Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Pielęgniarka z powołania. Poznaj Irenę Sikorę-Mysłek

11.12.2018
Autor: Ilona Berezowska, fot. M. Kuśmierz/ADStudio
Irena Sikora-Mysłek przemawia do mikrofonu

Ówczesne aparaty słuchowe były duże, kłopotliwe w użyciu i 15-letniej wówczas dziewczynie odbierały pewność siebie. Mimo to, zdecydowała się na naukę w szkole pielęgniarskiej. Chciała zrozumieć, jak wygląda droga zdrowego człowieka do niepełnosprawności i uzależnienia od innych. Szybko odkryła, że pielęgniarstwo to jej życiowe powołanie.

Pierwszą rzeczą, jaką zapamiętała po wybudzeniu po operacji, było poczucie winy. Może gdyby trafiła do szpitala wcześniej? Może gdyby powiedziała, że ból jest dokuczliwy? Nie zrobiła tego. Te pytania zadaje sobie już od niemal 30 lat. Wtedy bardziej od choroby bała się, że dołoży rodzicom problemów.

- Moja mama ciężko pracowała w mleczarni – wspomina Irena Sikora-Mysłek. – Rodzice starali się nam zapewnić wszystko, co niezbędne, ale płacili za to ogromnym wysiłkiem. Nie chciałam być tą, która im dokłada zmartwień. O to samo bałam się, gdy mnie zabrali do szpitala z zapaleniem i przy okazji zakażeniem wyrostka. Nie chciałam, by wzywali mamę.

Miała wtedy 15 lat. Nie pamięta, jakie były pierwsze słowa mamy po operacji. Nie usłyszała ich. Nie usłyszała też niczego innego. Słowa czytała z ruchu ust. Gentamycyna zastosowana w zbyt dużej dawce, w stosunku do jej niewielkiej wagi, uszkodziła słuch.

Zaczęło się szukanie odpowiedzi i stawianie diagnozy. Niestety, trwało zbyt długo. Za późno postanowiona diagnoza spowodowała, że skutki były już nieodwracalne.

Sadzana w ostatniej ławce

Ówczesne aparaty słuchowe były duże, kłopotliwe w użyciu i 15-letniej wówczas dziewczynie odbierały pewność siebie. Mimo to, zdecydowała się na naukę w szkole pielęgniarskiej. Chciała zrozumieć, jak wygląda droga zdrowego człowieka do niepełnosprawności i uzależnienia od innych.

Szybko odkryła, że pielęgniarstwo to jej życiowe powołanie. Nie chciała robić niczego innego w życiu, ale droga do wymarzonego czepka pielęgniarskiego wymagała codziennego pokonywania przeszkód. Nieakceptowana w środowisku, oczekującym nieskazitelnego wyglądu, sadzana w ostatniej ławce, skąd niewiele słyszała, bojąc się o wyniki matury. Kłopoty miała również na lekcjach WF.

Irena Sikora-Mysłek odbiera kwiaty

- Wtedy jeszcze miałam trudności z szybkim myśleniem – mówi. – Potrzebowałam czasu na skupienie, ale nadrabiałam to zręcznością w rękach.

Najbardziej lubiła praktykę i kontakt z pacjentem. Jednak rzucające się w oczy aparaty słuchowe nie budziły zaufania. Na dyżury z nią trafiały koleżanki z polecenia. Bacznie się przyglądały każdej decyzji, każdemu ruchowi. Dopiero zmiana szpitala przyniosła lepszą atmosferę w pracy. Potem nastąpił też przełom w życiu osobistym.

- Zobaczyłam go w autobusie i od razu wiedziałam. Biła z niego taka siła i spokój – wspomina.

Plan dla syna

Wrażenie było obopólne. Wtedy przyszły jeszcze mąż po całym szpitalu szukał pięknej... salowej z niedosłuchem. Nikt takiej nie znał. Nie krył zdziwienia, że osoba z niepełnosprawnością pełni funkcję pielęgniarki. Dzisiaj oboje śmieją się z tamtego nieporozumienia. Z kolejnymi problemami mierzyli się już razem.

Ciąża przyniosła jeszcze głębsze uszkodzenie słuchu, a także migreny, które zaburzały codzienne życie rodziny. Wkrótce doszła do tego choroba nowotworowa męża. Jednak pielęgniarka z powołania znalazła w tym wszystkim motywację do działania.

Irena sikora-Mysłek przemawia do mikrofonu podczas gali Człowieka bez barier. W pierwszych rzędach siedzą m.in. pierwsza dama i prof. Antonina Ostrowska

- Pomyślałam że muszę się rozwijać dla mojego syna – mówi mama 18-letniego już młodzieńca. – To dla niego chciałam czegoś więcej.

Swój plan zaczęła od wygrania konkursu na stanowisko Pielęgniarki Koordynującej Pracą Poradni Przyszpitalnych i Rejestracji Centralnej. Dzisiaj zasiada w zarządzie kilku branżowych organizacji, działa w organizacjach charytatywnych, rozwija karierę naukową, pisze doktorat i spełnia się w roli wykładowcy. Prowadzi prywatną praktykę pielęgniarką i w roli eksperta jest gościem wielu konferencji.

Nadal najbardziej lubi kontakt z pacjentem, ale niedługo przed nią kolejny przełom. Za kilka miesięcy, dzięki nowym implantom, usłyszy swój głos.

- Wiele sobie po tym zabiegu obiecuję, ale jestem też gotowa na jakieś nieprzewidziane zdarzenia – podkreśla. – Może niektórych rzeczy będę musiała się nauczyć od nowa, ale warto próbować i iść do przodu.


Patronat honorowy

Małżonka Prezydenta RP
Agata Kornhauser-Duda

Partner instytucjonalny

logo Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych - przejdź do serwisu partnera   
Konkurs współfinansowany ze środków PFRON

 

Partnerzy główni

            logo Fundacji Orange - przejdź do serwisu partnera      logo Fundacji PZU - przejdź do serwisu partnera

 

Partnerzy

Przejdź do strony Coloplast        Przejdź do strony Fundacji PKO

logo Lotnisko Chopina       logo restauracji Kręgliccy

 

Patronat medialny

          Logo Programu Pierwszego Polskiego Radia - przejdź do serwisu partnera     logo TVP3 Warszawa, przejdź do strony  Logo portalu Niepelnosprawni.pl - przejdź do serwisu głównego portalu

 

Organizator

Logo Integracji - przejdź do serwisu Integracji

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Sonda

Czy ma dla Ciebie znaczenie, w jaki sposób nazywane są osoby z niepełnosprawnością (np. kaleka, inwalida, niepełnosprawny, osoba z niepełnosprawnością, itd)?

Biuletyn

Wspierają nas