Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Innowacyjne leki na raka piersi dostępne na nowej liście refundacyjnej

02.09.2019
Autor: PAP, fot. sxc.hu
grafika różowej wstążki

Dzięki wprowadzonym na liście zmianom pacjentki z rakiem piersi mają zapewniony dostęp do nowych opcji terapeutycznych.

Kisqali (rybocyklib) to lek stosowany w rzadkim podtypie hormonozależnego HER2-ujemnego raka piersi w skojarzeniu z inhibitorami aromatazy, a Ibrance (palbociclib) to lek znajdujący zastosowanie w leczeniu zaawansowanego raka piersi w skojarzeniu z inhibitorami aromatazy oraz w skojarzeniu z fulwestrantem.

Wraz z nową listą refundacyjną leki Perjeta (pertuzumab) i Herceptin (trastuzumab) będą dostępne w ramach skojarzonego, przedoperacyjnego leczenia raka piersi.

Zapewnienie dostępu do skutecznych i bezpiecznych produktów leczniczych i zmniejszanie kosztów leczenia dla pacjentów jest jednym z zadań ministra zdrowia. Narzędziem realizacji tego zadania jest m.in. refundacja, dzięki której chorzy mogą taniej kupić leki, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyroby medyczne.

Najnowsze obwieszczenie ministra zdrowia ws. wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, wraz z załącznikami liczy ponad 1660 stron.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • No tak!
    Radek
    03.09.2019, 09:58
    Wszystko fajnie, ale w ustawie i aktach administracyjnych będzie napisane komu i w jakich okolicznościach te leki będą przysługiwały. I nagle okaże się, że te leki będą dostępne jedynie dla 5 czy 10% wszystkich chorych z tym podtypem raka, bo okaże się, że leczeniu nie będą poddane kobiety lub mężczyźni (tak mężczyźni również), bo już wzięli inny lek, bądź przeszli operację, radioterapię. Znajomy choruje na raka trzustki. Zrobił badania genetyczne tego raka w Niemczech, bo w Polsce nie są robione i refundowane. Okazało się, że choruje na raka trzustki ale z genotypem raka piersi jaki występuje u kobiet. A więc leki na raka trzustki tutaj nie pomogą. Ma szczęście bo żyje już 3 lata, ale co robi? Leczy się na własny koszt. I mamy zamknięte koło! Drodzy czytelnicy - chodzi o to aby patrzeć na otoczkę, a nie tylko na dostęp do leków. Co z tego, że leki są, skoro procedury administracyjne wykluczają zdecydowaną większość chorych z leczenia refundacyjnego. Popatrzcie na praktycznie nie używany akcelerator protonowy w Krakowie. A ile ludzi zbiera po 400 tysięcy, żeby mieć leczenie w Pradze czy Wiedniu z wykorzystaniem takiego akceleratora. A w Polsce koszt tego zabiegu to waha się od 40 do 60 tysięcy. Ale onkolodzy wojewódzccy czy krajowi nie kwapią się do pomocy, bo są rozliczani administracyjne - jak orzecznicy ZUS! To jest błędne i okrutne koło jakie szykują Nam urzędnicy i politycy. A rocznie umiera na raka miasto wielkości Kalisza, połowy Rzeszowa. Popatrzcie co zrobili ze świadczeniem dla niepełnosprawnych. Propagandowo wszystko pięknie, ale gdy się wtopisz w szczegóły to się okazuje, że z pomocy wyrzucili 90% niepełnosprawnych w stopniu znacznym. Tak oto wygląda prawda. Kto nie przeszedł, ten nie wie.
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel

Sonda

Jak angażujesz się w wybory parlamentarne?

Biuletyn

Wspierają nas