Kevan Chandler ma rdzeniowy zanik mięśni i zwiedził kilka europejskich niedostosowanych miejsc dla osób z niepełnosprawnością. Jak? W plecaku. Noszony przez swoich najlepszych kumpli. W tym roku przyjaciele zamierzają podbić Azję i odwiedzić placówki opiekuńcze dla sierot z niepełnosprawnością w Chinach, by zachęcić dzieciaki do kreatywności, która łamie wszelkie ograniczenia.

Kilkoro przyjaciół siedzi na werandzie

Przyjaźń i kreatywność

Pewnego dnia grupa siedmiu młodych i dobrych znajomych z Ameryki wpadła na pomysł przeżycia przygród, podróżując po Europie. Wśród nich był poruszający się na wózku elektrycznym w wyniku rdzeniowego zaniku mięśni Kevan Chandler.

Chłopaki chcieli zobaczyć różne miejsca, które… okazały się niedostępne dla osób z niepełnosprawnością. Mieli wówczas dwa wyjścia: jechać bez Kevana lub jechać z Kevanem, a na miejscu z barierami architektonicznymi rozdzielić się. Wtedy mężczyźni wpadli na pomysł stworzenia specjalnego plecaka, w którym mogliby nosić Kevana na plecach oraz docierać do wszystkich miejsc, niezależnie od tego czy są dostępne, czy stawiają granice w poznawaniu świata osobom z niepełnosprawnością.

Trójka przyjaciół idzie po ulicy, jeden z nich niesie na plecach Kevana

Projektowanie i wykonanie bezpiecznego plecaka, prace nad dopracowaniem szczegółów trzytygodniowej podróży oraz zbiórka funduszy na platformie fundraisingowej trwały około roku. Ostatecznie siedmiosobowa ekipa wyleciała z lotniska w Atlancie, gdzie Kevan na tymczasowo pożegnał się z samodzielną mobilnością i „wsiadł” w plecak, do Paryż.


Filmik w języku angielskim przedstawia krótką relację z podróży oraz przedstawia prawie wszystkich członków ekpiy „Nosimy Kevana” (ang. „We Carry Kevan”)

Nie można?

Na swojej trasie podróży ekipa odkrywała europejskie miasta i wsie, które – według ich relacji – większość z nich była kompletnie nieprzystosowana do osób z niepełnosprawnością. Odwiedzili m.in. Samois-sur-Siene, miejscowość w północnej Francji, w której mieszkał ulubiony gitarzysta Kevana, park królewski Kensington Gardens w Londynie, gdzie J. M. Berrie wymyślił Piotrusia Pana czy wpisany na listę UNESCO średniowieczny klasztor, znajdujący się na skalistej, irlandzkiej wyspie Skellig Michael.

Kevan wraz z kolegą na schodach ogromnego budynku w stylu gotyckim

Podczas wycieczki czwórka przyjaciół na zmianę nosiła Kevana na plecach, a dwójka z nich nagrywała relacje, z których później powstał film. Pojawiła się także książka, napisana przez Chandlera, opisująca jego doświadczenie podróżowania w plecaku. Jednak najbardziej efektywnym rezultatem podróży było stworzenie organizacji non-profit „Nosimy Kevana” (ang. „We Carry Kevan”), która funkcjonuje pod hasłem: „Kiedy jesteśmy kreatywni i odważni, świat staje się dla nas dostępny”.

- To było wspaniałe doświadczenie – przyznaje Kevan. – Od powrotu z Europy, wiele radości sprawia nam dzielenie się tą historią, która inspiruje i rzuca wyzwanie odbiorcom z całego świata. Założyliśmy także organizację non-profit „Nosimy Kevana” (ang. „We Carry Kevan”), która zapewnia specjalne plecaki i pomaga innym w znalezieniu sposobów na podobne doświadczenia, zarówno w kraju jak i za granicą – dodaje młody mężczyzna.


Kevan tłumaczy swoją definicję dostępności, filmik w języku angielskim

Podbój Chin

W 2018 roku ekipa przyjaciół, których projekt rozpoczął w Ameryce dyskusję nad definicją i znaczeniem dostępności, chce odwiedzić Chiny. Tym razem jednak nie chodzi tylko o zwiedzanie niedostępnych dla osób z niepełnosprawnością miejsc, a przede wszystkim o spotkanie i spędzenie czasu z… dziećmi z niepełnosprawnością, które są sierotami.

- Cieszymy się, że w tej całej przygodzie możemy współpracować z Show Hope, organizacją, która niesie pomoc sierotom z niepełnosprawnością, zapewniając im placówki opiekuńcze w Chinach – mówi Kevan. – Naszym celem podczas wizyt w tych placówkach jest dodanie otuchy dzieciom, personelowi oraz otaczającej ich społeczności. Spotykając się z nimi chcemy pokazać, że życie jest pełne możliwości i nadziei. Wszyscy mamy ograniczenia, ale dzięki kreatywności, odwadze, wspólnocie oraz wykorzystując nasz cały potencjał możemy wyjść poza nie. Oczywiście, odwiedzając placówki, skorzystamy również z okazji, aby zobaczyć historyczne miejsca takie jak Świątynia Shaolin, Zakazane Miasto i Wielki Mur – dodaje.

Kevan z kolegą podziwiają widok z tarasu zwiedzanego budynku

Aby przyjaciele mogli zrealizować swój następny pomysł, prowadzona jest akcja crowdfundingowa, w której możesz wziąć udział.

Jeśli chcesz śledzić przygody „siedmiu wspaniałych”, zobacz Facebooka organizacji We Carry Kevan, oraz ich stronę internetową.