Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Białystok: 17. Marsz Godności Osób Niepełnosprawnych

09.05.2019
Autor: PAP, fot. Stowarzyszenie Wspierania Aktywności Niepełnosprawnych Intelektualnie „Aktywni”
plakat XVII Marsz Godności Osób Niepełnosprawnych oraz Festyn Integracyjny Białystok, 9 maja 2019

Ponad tysiąc osób przeszło w czwartek 9 maja ulicami Białegostoku w 17. Marszu Godności Osób Niepełnosprawnych. Uczestniczyły w nim osoby z niepełnosprawnością, ich opiekunowie, uczniowie szkół integracyjnych, przedszkolaki i samorządowcy.

Miał on związek z obchodzonym w Europie 5 maja Dniem Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych.

Marsz zorganizowano z inicjatywy Stowarzyszenia Wspierania Aktywności Niepełnosprawnych Intelektualnie „Aktywni” w Białymstoku. Ma służyć przede wszystkim integracji środowiska osób z niepełnosprawnością i organizacji działających na ich rzecz, ale też przypominać o problemach tych osób.

Marsz przeszedł już tradycyjnie główną ulicą miasta - Lipową, a zakończył się festynem w centrum miasta. Uczestniczyły w nim przede wszystkim osoby z niepełnosprawnością i ich opiekunowie, ale też uczniowie szkół i przedszkoli integracyjnych czy uczestnicy warsztatów terapii zajęciowej. Wzięli w nim udział także przedstawiciele władz miasta i województwa, przedstawiciele organizacji pozarządowych, mieszkańcy i wolontariusze. Mieszkańcy miasta pozdrawiali uczestników marszu i machali do nich.

Bycie ze sobą

- W ten dzień jest ważne to, co zawsze: bycie ze sobą. Razem osoby niepełnosprawne i osoby zdrowe – powiedziała organizatorka marszu, prezes Stowarzyszenia „Aktywni” Ludmiła Bogalska. Dodała, że niepełnosprawność czy dysfunkcje nie powinny w żaden sposób wykluczać z życia tych osób.

- Ten marsz i ten festyn ma na celu promocję, edukowanie społeczeństwa i pokazywanie, że niepełnosprawni to duża grupa ludzi, że to są nasi sąsiedzi, nasi bliscy, że żyją między nami i potrzebują naszego wsparcia – dodała Bogalska.

Zauważyła, że z roku na rok na marsz przychodzi coraz więcej osób, co bardzo cieszy.

- I to nie znaczy, że nagle w mieście jest więcej osób niepełnosprawnych, ale coraz więcej z nich odważa się wyjść – dodała.

Według ocen organizatorów uczestniczyło w nim ponad tysiąc osób.

Pierwszy raz na marsz przyszła Iwona Borowiak ze swą 6-letnią córką Nicolą, która ma porażenie mózgowe.

- Bardzo fajna atmosfera, nie spodziewałam się tylu ludzi i tak pozytywnego odbioru – powiedziała pani Iwona.

Więcej otwartości

Kolejny raz na marsz ze swoim 13-letnim synem Hubertem przyszła Anna Stypułkowska. Powiedziała, że jako rodzic chce pokazywać synowi, że może wyjść z domu, może wziąć udział w miejskiej imprezie i spotkać się z kolegami. W jej ocenie postrzeganie osób z niepełnosprawnością zmienia się, jest więcej otwartości, ale - jak dodała - wciąż spotyka się z niezbyt przychylnymi komentarzami czy niezrozumieniem, np. podczas wizyt u lekarza.

Rodzice osób z niepełnosprawnościa, obok mówienia, jak ważny i potrzebny jest marsz, by pokazywać społeczeństwu, że niepełnosprawni są wśród nas, wskazywali też na ich problemy, jak dostęp do rehabilitacji czy na opiekę, gdy dorosną. Mama Huberta mówiła, że syn, jako dziecko ma ich, rodziców, a co się stanie, jak będzie dorosły. Mama Nicoli zwracała uwagę na dostęp do rehabilitacji. Powiedziała, że Nicola wymaga rehabilitacji kilka razy w tygodniu, a usługa ta nie jest refundowana. Aby ją opłacić, pani Iwona m.in. zbiera nakrętki.

- Smutne jest to, że trzeba walczyć o podstawowe sprawy – oceniła Marta Szumska, mama 9-letniej Leny.

Mówiła, że z jej perspektywy powinien być większy dostęp do rehabilitacji czy też dodatkowe środki dla rodziców, których opieka nad dzieckiem ogranicza zawodowo. Ale - jak dodała - pieniądze to nie wszystko, bo chodzi też o tworzenie miejsc, gdzie rodzice np. mogą przekazać dzieci pod opiekę i będą mieli pewność, że będzie to opieka profesjonalna.

Jakie potrzeby

Także Ludmiła Bogalska, pytana o potrzeby osób z niepełnosprawnościa, mówiła o konieczności rozwiązań systemowych, które dotyczyć będą nie tylko pomocy finansowej, ale też np. aktywizacji osób z niepełnosprawnością czy wsparcia nieinstytucjonalnego.

Zauważyła, że Białystok jest coraz lepszym miejscem do życia dla osób z niepełnosprawnością. Mówiła, że jest wiele bardzo dobrych rozwiązań i to nie tylko ułatwienia architektoniczne, ale też wiele miejsc opieki i aktywizacji takich osób. Wymieniła, że w Białymstoku działają m.in. ośrodki dziennego pobytu, zakłady aktywizacji zawodowej, są mieszkania ochronne i treningowe, są też mieszkania wytchnieniowe.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Sonda

Czy powinny istnieć limity zarobków dla rencistów?

Biuletyn

Wspierają nas