Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

RPO złożył kasację ws. skazania osoby z niepełnosprawnością intelektualną

23.07.2019
Autor: PAP, fot. freeimages.com
sędziowski przyrząd do uderzania w stół

O uchylenie wyroku wobec mężczyzny skazanego za oszustwo wobec banku wniósł w kasacji do Sądu Najwyższego Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO). Jak wskazał, wyrok zapadł bez obrońcy, mimo że skazanemu obrońca z urzędu obligatoryjnie przysługiwał ze względu na niepełnosprawność intelektualną.

„Sąd nie zbadał jednak poczytalności oskarżonego, choć w aktach sprawy miał informacje, które na to wskazywały. W efekcie obywatel mógł zostać pozbawiony konstytucyjnego prawa do obrony, bo sąd nie przyznał mu obrońcy z urzędu” – zaznaczono we wtorkowym komunikacie Biura RPO.

Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego oskarżony musi mieć obrońcę, jeśli m.in. jest osobą głuchą, nie mówi lub jest osobą niewidomą, albo można przypuszczać, że jego zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania swoim postępowaniem była w czasie popełnienia tego czynu „wyłączona lub w znacznym stopniu ograniczona”. Ponadto obrońca jest obowiązkowy, jeśli sprawa w I instancji toczy się przed sądem okręgowym, a oskarżonemu zarzucono zbrodnię.

W sprawie, w której kasację złożył Rzecznik, mężczyzna był sądzony przez sąd rejonowy. Oskarżony został o to, że chcąc uzyskać 25 tys. zł kredytu, doprowadził bank do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, podczas zawierania umowy przedłożył bowiem nierzetelne zaświadczenie o wysokości zarobków, czym wprowadził bank w błąd co do swojej sytuacji finansowej i zamiaru spłaty zobowiązania.

Sąd w 2017 r. uznał oskarżonego za winnego, nie przyznając mu wcześniej obrońcy z urzędu, choć z materiału dowodowego wynikało, iż oskarżony jest „lekko niepełnosprawny intelektualnie”. Mężczyźnie wymierzona została kara 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu, orzeczono też obowiązek naprawienia szkody i zapłaty 25 tys. zł. Wyrok nie został skutecznie zaskarżony i uprawomocnił się.

Sąd nie zauważył

„Uwadze sądu uszło jednak, że w aktach jest opinia sądowo-psychologiczna w sprawie przesłuchania świadka, a w takiej roli procesowej mężczyzna początkowo występował w śledztwie. Wynika z niej obniżony względem normy poziom jego funkcjonowania intelektualnego. Jest też zapis, że uczył się w trybie specjalnym. Według opinii jego zeznania jedynie w ograniczonym zakresie są wartościowym materiałem dla śledztwa” – zaznaczono w komunikacie Biura RPO.

Jak dodano, także „w sprzeciwie od wydanego początkowo wyroku nakazowego oskarżony wskazywał, że od urodzenia jest upośledzony umysłowo w stopniu lekkim, a orzeczenie o niepełnosprawności otrzymał przed ukończeniem 16. roku życia”. „Twierdził też, że nie miał nic wspólnego z zarzucanym mu przestępstwem i że wykorzystano jego niepełnosprawność oraz brak rozeznania” – zaznaczyło Biuro RPO.

„Materiał dowodowy powinien zatem wzbudzić w sądzie wątpliwości co do stanu rozwoju umysłowego oskarżonego i jego poczytalności” – zaznaczył Rzecznik. Dodał, że sąd tym bardziej powinien był to wyjaśnić, ponieważ „oskarżony stawił się na rozprawie” i można było „uzyskać wiadomości dotyczące jego opóźnienia rozwojowego, doprecyzowania wątpliwości co do edukacji specjalnej, leczenia w poradni zdrowia psychicznego, czy orzeczenia o niepełnosprawności”.

RPO zauważył, iż kwestia poczytalności oskarżonego wymagała dogłębnego wyjaśnienia – nie przesądzając ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie oszustwa. „Zaniechanie to mogło pozbawić oskarżonego konstytucyjnego prawa do obrony. Konsekwencją tego uchybienia było nierozważenie ewentualnego ustanowienia obrońcy z urzędu” – dodał.

„Chodzi bowiem o to, aby w pełni chronić prawa osób, wobec których zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że nie są w stanie w sposób samodzielny oraz racjonalny prowadzić swojej obrony” – podkreślił Rzecznik.

W związku z tym w kasacji wniesionej do Sądu Najwyższego Rzecznik zawnioskował o uchylenie wyroku i zwrot sprawy do sądu rejonowego, który powinien jeszcze raz ją zbadać.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • Kolejna standardowa sprawa...
    wertyk
    28.07.2019, 17:02
    Skoro jest niepełnosprawny intelektualnie,jak mogło dojść do podjęcia kredytu.Zadziwiające.Obywatel przedłożył nierzetelny dokument i bank nie zorientował się.Kiepski żart.Cóż,nic dodać nic ująć.Samo to w sobie jest kpiną,ale wymierzoną w tego człowieka.
    odpowiedz na komentarz
  • "RPO złożył kasację ws. ..........."
    Nina
    24.07.2019, 11:24
    Znam przypadek gdzie banki wykorzystuja ograniczenia psychiczne petentow udzielajac im pozyczki na niebotyczne kwoty bez zabezpieczen jakich wymaga sie od ludzi pelnosprawnych. Maja oni wielotysieczne zadluzenia przy I grupie niepelnosprawnosci i najnizszej rencie. Mysle, ze niesplaca tych kwot za swojego zycia i to uwazam za karygodne.
    odpowiedz na komentarz
  • do wyjasnienia
    Paweł (układ krążenia)
    24.07.2019, 10:59
    Rozumiem, że sprawa wymaga ponownego rozpatrzenia i udziału w tej sprawie adwokata. Zastanawiam się jednak, czy aby biorąc pod uwagę poczytalność oskarżonego, nie wpadnie ktoś na pomysł umorzenia zwrotu pieniędzy (bo z artykułu wynika, że oskarżony jednak te pieniądze dostał) i jakiejś symbolicznej kary dla oskarżonego. Rozumiem chorobę i niepełnosprawność intelektualną ale nie podoba mi się zwalnianie z wszelkiej odpowiedzialności tych osób.
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel

Sonda

Czy ma dla Ciebie znaczenie, w jaki sposób nazywane są osoby z niepełnosprawnością (np. kaleka, inwalida, niepełnosprawny, osoba z niepełnosprawnością, itd)?

Biuletyn

Wspierają nas