Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Jarosław Duda: trener pracy i asystent - priorytety na 2015 r.

02.12.2014
Autor: PAP
Twarz Jarosława Dudy, fot. Piotr Stanisławski

Trener pracy i asystent osoby niepełnosprawnej - te dwie formy pomocy będą w przyszłym roku priorytetem Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej - mówi w rozmowie z PAP, w przeddzień Światowego Dnia Osób Niepełnosprawnych, ich rządowy pełnomocnik Jarosław Duda. W Polsce osób z niepełnosprawnościami jest ok. 5 mln; ponad 3,2 mln ma prawne orzeczenie o stopniu niepełnosprawności.

- 3 grudnia - Światowy Dzień Osób Niepełnosprawnych - to dobry moment, by powiedzieć o sukcesach i problemach osób z niepełnosprawnością, które w naszym kraju stanowią ok. 10-12 proc. społeczeństwa. Choć udało się wiele zrobić, wciąż jesteśmy w drodze, w procesie zmian, szczególnie po ratyfikowaniu przez Polskę Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych. Dla rządu, samorządu, środowiska osób niepełnosprawnych jest to istotny drogowskaz - powiedział pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych, Jarosław Duda.

Według niego zmienia się świadomość Polaków, przestają postrzegać niepełnosprawność jako coś wstydliwego, co stygmatyzuje.

- Niepełnosprawność jest jedną z cech określających człowieka i widać to nawet w sensie werbalnym - kiedyś osobę z niepełnosprawnością określano - kaleka, inwalida, teraz już to nie funkcjonuje. W świadomości społecznej zaczyna istnieć przekonanie, że można być pełnoprawnym obywatelem, mając dysfunkcję. Każdy z nas ma albo może mieć jakąś specyficzną cechę - podkreślił minister Duda.

Trener pracy i asystent

Jego zdaniem konieczne jest wprowadzenie wczesnej interwencji i rozwijanie szerokiej oferty edukacyjnej dla niepełnosprawnych dzieci - od edukacji włączającej po szkoły specjalne, a także wprowadzenie w Polsce trenera pracy i asystenta osoby niepełnosprawnej.

- W przyszłym roku naszymi priorytetami będą trener pracy i asystent osoby niepełnosprawnej, to są dwie kluczowe kwestie dotyczące osób z niepełnosprawnościami. I na takiej zindywidualizowanej pomocy będziemy się koncentrować - powiedział Jarosław Duda.

Trener pracy pomagałby osobie z niepełnosprawnością w poszukiwaniu pracy i jej utrzymaniu; otaczałby go kompleksową opieką - począwszy od decyzji o podjęciu zatrudnienia, przez przygotowanie profilu zawodowego, szkolenia w pracy i monitorowania, po pomoc w jej trakcie. W polskim prawie nie ma takiej instytucji.

Asystent oferuje wsparcie w tych momentach, w których osoba z niepełnosprawnością nie może sama sobie poradzić z powodu barier architektonicznych, komunikacyjnych bądź mentalnych, towarzyszy jej w różnego rodzaju aktywnościach, np. w drodze na rehabilitację czy do kina. Program asystentów rozwijają niektóre samorządy, np. Białystok.

Więcej placówek dziennego pobytu

Zdaniem Jarosława Dudy konieczna jest też rozbudowa oferty bezpiecznego dziennego pobytu. Podkreślił, że warsztaty terapii zajęciowej spełniły pokładaną w nich nadzieję jako przygotowanie do aktywności zawodowej, zarówno na chronionym, jak i otwartym rynku pracy, i właśnie one są najlepszym miejscem dla dziennego pobytu osób z niepełnosprawnościami.

Pełnomocnik przyznał, że oferta tego typu jest bogata w dużych miastach, jednak poza nimi brakuje takich miejsc.

- Zarówno ja, jak i moi następcy będziemy musieli wykonać dużo pracy w tym zakresie - dodał.

Minister Duda uważa, że bariery są także w osobach niepełnosprawnych.

