Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Niewidomy jeździł skuterem, sparaliżowany biegał w maratonach. Włosi walczą z wyłudzającymi renty

18.02.2020
Autor: Paweł Nowosad, fot.
Źródło: theguardian.com, wprost.pl, gazetaprawna.pl
flaga włoch trzy kolory zielony biały czerwony

Włoscy śledczy zidentyfikowali w Palermo co najmniej 12 przypadków tzw. falsi invalidi (wł. „fałszywych osób niepełnosprawnych”), a policja aresztowała w tej sprawie dwóch mężczyzn. Wyłudzanie rent to oszustwo występujące na wielką skalę w ojczyźnie Petrarki, zwłaszcza na Sycylii i w regionach południowych.

Według prawników, dwóch aresztowanych zorganizowało siatkę pracowników opieki społecznej i lekarzy, którzy – w zamian za pokaźne sumy – wydawali pacjentom orzeczenia o niepełnosprawności (wzroku lub ruchu). Były one oczywiście sfabrykowane. W tej kryminalnej historii pojawiają się też nazwiska osób zatrudnionych w INPS, największej w kraju instytucji ubezpieczeń społecznych.

Śledczy ujawnili to oszustwo dzięki ukrytym kamerom i podsłuchom. Włoska opinia publiczna mogła np. obejrzeć groteskowe nagranie, na którym kobieta, od lat pobierająca rentę dla ociemniałych, czyta przed domem poranną prasę.

Cena za otrzymanie fałszywego certyfikatu medycznego miała wynosić – według śledczych – kwotę 12-miesięcznej renty. Aresztowani nie odnieśli się jak dotąd do zarzutów.

137 tys. euro i audiencja u papieża

„Włochy to kraj fałszywych osób niepełnosprawnych i rencistów-oszustów” – bez owijania w bawełnę ogłosił w 2010 roku dziennik „La Repubblica”. Wówczas włoski ZUS przeprowadził aż 200 tysięcy kontroli, które wykazały, że co dziesiąta osoba pobierająca rentę (na przykład na podstawie orzeczenia) jest w rzeczywistości w pełni sprawna i pracuje na czarno. Kontrole były bardzo skrupulatne, przeprowadzone zostały we współpracy z innymi instytucjami, m.in. wydającymi prawo jazdy.

Ponad 20 tysięcy osób straciło wówczas prawo do pobierania świadczeń. Włoski wymiar sprawiedliwości nieustannie natrafia jednak na przypadki podobnych przekrętów, a straty skarbu państwa z tego tytułu szacuje się nawet na miliard euro rocznie.

Niedawno, w kwietniu 2019 roku, głośnym echem odbiło się aresztowanie mężczyzny, który przez ponad 10 lat udawał paraplegika (oznacza to najczęściej, że w wyniku urazu rdzenia kręgowego niesprawne są nogi). Włoch otrzymał w tym czasie 137 tysięcy euro, a audiencji udzielił mu nawet papież Franciszek. Oszukiwał państwo od 2007 roku, gdy upozorował wypadek drogowy.

By symulować paraliż, regularnie brał zastrzyki z lidokainy, która stosowana jest jako środek miejscowo znieczulający. Został zatrzymany na lotnisku po powrocie z Togo, gdy policja sfilmowała, jak wychodził z samolotu.

23 lata udawania

Inna historia: w 2018 roku pewien neapolitańczyk został skazany po tym, jak wyłudził od państwa ponad 100 tysięcy euro. Utrzymywał, że cierpi na rzadką chorobę oczu; został zdekonspirowany, gdy policja sfilmowała go podczas jazdy na skuterze.

400 tysięcy euro musiał z kolei oddać 65-letni oszust-rekordzista, który przez 23 lata udawał osobę niewidomą i pobierał rentę. Okazało się potem, że prowadził całkiem zwyczajne życie. Wypłatę w wysokości tysiąca euro miesięcznie otrzymywał od 1989 roku.

