinansować więcej, mimo że zarabiamy najniższa krajową. Powinniśmy dostać większe dofinansowanie na zakup aparatu słuchowego albo trzeba nam podwyższyć pensje, abyśmy mogli sami kupić aparat słuchowy – zaznacza Karolina.  

Takie podejście prowadzi do faktycznego uprzywilejowania jednej grupy pacjentów kosztem drugiej. Nie chodzi tu wyłącznie o same różnice w finansowaniu – choć one również są istotne, ale przede wszystkim o kwestię zamożności. Osoba zarabiająca najniższą krajową nie ma realnej możliwości zakupu droższego, lepszego i lepiej dopasowanego do jej wady słuchu aparatu. Natomiast dla kogoś o wyższych dochodach taki wydatek nie stanowi znaczącego obciążenia finansowego. Czy tak to powinno wyglądać?  

Implanty ślimakowe – pełne finansowanie i kompleksowa opieka 

W przypadku implantów ślimakowych sytuacja wygląda lepiej. Zabieg wszczepienia implantu jest w Polsce w całości refundowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Co więcej, pełne finansowanie obejmuje nie tylko samą operację, ale również wszystkie późniejsze etapy opieki: naprawy i wymiany procesorów mowy, a także rehabilitację słuchową. Pacjenci z implantem są objęci kompleksowym wsparciem medycznym i rehabilitacyjnym od momentu kwalifikacji, przez zabieg, aż po dalsze lata użytkowania urządzenia. 

- Koszt implantu ślimakowego, jego wszczepienia i późniejszej rehabilitacji jest wysoki. Często przekracza 150 tysięcy złotych. W Polsce implant ślimakowy jest w pełni refundowany przez NFZ, więc pacjent nie ponosi kosztów związanych z urządzeniem, kwalifikacją do zabiegu, operacją czy późniejszą rehabilitacją – pisze o tym Katarzyna Kowalczyk na portalu amplifon.com  

Wyraźnie widać nierówność w stosunku do użytkowników aparatów słuchowych. Dobrej jakości urządzenie wspomagające słuch może kosztować często kilka lub kilkanaście tysięcy złotych. W przypadku osoby dorosłej, która otrzymuje od NFZ jedynie 1050 zł do jednego aparatu (razem 2100 zł na dwa urządzenia), wkład własny jest ogromny. Trzeba też pamiętać, że dofinansowanie przysługuje jedynie raz na 5 lat, a po upływie gwarancji koszty naprawy w całości spadają na użytkownika. 

Marta zwraca uwagę, że często dofinansowanie nie pokrywa wartości jednego aparatu.  

– Dofinansowanie z NFZ i MOPR / PFRON to są groszowe pieniądze. Często nie pokrywają nawet wartości 1 aparatu. Też mam obawy co dalej z zakupem aparatu dla siebie, a także męża. Gdyż tak jak wcześniej pisano z niższej półki aparaty nie są dla nas korzystne. W mojej własnej rodzinie każdy nosi aparaty. Nawet dzieciom nie pokrywa się w 100% dofinansowania – pisze Marta.  

Dlaczego to problem społeczny i zdrowotny? 

Brak równego dostępu do finansowania technologii wspomagających słuch może prowadzić do pogłębiania się wykluczenia społecznego osób słabosłyszących. Niedosłuch nieleczony ogranicza możliwości uczestniczenia w życiu codziennym, jak i zawodowym. Wpływa to na wydajność w pracy, brak możliwości awansu, a nawet zmniejsza szanse na zatrudnienie. W przypadku dzieci i młodzieży może to w dłuższej perspektywie skutkować opóźnieniami w rozwoju mowy, trudnościami w nauce i ograniczeniem perspektyw na przyszłość. Prowadzi to także do dodatkowych problemów natury psychicznej, takich jak depresja czy poczucie odrzucenia. Jeden problem zdrowotny staje się źródłem kolejnych trudności, które potęgują izolację i obniżają jakość życia.  

Dlaczego osoby, które znalazły się w takiej sytuacji nie z własnej winy, muszą ponosić dodatkowe konsekwencje? Rolą państwa jest udzielenie im realnego wsparcia i zapewnienie takich warunków, aby mogły funkcjonować w społeczeństwie na równych prawach. 

–  Osoby dorosłe głuche od urodzenia powinny mieć refundowane aparaty słuchowe na takich samych zasadach jak dzieci, ponieważ ich potrzeby słuchowe nie znikają z wiekiem. Równość w dostępie do rehabilitacji słuchu jest kluczowa dla integracji społecznej i zawodowej – mówi o tym Rosa.  

Czy planowane są jakieś zmiany?  

Na pytanie o ewentualne zmiany w zasadach refundacji aparatów słuchowych Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało, że obecnie nie są one przewidywane. Dofinansowanie do aparatów stanowi odrębne świadczenie, regulowane innymi przepisami i finansowane według odmiennych zasad (o czym pisałem wyżej). 

–  Ceny wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie podlegają regułom wolnego rynku i polityki marketingowej podmiotów gospodarczych, w związku z tym mogą się znacznie różnić między sklepami z wyrobami medycznymi lub aptekami. Ani Minister Zdrowia, ani Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) nie negocjuje cen wyrobów wydawanych na zlecenie. Nie ma narzędzi prawnych, aby wpływać na ich wysokość — podkreślił resort.  

Z odpowiedzi wynika, że wszystko uzależnione jest od możliwości budżetowych i konieczności zachowania dyscypliny finansów publicznych. Nie należy więc spodziewać się w najbliższym czasie zwiększenia dopłat ani obniżenia udziału pacjentów w kosztach zakupu aparatów. Alternatywnym źródłem wsparcia pozostają środki Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, przyznawane jednak na podstawie odrębnych regulacji.