- Duża grupa w dalszym ciągu chciałaby być traktowana inaczej, ze specjalnymi przywilejami, co w pewnych graniach jest oczywiste. Ale trzeba dążyć do takiego skonstruowania systemu, gdzie osoba z niepełnosprawnością, przy odpowiednim wsparciu, będzie się uważała za pełnoprawnego obywatela, członka społeczności lokalnej, ogólnokrajowej - wyjaśnił.

Żadna dysfunkcja nie wyklucza z rynku pracy

W jego opinii, wiele osób z niepełnosprawnością nie chce zaryzykować wejścia na rynek pracy, bo boi się, że utraci rentę.

- Nazywamy to pułapką rentową i z tym trzeba coś zrobić. Kiedyś był taki projekt, może należy do tego wrócić, że jeżeli ktoś z przyznanym świadczeniem chce pracować, to mu się to umożliwia. Dla państwa byłoby to też korzystne, bo jako pracownik odprowadzałby składki - powiedział minister Duda.

Jego zdaniem za 5-10 lat osoby z niepełnosprawnościami będą ważnym podmiotem na rynku pracy, bo takie są tendencje demograficzne, będzie brakować osób w wieku produkcyjnym, a przybywać seniorów.

- Dlaczego osoba z mniejszą lub większą dysfunkcją, przy dzisiejszych udogodnieniach i wspomaganiu, nie miałaby pracować? Nie ma już takiej dysfunkcji, która by wykluczała z rynku pracy - zapewnił minister Duda.

Podkreślił, że organizacje pozarządowe mają duże sukcesy w aktywowaniu osób z niepełnosprawnością intelektualną.

- Bardzo wiele z nich sprawdza się w pewnego rodzaju pracy - usługach hotelarskich, porządkowych, gastronomicznych. Te osoby nie są skazane na to, by tkwić w bezradności - uważa pełnomocnik.

