Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Lista Mocy 1918-2018. Henryk Pięta

20.02.2019
Autor: Ilona Berezowska, Fot. Archiwum Startu Katowice
Henryk Pięta

ur. 1946
organizator sportu paraolimpijskiego, biznesmen, motywator


Henryk Pięta, wieloletni prezes Startu Katowice, jeszcze jako pełnosprawny człowiek pracował w Instytucie Energetyki, zajmując się bezpieczeństwem pracy. Sport uprawiał rekreacyjnie. Czasem jeździł na rowerze, czasem pływał, grywał w siatkówkę. Jego ulubioną dyscypliną była piłka ręczna, której wiernym kibicem pozostał do dziś. Miał 30 lat, gdy potknął się o nierówność na peronie i wpadł pod nadjeżdżający pociąg. W wypadku stracił ręce i nogi.

Podczas długiego procesu rehabilitacji zaczął pływać. Wkrótce pływanie zawładnęło nim na tyle, że zgłosił się do sekcji Stowarzyszenia Sportu i Rehabilitacji Niepełnosprawnych Start Katowice, i z tym miejscem związał się na ponad 20 lat. Jako zawodnik startował w mistrzostwach rangi międzynarodowej. Zdobywał również medale mistrzostw Polski.

Z zawodnika stał się opiekunem sekcji pływackiej, a później prezesem Startu Katowice. „Uprawiałem ten sport bez większych sukcesów. Lepiej mi poszło w roli organizatora” – mówi, podsumowując swoją karierę.

Gdy klub powiększył kadrę trenerską, wprowadzono do grafiku dodatkowe zajęcia pływackie i obozy treningowe dla kadry. Zmiany szybko zaprocentowały. Z Sydney, Aten i Pekinu paraolimpijczycy przywozili medale. W Australii zdobyli pierwsze klubowe złoto.

Zaangażowanie Henryka Pięty przełożyło się też na rozwój innych sekcji i popularyzację sportu osób niepełnosprawnych w regionie. Pracował w klubie codziennie, mimo że była to dla niego działalność dodatkowa, na co dzień bowiem prowadził wspólnie z braćmi firmę produkującą skarpetki. Był także prezesem firmy wytwarzającej łóżka wyposażone w pilota. I na tym polu osiągnął sukces.

Wypadek zmienił jego życie. „Nie wiem, czy bez tego wypadku miałbym w życiu tyle możliwości, czy zobaczyłbym tyle świata i przede wszystkim czy poznałbym tak wspaniałych ludzi, z którymi robiłem tyle fajnych rzeczy” – zastanawiał się w rozmowie ten charyzmatyczny działacz sportu paraolimpijskiego, któremu wypadek odebrał coś jeszcze. Otóż podczas leczenia zaraził się wirusem HCV.

Kilka lat temu wątroba dała o sobie znać. „Moje życie to teraz walka o przetrwanie kolejnego miesiąca” – zdradza. Ma raka. Choroba pozbawiła go sił i odjęła 25 kg. Od trzech lat porusza się na wózku. „Jeszcze walczę i nie straciłem kontaktu ze sportem. Koledzy też o mnie nie zapomnieli” –podkreśla.

Za działalność na rzecz rozwoju sportu paraolimpijskiego został w 2009 r. odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Sonda

Czy ma dla Ciebie znaczenie, w jaki sposób nazywane są osoby z niepełnosprawnością (np. kaleka, inwalida, niepełnosprawny, osoba z niepełnosprawnością, itd)?

Biuletyn

Wspierają nas