Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Co nazywamy wspólnym prowadzeniem gospodarstwa?

09.07.2020
Autor: L.

Opiekuję się leżącą mamą, zamieszkałam w jej domu, ponieważ wymaga całodobowej opieki. W domu są 2 osobne łazienki, osobno mamie gotuję, piorę, osobne zakupy, 2 lodówki, 2 liczniki prądu, czy to jest prowadzenie osobnego gospodarowania?

Szanowna Pani,

Kwestia co nazywamy wspólnym gospodarstwem jest definiowana przede wszystkim przez orzecznictwo i zależy od konkretnych okoliczności sprawy. Samo zamieszkiwanie w jednym mieszkaniu nie przesądza o prowadzeniu wspólnego gospodarstwa. Dlatego swoją sytuację proszę odnieść do poniższych orzeczeń sądów i odpowiednio zastosować w indywidulanej Pani sprawie.         

Jak stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w wyroku z dnia 21 grudnia 2010 r. (II SA/Lu 664/10) by wyjaśnić pojęcie „wspólne gospodarowanie”, należy uwzględnić potoczne rozumienie tego wyrażenia. Zgodnie z Wielkim Słownikiem Poprawnej Polszczyzny PWN „wspólny to taki, w którym biorą udział dwie osoby lub więcej osób; wykonywany razem z kimś”, natomiast „gospodarować to "dysponować czymś; zarządzać czymś” (red. A. Markowski, Warszawa, 2005, s. 1330 i 298). Stąd, jeśli osoby gospodarują wspólnie, oznacza to, że razem czymś zarządzają, dysponują. W rozpatrywanym kontekście chodzi więc o przyczynianie się do funkcjonowania wspólnoty poprzez wykonywanie na jej rzecz jakichkolwiek czynności. Możliwość zarządzania oznacza w istocie uprawnienie do współdecydowania o przeznaczeniu dochodu rodziny, a także wykonywanie części czynności związanych z codziennymi zajęciami, jak sprzątanie, gotowanie, pranie itp. Zatem przez wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego rozumie się nie tylko wspólne zamieszkiwanie określonych osób, ale związane z tym wspólne zaspokajanie potrzeb życiowych, w tym wzajemną ścisłą współpracę w załatwianiu codziennych spraw związanych z prowadzeniem domu, niezarobkowanie i pozostawanie w związku z tym na całkowitym lub częściowym utrzymaniu osoby, z którą się gospodarstwo domowe prowadzi, a wszystko to dodatkowo uzupełnione powinno być cechami stałości, które tego typu sytuację charakteryzują.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w wyroku z dnia 28.09.2010 r. (II S.A./Bd 700/10) stwierdził, iż przesłanka wspólnego gospodarowania wyrażać się może m.in. w czerpaniu korzyści z tego gospodarstwa wspólnie z innymi członkami rodziny, choćby nawet z racji korzystania z urządzeń technicznych i sanitarnych. Przejawem wspólnego gospodarowania jest również współdziałanie na co dzień w różnych sprawach życia codziennego. Okoliczność wspólnego prowadzenia gospodarstwa domowego jest faktem obiektywnym, mającym z woli ustawodawcy swoje konsekwencje na gruncie ustawy o pomocy społecznej, co wyraża się między innymi w uwzględnianiu wszystkich dochodów członków danej rodziny przy ustalaniu kryterium dochodowego, stanowiącego przesłankę przyznania świadczeń z pomocy społecznej. Fakt ten ma zatem wymiar prawny, niemniej jednak nie musi on oznaczać, że współmieszkańcy mają w związku z tym faktycznie oddawać cały swój dochód lub jego część osobie wnioskującej. Istotnym jest bowiem, że poprzez wspólne zamieszkiwanie i wspólne gospodarowanie z wnioskującym, czerpią oni z tej okoliczności obiektywne korzyści, tak samo jak wnioskujący, to z kolei powoduje obowiązek organów uwzględnienie ich dochodów przy ustalaniu kryterium dochodowego.

Warto zwrócić uwagę, iż w razie wspólnego zamieszkiwania o braku wspólnego prowadzenia gospodarstwa domowego mogą świadczyć takie okoliczności, jak np.:

  1.  wyraźny konflikt między tymi osobami;
  2. krótkotrwały, a nie stały charakter wspólnego zamieszkiwania;
  3. takie urządzenie mieszkania i zorganizowanie życia codziennego, które wskazuje na brak wzajemnego oddziaływania na siebie mieszkających wspólnie osób, a więc ich niezależność, przejawiającą się w samodzielnym podejmowaniu przez nie decyzji co do wspólnie zajmowanego mieszkania oraz urządzeń w nim się znajdujących (zob. wyr. NSA z 11.6.2013 r., I OSK 1947/12 oraz z 26.3.2013 r., I OSK 1537/12 czy też wyr. WSA w Krakowie z 31.7.2014 r., III SA/KR 106/14).

 

Z poważaniem,

dr Michał Urban, radca prawny

 

 

 

Prawy panel

Biuletyn

Wspierają nas