Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Innowacje medyczne. Nowoczesna walka z rakiem

12.12.2017
Autor: Róża Matuszewska, fot. media.pzu.pl
Źródło: Integracja 5/2017
Przedstawiciel PZU przekazuje dużą tabelę informującą o wsparciu lekarzowi z Centrum Onkologii

Na choroby nowotworowe zachorowało w 2016 r. w Polsce ponad 180 tys. ludzi. Długość i jakość ich życia w dużej mierze zależą od jakości usług medycznych i zastosowania nowoczesnych metod leczenia. Dlatego też firma PZU postanowiła wesprzeć Centrum Onkologii w Bydgoszczy i przekazała jej urządzenie, które jest w stanie uratować życie wielu pacjentom.

W smutnych statystykach zgonów spowodowanych nowotworem 4. i 3. miejsce zajmują rak żołądka i jelita grubego. Wśród kobiet groźne są zaś nowotwory wewnętrznych narządów płciowych (około 15 proc. zachorowań w Polsce). Te schorzenia wiążą się z wysokim ryzykiem przerzutów do otrzewnej.

Jedną z nowatorskich metod ich leczenia jest podawanie chemii w aerozolu prosto do znajdujących się w brzuchu komórek nowotworowych za pomocą zabiegu PIPAC (Pressurized Intraperitoneal Aerosol Chemotherapy, czyli dootrzewnowej chemioterapii podciśnieniowej aerozolem). Urządzenie potrzebne do wykonywania tego zabiegu zostało przekazane Centrum Onkologii w Bydgoszczy przez PZU. Firma sfinansuje też koszty wykonywanych nim zabiegów.

Pionierska terapia

- Jest to nowa, dynamicznie rozwijająca się metoda i razem z kolegami z Niemiec i Francji monitorujemy wyniki leczenia. Ostatnio w Bydgoszczy odbyła się konferencja Interdyscyplinarne Oblicza Chirurgii Onkologicznej, podczas której wybitni specjaliści z całego świata dyskutowali m.in. nad tym sposobem leczenia – tłumaczy prof. Wojciech Zegarski, kierownik Kliniki Chirurgii Onkologicznej Centrum Onkologii w Bydgoszczy.

Za pomocą przekazanego przez PZU urządzenia chemioterapia jest podawana przez specjalną końcówkę – nebulizator. Dzięki niemu można rozpylić substancję w formie tzw. burzy śnieżnej w jamie brzusznej. Tak podaną chemioterapię w przypadku rozsiewu do otrzewnej pacjenci znoszą znacznie lepiej niż przy użyciu tradycyjnej metody. Zabieg PIPAC nie tylko poprawia jakość życia pacjentów z chorobami nowotworowymi, ale daje im nadzieję na dłuższe życie.

Centrum Onkologii w Bydgoszczy przygotowywało się do wykonania pierwszego zabiegu PIPAC przez kilkanaście miesięcy, współpracując z twórcą metody prof. Marcem A. Reymondem z Uniwersytetu w Tybindze w Niemczech. Obecnie stosowana jest przez najlepsze kliniki onkologiczne w Niemczech, Szwajcarii, Danii, Francji i Włoch. Ta metoda leczenia wprowadzana jest też w Mayo – słynnej klinice w Stanach Zjednoczonych.

Dzięki wsparciu PZU zabieg PIPAC będzie wykonywany również w Polsce.

Sytuacje już nie beznadziejne

PIPAC to często jedyny ratunek dla pacjentów, u których nie można operacyjnie usunąć zmian w otrzewnej, ponieważ są zbyt rozległe. To także szansa dla chorych, w przypadku których wyczerpały się inne metody leczenia onkologicznego. Bezpośrednie zastosowanie chemioterapii do otrzewnej daje szanse na zwolnienie postępu choroby. Dzięki temu pojawia się możliwość dalszego leczenia lub zastosowania zabiegu chirurgicznego. Po zastosowaniu metody PIPAC występuje czasami wieloletnia remisja choroby. W skali kraju może to uratować życie nawet kilkuset pacjentów. Dlatego też firma PZU zdecydowała się wesprzeć Bydgoskie Centrum Onkologiczne sprzętem do wykonywania zabiegu PIPAC i pokryć koszty jego stosowania.

Pomoc to moc

- Wspieramy wiele inicjatyw, których celem jest poprawa zdrowia Polaków – mówi Dorota Macieja, członek zarządu PZU Życie. – Zależy nam, aby polscy pacjenci, tak samo jak mieszkańcy Europy Zachodniej, mogli korzystać z najnowocześniejszych zdobyczy światowej medycyny. PIPAC to innowacyjna metoda leczenia, która znacząco może wydłużyć życie osób z zaawansowanymi chorobami nowotworowymi, a nawet przyczynić się do ich wyleczenia – dodaje. 

- Odczuwam wielką satysfakcję, że dzięki współpracy PZU i Centrum Onkologii w Bydgoszczy wielu potrzebujących pacjentów będzie mogło skorzystać z tej nowatorskiej metody leczenia – wtóruje jej Julita Czyżewska, prezes PZU Zdrowie. – PZU Zdrowie, obejmujące opieką zdrowotną ponad milion Polaków, wspiera inicjatywy z zakresu nowoczesnej medycyny. Zapewniając na co dzień naszym pacjentom diagnostykę i opiekę ambulatoryjną, chcemy także wspomagać skuteczne leczenie szpitalne i wierzę, że nasz wspólny projekt do tego się istotnie przyczyni – dodaje.

Wsparcie Bydgoskiego Centrum Onkologicznego to kolejny projekt z zakresu zdrowia i bezpieczeństwa, który realizowany jest pod patronatem największego polskiego ubezpieczyciela. Skala wsparcia PZU jest bez precedensu na polskim rynku ubezpieczeniowym i obejmuje wiele różnych działań. Między innymi PZU we współpracy ze Stowarzyszeniem Misie Ratują Dzieci oraz Stowarzyszeniem Siemacha, organizuje turnusy wypoczynkowe połączone z terapią psychologiczną dla dzieci ofiar wypadków i ich rodzin.

Jesienią tego roku, w ramach Mobilnej Strefy Zdrowia PZU, dzieci z rejonów dotkniętych przez sierpniowe nawałnice skorzystały z bezpłatnych badań profilaktycznych: dietetyka, okulisty i specjalisty z dziedziny fizjoterapii. Program objął 17 miejscowości, 20 szkół podstawowych, prawie 1700 uczniów i ponad 3000 konsultacji lekarskich. PZU pomógł też ONKOfunduszowi – ogólnopolskiemu portalowi społecznościowego wsparcia chorych na nowotwory. Serwis łączy darczyńców z pacjentami poszukającymi środków na dodatkową terapię i rehabilitację oraz stanowi uzupełnienie publicznego finansowania terapii onkologicznych.


Materiał przygotowany we współpracy z

logo PZU

 

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • Jak PZU jest takie dobre to dlaczego odbiera renty ofiarom wypadków z lat "90 ?
    edek23
    06.02.2018, 21:51
    PZU opiera się na limitach OC z tamtych lat. Ale nie przeszkadza lansować się z niepełnosprawnymi na różnych imprezach czy targach.
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel

Sonda

Czy popierasz przyznanie świadczenia 500 zł osobom z niepełnosprawnością?

Biuletyn

Wspierają nas