Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Hokeiści USA mistrzami paraolimpijskimi

22.03.2010
Autor: Paulina Malinowska-Kowalczyk
Źródło: inf. własna

Hokeiści na sledżach Stanów Zjednoczonych, pokonawszy w sobotnim finale 2:0 drużynę Japonii, zdobyli złote medale turnieju paraolimpijskiego Vancouver 2010.

Po rozgrywkach w grupie i porażce Japonii z USA 0:6 nikt nie dawał japońskim hokeistom szans na jakąkolwiek walkę z przedstawicielami hokeja kombinacyjnego, szybkiego i agresywnego – za takich uchodzą Amerykanie i Kanadyjczycy. Tymczasem Japonia pokonała w półfinale Kanadę aż 3:1, a w finale walczyła z Amerykanami jak równy z równym.

Po pierwszej tercji prowadzili zawodnicy drużyny Stanów Zjednoczonych. Przytomnością w nieprawdopodobnym zamieszaniu pod bramką Mitsuru Nagase popisał się Alexi Salamone. Druga i trzecia tercja to ataki obydwu drużyn. Japończycy mieli wiele szans na zmianę rezultatu. W drugiej tercji rzutu karnego nie wykorzystał Takayuki Endo. Zatrzymał go amerykański bramkarz Steve Nash, który pewnie zmierzał do tego, by zaliczyć na swoim koncie piąty mecz turnieju bez straty gola.

I wreszcie 44. min meczu. Akcja jak w NHL. Na japońską bramkę strzela Joe Howard, kierunek krążka zmienia przeszkadzający japońskiemu bramkarzowi Tylor Lipsett. Zdezorientowany Nagase jest bez szans. Stany Zjednoczone wygrywają z Japonią 2:0.

Złoty medal wywalczyła drużyna, która w tym turnieju okazała się najlepsza. Zdecydowanie lepsza od Kanady, choć nie była w stanie udowodnić tego w meczu Kanada – USA, na który wszyscy czekali. Meczu, którego nie było.

Kanadyjczycy walczyli o brąz z Norwegią i po raz kolejny, po półfinale z Japonią, zostali... na lodzie. Dwie pierwsze tercje nie przyniosły goli. W trzeciej wspaniałym strzałem pokonał bramkarza Norwegów Adam Dixon. Późniejsze wydarzenia na lodzie Thunderbird Arena w Vancouver powinny przejść do historii hokeja na sledżach jako najbardziej dramatyczne w tym sporcie. Klasyczne zamieszanie na polu bramkowym kanadyjskiego bramkarza
Paula Rosena i po zagarnięciu krążka przez zawodnika z pola sędzia dyktuje rzut karny dla Norwegów. Z lodowatą krwią wykorzystuje go Rolf Einar Pedersen.

Mecz zmierzał do dogrywki, pod jego koniec częściej do krążka dochodzili Norwegowie. Opłaciło się. Spod niebieskiej linii Rosena pokonał Eskil Hagen. Bramkarza gospodarzy, który wyjechał przed pole bramkowe Hagen pokonał idealnym lobem – niezwykle groźną bronią w hokeju na sledżach, na którym zawodnicy walczą w pozycji siedzącej – 10 cm nad taflą.

Trener Norwegów wziął czas. Wynik 2:1 dla Norwegii, a do końca meczu pozostało 3,6 s... Końcówka należała do najbardziej przykrych momentów meczu. Kanadyjczycy po końcowej syrenie próbowali wywołać bójkę z Norwegami. Losów meczu to nie zmieniło i to Norwegia zdobyła trzecie miejsce.

W pozostałych meczach fazy play off świetnie zagrali Czesi. Pokonując Koreę 2:1, zajęli 5. miejsce – tuż za Kanadą. Siódma lokata przypadła Włochom, którzy przegrali ze Szwecją 4:0.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Sonda

Jak w tym roku spędzisz wakacje?

Biuletyn

Wspierają nas