Komentarz

  • Bardziej będzie opłacalne zatrudnianie niepełnosprawnych w ramach niewolnictwa
    Inwalida i osoba o białej lasce
    02.12.2014, 16:12
    Już dzisiaj jest państwo niewolnicze, uśmierca osoby niepełnosprawne i zmusza rencistów do żebractwa” Zdaniem ministra Jarosława Dudy za 5-10 lat osoby z niepełnosprawnościami będą ważnym podmiotem na rynku pracy, gdyż rencista zatrudniony na takim samym stanowisku i wykonujący te same prace, co osoba zdrowa otrzymywać będzie od pracodawcy mniejsze wynagrodzenie niż zdrowa osoba i nie będzie też otrzymywać premii, prowizji, bony świątecznego. Poniżej podaję przykłady jakie mnie spotkały i spotykają w życiu. Przez to bardziej będzie się opłacać pracodawcy. Najbardziej opłaca się państwu dopuszczać do tego, aby niepełnosprawni żyli w kraju niewolniczym, byli uśmiercani i dyskryminowani. My niepełnosprawni żyjemy w kraju niewolniczym, gdzie jesteśmy uśmiercani i dyskryminowani. Nie mogę się zgodzić z tym, że taka osoba jak inwalida – rencista otrzymująca głodową rentę nie może w pracy zarobić tyle, co zdrowa osoba u tego samego pracodawcy i to na tym samym stanowisku. Jeśli ZUS nie ma pieniędzy na renty i emerytury to powinien dać możliwość zarobienia odpowiedniej pensji. Przez rentę nie można więcej zarobić? Do końca sierpnia 2014 r. mogłem zarobić do 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia 2726,80 zł brutto, to jest około 2000 złotych na rękę, a od 1 września 2014 r. wolno inwalidzie – renciście zarobić o 108,80 złotych mniej brutto, czyli 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia 2618 złotych brutto, to jest poniżej 1800 lub 1850 złotych na rękę. ZUS mnie nawet nie poinformował o zmniejszeniu zarobków od 1.09.2014 r. z 2726,80 zł brutto, czyli około 2000 złotych na rękę, a od 1 września 2014 r. wolno inwalidzie – renciście zarobić o 108,80 złotych mniej brutto, czyli 2618 złotych brutto. Poczułem się, jakbym dostał w mordę. Od 1 stycznia 2015 r. wzrastają składki ZUS, najniższe pensje zdrowych pracowników, a rencista może zarabiać jeszcze mniej. Przez to państwo zniechęca inwalidę – rencistę do podjęcia pracy, a zachęca do żebrania lub pobierania zasiłków w opiece społecznej. Oświadczam, że w Polsce jest dyskryminacja osób niepełnosprawnych. Oto przykłady dyskryminacji osób niepełnosprawnych: Zdrowa osoba pracująca na danym stanowisku spokojnie co miesiąc może zarobić powyżej 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto i do tego może jeszcze otrzymać nagrodę, premię, trzynastą pensję oraz bon na Święta. Rencista – inwalida pracując na tym samym stanowisku co zdrowa osoba może otrzymać co miesiąc zaniżone wynagrodzenie, a więc do 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto. Jeśli tylko rencista – inwalida otrzymujący co miesiąc choćby około 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto, to nawet gdy tak samo pracuje wydajnie co zdrowa osoba pozbawiony będzie otrzymania nagrody, premii, trzynastej pensji oraz bonu na Święta. Jedną niesprawiedliwością i dyskryminacją osób niepełnosprawnych jest, że inwalida – rencista otrzymując głodową rentę musi mniej zarabiać tylko do 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto. Drugą niesprawiedliwością i dyskryminacją osób niepełnosprawnych jest to, że rencista – inwalida pracując na tym samym stanowisku co zdrowa osoba nie może otrzymać wynagrodzenia w takiej samej wysokości, co zdrowa osoba, a więc powyżej 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto. Trzecią niesprawiedliwością i dyskryminacją osób niepełnosprawnych jest też to, że rencista – inwalida otrzymujący co miesiąc choćby około 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto, to nawet gdy tak samo pracuje wydajnie co zdrowa osoba pozbawiony będzie otrzymania takiej nagrody, premii, trzynastej pensji oraz bonu na Święta w takiej samej lub podobnej wysokości, co zdrowa osoba. W praktyce osoby niepełnosprawne nie są traktowane na równi z innymi. Art. 32. 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Art. 33. 1. Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. 2. Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń. Oświadczam, że im mniej osób pobierałby zasiłki w opiece społecznej, to więcej byłoby pieniędzy w budżecie państwa, jeśli pracujący inwalida – rencista na tym samym stanowisku co zdrowa osoba powinien otrzymywać takie same wynagrodzenie na równi ze zdrową osobą, czyli np. 2000 złotych, 2500 złotych lub też 3000 złotych netto. Jeśli Państwo nie ma pieniędzy na podwyżki rent, emerytur, a inwalida – rencista otrzymuje głodową rentę, która nie starcza na lekarstwa, czynsz, opłaty, wyżywienie, wydatki kulturalne, to powinno dać zarobić renciście np. do 100% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w wysokości około 4000 złotych. Przez to inwalida – rencista otrzymując wynagrodzenie w wysokości powyżej 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto np. 80% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto nie czułby tak bardzo, że w pracy praktyce nie będzie ą traktowane na równi z innymi zdrowymi pracownikami. Oprócz tego pracując tak samo wydajnie co zdrowa osoba mógłby otrzymywać nagrody, premie, trzynastą pensję oraz bon na Święta, czyli do takiej wysokości, która nie przekraczałaby 100% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto. Dzięki temu inwalida – rencista pracowałby spokojniej i nie czułby się poniżony, a także nie będzie musiał żebrać lub pobierać zasiłek z opieki społecznej. Chętnie dam państwu swoją niepełnosprawność, aby państwo przekonało się na własnej skórze w dzisiejszych czasach, na czym polega uśmiercania takich rencistów – inwalidów.

Dodaj odpowiedź na komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin
Prawy panel

Sonda

Czego najbardziej Ci brakuje, gdy kolejne dni spędzasz w domu z powodu zagrożenia koronawirusem?

Biuletyn

Wspierają nas