Problemy ze wzrokiem przestają być kojarzone wyłącznie z wiekiem. Z najnowszego badania wynika, że aż 84,9 proc. Polaków uważa, że w ciągu ostatnich pięciu lat ich wzrok się pogorszył. Co szczególnie niepokojące, znaczące pogorszenie widzenia deklaruje niemal co trzeci dwudziestolatek. Jednocześnie co dziesiąty Polak w ogóle nie bada wzroku.

Wzrok jest jednym z najważniejszych elementów codziennego funkcjonowania – wpływa na pracę, naukę, prowadzenie samochodu, aktywność fizyczną, a także relacje z innymi. Tymczasem współczesny styl życia coraz mocniej obciąża oczy. Wielogodzinna praca przed ekranem komputera, korzystanie ze smartfonów i tabletów oraz niewystarczająca profilaktyka sprawiają, że problemy z widzeniem coraz częściej dotyczą także młodych osób.

Tak wynika z badania dotyczącego kondycji wzroku Polaków przeprowadzonego w I i II kwartale 2026 roku na grupie 1055 respondentów metodą CAWI. Raport przygotowany przez Centrum Okulistyczne BLIKPOL analizuje nie tylko występowanie wad wzroku, lecz także ich wpływ na codzienne życie, finanse, bezpieczeństwo oraz relacje społeczne.

Wzrok pogarsza się nie tylko seniorom

Najbardziej uderzającym wynikiem badania jest skala deklarowanego pogorszenia widzenia. Aż 84,9 proc. respondentów przyznało, że widzi gorzej niż pięć lat wcześniej, a 30,2 proc. określiło zmianę jako wyraźną i odczuwalną. Problemy nasilają się wraz z wiekiem – pogorszenie wzroku deklaruje 94,1 proc. osób po pięćdziesiątce i 91,3 proc. osób po sześćdziesiątce.

Nie oznacza to jednak, że młodsze pokolenia mogą czuć się bezpiecznie. 29,2 proc. osób w wieku 20–29 lat deklaruje znaczne pogorszenie wzroku w ciągu ostatnich pięciu lat. To niemal tyle samo, co w grupie osób po 60. roku życia, gdzie odsetek ten wynosi 29,6 proc.

Wyniki różnią się także między miastami. Najwięcej osób deklarujących pogorszenie wzroku mieszka w Szczecinie – 95,6 proc. badanych. Najniższy wynik odnotowano natomiast w Warszawie, gdzie problem wskazało 81,3 proc. respondentów.

Krótkowzroczność i astygmatyzm najczęstszymi problemami

Według raportu 65,8 proc. Polaków ma zdiagnozowaną wadę wzroku. Najczęściej występuje krótkowzroczność – wskazało ją 35,2 proc. badanych. Na drugim miejscu znalazł się astygmatyzm, dotyczący 17,2 proc. respondentów.

Krótkowzroczność jest szczególnie powszechna wśród młodych. W grupie osób przed 30. rokiem życia jej występowanie zadeklarowało 47,9 proc. respondentów. Wśród osób po 60. roku życia krótkowzroczność i nadwzroczność występowały równie często – po 24,4 proc.

Badanie pokazuje również różnice między kobietami a mężczyznami. Kobiety częściej deklarują zdiagnozowaną krótkowzroczność i astygmatyzm, natomiast mężczyźni częściej mają nadwzroczność.

Co dziesiąty Polak nie kontroluje wzroku

Rosnąca skala problemów nie idzie jednak w parze z regularną profilaktyką. 10,1 proc. badanych deklaruje, że w ogóle nie bada wzroku, a 22,3 proc. robi to rzadko i zgłasza się do specjalisty dopiero wtedy, gdy pojawiają się niepokojące objawy. Największa grupa – 45,3 proc. – odwiedza okulistę raz na 2–3 lata.

Szczególnie niepokojąca jest sytuacja osób w wieku 30–49 lat, czyli grupy aktywnej zawodowo. Tylko około 18–19 proc. badanych z tego przedziału wiekowego deklaruje coroczne kontrole wzroku. Również wśród seniorów regularne badania nie są standardem – coroczną kontrolę deklaruje 26,9 proc. osób po 60. roku życia.

Tymczasem regularne badania pozwalają nie tylko dobrać odpowiednią korekcję, ale także wykrywać zmiany i choroby oczu na wcześniejszym etapie.

Dobre widzenie ma swoją cenę

Wada wzroku oznacza również konkretne wydatki. 39,8 proc. Polaków wydaje na okulary lub soczewki ponad 500 zł rocznie, a 16,7 proc. przeznacza na korekcję ponad 1000 zł. Jednocześnie 26,5 proc. badanych deklaruje, że nie wydaje na ten cel żadnych pieniędzy – co, jak wskazują autorzy raportu, może wiązać się między innymi z unikaniem profilaktyki.

