Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Rozmowa przy kawie – włoski sposób na chorobę Alzheimera

03.11.2015
Autor: Mateusz Różański
prof. Marco Trabucchi podczas prezentacji swojego pomysłu w siedzibie Ashoki

Czy wizyta w kawiarni może pomóc osobie z chorobą Alzheimera lub inną formą demencji? Okazuje się, że tak! Dowiódł tego włoski neurolog, prof. Marco Trabucchi, który stworzył sieć Alzheimer Cafes – miejsc przeznaczonych dla osób z chorobą Alzheimera lub demencją i ich rodzin. Zaproszony do Polski przez Fundację Ashoka naukowiec opowiedział nam, na czym polega działanie tych nietypowych kawiarni i dlaczego są one tak ważne.

Mateusz Różański: Skąd wziął się pomysł na stworzenie sieci Alzheimer Cafe?

Prof. Marco Trabucchi: Wszystko zaczęło się 20 lat temu, ale rozsialiśmy nasze pomysły po całym kraju i we Włoszech mamy w tej chwili około 200 Alzheimer Cafe, zwłaszcza na północy. Idea jest prosta – chodzi o to, by istniały miejsca, gdzie raz, dwa razy w tygodniu ludzie dotknięci demencją i ich rodziny mogliby się spotykać i dyskutować o swoich problemach, dotyczących wsparcia medycznego, technicznego i psychologicznego. My pozwalamy im się odnaleźć i spędzić ze sobą kilka godzin. Wspierają się swoimi pomysłami, przekazują sobie informacje, zadają sobie pytania. To wszystko przy kawie i w miłej atmosferze.

Kto pracuje w tych kawiarniach?

Zazwyczaj wolontariusze. Ale czasem, gdy zachodzi taka potrzeba, również profesjonalni lekarze, pielęgniarki i inni, ale oni nie są stałymi członkami zespołu. Przychodzą, gdy są potrzebni i poświęcają swój czas przychodzącym do Alzheimer Cafe osobom. Część robi to, jako wolontariusze, za darmo, ale większość otrzymuje za to pieniądze.

Kim są wolontariusze?

Większość z nich dzieli się na dwie kategorie. Po pierwsze, są to członkowie organizacji zrzeszających osoby starsze, będące już na emeryturze. Druga duża grupa to przedstawiciele grup religijnych, związanych z kościołem katolickim i ze wspólnotami parafialnymi.

Stereotypowo myśli się o Włoszech jako o kraju, gdzie dominuje tradycyjny model rodziny, a osoby starsze znajdują się pod opieką dzieci i wnuków.

Właśnie w tym tkwi problem. Odkąd pracujemy, zajmujemy się organizowaniem pomocy dla rodzin. Tradycyjna rodzina we Włoszech przeżywa kryzys, ale to temat na zupełnie inną rozmowę. Rodziny, które przychodzą do Alzheimer Cafe, otrzymują duże wsparcie. Jest ono potrzebne po to, by unikać zinstytucjonalizowanych form pomocy – na przykład oddawania członków rodziny do domów pomocy społecznej.

Czyli państwo nie daje osobom z chorobą Alzheimera lub demencją pomocy, której potrzebują?

Oczywiście, państwo oferuje chorym różnego rodzaju usługi opiekuńcze – w szpitalach, domach opieki, a także w formie wsparcia domowego, ale to nie jest taka pomoc, jaką oferują Alzheimer Cafes.

W takim razie po co one istnieją?

My dajemy coś ponad państwową pomoc. Państwo nie odpowie na potrzebę wsparcia psychologicznego, wymiany informacji czy nawet wspólnego spędzania ze sobą czasu. Państwo zaspokaja „twarde” potrzeby, a nasze kafejki „miękkie”. Nasi wolontariusze są gotowi udzielać właśnie takiej pomocy, nastawionej bardziej na uczucia i dobrostan ducha.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Sonda

Czy ma dla Ciebie znaczenie, w jaki sposób nazywane są osoby z niepełnosprawnością (np. kaleka, inwalida, niepełnosprawny, osoba z niepełnosprawnością, itd)?

Biuletyn

Wspierają nas