Policja przypuszcza, że miał wspólników wśród lekarzy i to od nich uzyskał orzeczenie o częściowej, a potem o całkowitej niepełnosprawności wzroku. Skarb państwa sfinansował również opiekę nad nim, chociaż – mieszkając z żoną – żadnej opieki nie potrzebował. W końcu wpadł po uszy: karabinierzy uchwycili na filmie, jak robi zakupy w Rzymie i bez trudności przechodzi po pasach przez ulicę.

Fabryki osób niepełnosprawnych

W tej przestępczej statystyce przebiła go jednak pewna rodzina z Neapolu. Wszystkich 20 (!) jej członków pobierało bezprawnie renty inwalidzkie jako „osoby niezdolne do pracy”.

Zdarzały się także przypadki rodem z Gogola: było i śmieszno, i straszno. 500 euro świadczenia pobierał miesięcznie mężczyzna, który według orzeczenia lekarskiego cierpiał na przewlekły paraliż nóg. Tymczasem – jak się okazało – biegał w maratonach i brał udział w zawodach lekkoatletycznych.

Z kolei 67-letni Włoch od 20 lat pobierał rentę jako całkowicie niewidomy i w tym samym czasie regularnie ćwiczył na strzelnicy.

Ustalono, że działalnością fabrykowania fałszywych orzeczeń o stanie zdrowia oraz przyznawania na ich podstawie rent i dodatków socjalnych stoją lekarze oraz liczni urzędnicy. Urzędy, zdaniem włoskich mediów, to prawdziwe „fabryki osób niepełnosprawnych”.

Za uszami mają nawet lokalni politycy. Jakiś czas temu głośny był przypadek asesora z Syrakuz (Sycylia), który obiecywał przyznanie renty w zamian za... oddanie na niego głosu w wyborach.

 

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • Jak to jest...??
    kami
    19.02.2020, 12:43
    w takich krajach nie trzeba tak wiele udawać aby dostać świadczenie.... a w Polsce trzeba iść z głową pod pachą.... sam jestem osobą niedowidzącą i jakoś renta mi nie przysługuje co za po**bany system
    odpowiedz na komentarz
  • ... a Ucinska za fabrykowanie pelnosprawnychl
    Nosacz
    18.02.2020, 17:57
    kiedy zamkna?
    odpowiedz na komentarz
  • No jasne! Niepełnosprawni to same oszusty!
    Radek
    18.02.2020, 14:32
    To w Polsce jest wręcz odwrotnie. Wg ZUS, PZON jest wielu pełnosprawnych, choć niepełnosprawnych osób, tylko dlatego, że ktoś zrobił kurs grafiki, projektowania, czy studia wyższe. Wystarczy, że taka osoba niepełnosprawna chce "chcieć" i już jest zdrowy. A fakt faktem, że są osoby które mają "załatwione" papiery, renty, ale tacy są nietykalni i ich nic nie dotknie, ani reforma, ani coroczne wezwania na komisję ZUS. A na chorobowe bardzo często cierpią osoby z aparatu administracji państwowej, które cierpią na różne formy: psiej grypy, na którą cierpiało w jednym momencie 1/3 funkcjonariuszy. Czy ktoś to sprawdził? Nie. Ale niepełnosprawnych uzdrawiajmy i poddawajmy corocznej weryfikacji. A nóż noga odrosła, słuch powrócił, ślepy przewidział na oczy. A, że poszło pół miliarda na świadczenia chorobowe dla mundurówki to nie problem. Nie mam nic przeciwko mundurowym, doceniam ich pracę, ale grzebie się i szuka oszczędności nie tam gdzie trzeba.
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel

Sonda

Czego najbardziej Ci brakuje, gdy kolejne dni spędzasz w domu z powodu zagrożenia koronawirusem?

Biuletyn

Wspierają nas