Największe wydatki deklarują osoby w wieku 30–39 lat. W tej grupie 23,2 proc. badanych przeznacza na korekcję wzroku ponad 1000 zł rocznie. Kobiety częściej niż mężczyźni deklarują wydatki przekraczające tę kwotę.

Okulary pomagają, ale potrafią też przeszkadzać

Problemy ze wzrokiem to nie tylko kwestia ostrości widzenia. Dla ponad połowy respondentów – 52,1 proc. – największą codzienną uciążliwością jest parowanie i brudzenie szkieł. 36,8 proc. badanych wskazuje na bóle głowy i oczu, a 33,4 proc. na ograniczenia związane z uprawianiem sportu.

Dodatkowym problemem są koszty korekcji, które za istotne obciążenie uznaje 24,5 proc. respondentów. 22,7 proc. wskazuje natomiast na problemy z prowadzeniem samochodu po zmroku.

Co drugi kierowca czuje się mniej pewnie

Wada wzroku może mieć bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo na drodze. 50,5 proc. badanych kierowców deklaruje poczucie niepewności podczas jazdy nocą lub w czasie deszczu. 8,7 proc. doświadcza takiego dyskomfortu zawsze, a 41,8 proc. – czasami.

Szczególnie trudne mogą być warunki, w których występuje astygmatyzm. Odbicia i rozproszenie światła mogą powodować efekt halo oraz utrudniać komfortowe widzenie świateł samochodów.

Problem ze wzrokiem może wpływać również na samoocenę

Raport pokazuje jeszcze jeden, mniej oczywisty wymiar wad wzroku. 48,2 proc. Polaków przyznaje, że przynajmniej raz w życiu czuło wstyd lub skrępowanie związane z problemami ze wzrokiem. Najczęściej dotyczy to młodych dorosłych – w grupie 18–29 lat takie doświadczenia deklaruje 51,6 proc. respondentów.

Problemy z widzeniem mogą wpływać także na relacje. 18,6 proc. badanych uważa, że wada wzroku utrudniała im flirt lub budowanie relacji intymnych. Może chodzić zarówno o kwestie związane z wyglądem, jak i bardziej praktyczne trudności, na przykład z dostrzeganiem mimiki czy szczegółów twarzy rozmówcy.

Jednocześnie stosunek Polaków do samych okularów wyraźnie się zmienia. 56,6 proc. respondentów postrzega okulary jako modny dodatek, a współczesny rynek oferuje oprawki w ogromnej liczbie kształtów, kolorów i stylów.

Alternatywa dla okularów? Nadal nie wszyscy o niej wiedzą

Jednym z ciekawszych wniosków badania jest stosunkowo duże zainteresowanie możliwością operacyjnej korekcji wzroku. 40 proc. Polaków bierze pod uwagę takie rozwiązanie, jednak wiedza na jego temat wciąż nie jest powszechna.

18,4 proc. respondentów deklaruje, że nie słyszało o możliwości laserowej korekcji wzroku. Problem z dostępem do informacji jest szczególnie widoczny wśród mężczyzn – 25,4 proc. z nich nie zna tej metody, podczas gdy wśród kobiet odsetek ten wynosi 14,1 proc.

Dla osób, które znają tę możliwość, główną barierą pozostaje obawa przed bólem i powikłaniami – wskazuje ją 19 proc. badanych. Kolejnym ograniczeniem są kwestie finansowe, na które wskazuje 12,6 proc. respondentów.

Warto jednak pamiętać, że możliwość wykonania zabiegu zawsze zależy od indywidualnej kwalifikacji medycznej. Jak podkreśla w raporcie dr n. med. Anna Jurska-Jaśko, przed podjęciem decyzji konieczna jest szczegółowa diagnostyka, obejmująca między innymi ocenę stabilności wady oraz parametrów rogówki.

Wzrok potrzebuje większej uwagi

Raport nie daje podstaw do stwierdzenia, że każdy Polak obiektywnie traci wzrok w takim samym tempie. Pokazuje jednak coś równie istotnego: problemy z widzeniem są bardzo powszechnie odczuwane, dotyczą również młodych osób i mają wpływ na znacznie więcej obszarów życia niż tylko konieczność noszenia okularów.

Pogorszenie widzenia może oznaczać większy dyskomfort podczas pracy, trudności w prowadzeniu samochodu, ograniczenia w sporcie, dodatkowe wydatki, a nawet wpływać na samoocenę i relacje z innymi.

Jednocześnie znacząca część społeczeństwa wciąż zbyt rzadko kontroluje wzrok. Wnioski z badania są więc przede wszystkim sygnałem, że profilaktyka okulistyczna powinna stać się stałym elementem dbania o zdrowie – niezależnie od wieku.

Źródło danych: raport „Czy Polacy widzą coraz gorzej? Raport 2026 o kondycji wzroku”, Centrum Okulistyczne BLIKPOL. Badanie przeprowadzono metodą CAWI na próbie 1055 respondentów w I i II kwartale 2026 r.

Pełny raport BLIKPOL – „Czy Polacy widzą coraz gorzej?”